Tokenizacja – pełna definicja

Przez
Jan Rybski
-
8 min czytania

Moim celem tutaj, na tym blogu, jest przede wszystkim dzielenie się z Państwem informacjami, spostrzeżeniami, uwagami i analizami zjawisk gospodarczych towarzyszących procesom związanym z emisją tokenów, które to procesy nazywamy ogólnie "tokenizacją".

tokenizacja zacznijmy od podstawowych definicji

Spis treści:

  • Wprowadzenie do definicji
  • Tokeny, coiny – czym są i jak mogą być postrzegane?
  • Tokeny umieszczone na blockchainie

Wprowadzenie do definicji

Tokenizacja to nowe słowo w wokabularze pojęć ekonomicznych, dlatego korektory tekstu podkreślają je jeszcze na czerwono. Procesy te będą miały w następnych latach zasadniczy wpływ na rozwój gospodarki, która coraz bardziej przeistaczać się będzie w "gospodarkę tokenową" – co też jest zupełnie nowym pojęciem.

Rozpocznijmy zatem może nasze rozważania na temat gospodarki tokenowej od tego, że zdefiniujemy sobie najpierw podstawowe pojęcia związane z procesami w niej zachodzącymi. Zajmijmy się zatem na początek pojęciami takimi jak token, emisja tokenów, tokenizacja. Samemu agregującemu pojęciu "gospodarka tokenowa" poświecimy później też trochę czasu. Celowo nie będziemy zajmować się tutaj pojęciem  "coin", gdyż coiny bardziej wiążą się z pojęciem " kryptowaluta", rozumiana jako wymienny, (wkrótce) powszechnie akceptowany środek płatniczy –  vide bitcoin itp. 

Tokeny, coiny – czym są i jak mogą być postrzegane?

Otóż tak, jak "coin" tłumaczy się z języka angielskiego wprost jako "moneta", tak "token" tłumaczy się jako "żeton", czyli jako coś, co monetę, czyli pieniądz, w jego funkcji jako środek płatniczy, zastępuje. Dobrym przykładem z poprzedniej epoki ekonomicznej realnego socjalizmu są tzw. bony towarowe, które zastępowały wówczas w wolnym obiegu dolary, których posiadać nie było wolno - to wyjaśnienie przeznaczone jest dla młodszych czytelników tego bloga, którzy czasów "realnego socjalizmu" – na ich szczęście –  nie pamiętają. Tak, tak... były w Polsce jeszcze tak niedawno temu takie czasy, że za posiadanie dolarów można było "siedzieć", nie w barze na piwie z kolegą, tylko w realnym więzieniu. Bony te stanowiły uprawnienie do zakupu towarów w sklepach tzw. dewizowych pod marką Baltona, Pekao i Pewex. Starsi Czytelnicy tego bloga na pewno te czasy jeszcze pamiętają. Czyli ówczesne bony pełniły funkcję materialnego, papierowego tokenu o określonej wartości wydrukowanej na nim, który dawał uprawnienie zakupu dóbr rzadkich i poszukiwanych, na których ceny w ww. sklepach często bywały zdecydowanie niższa, jak ich wartość rynkowa, vide nowe samochody Fiat 125p za 2.500 USD, sprzedawane później na giełdzie samochodowej w cenie równej cenie mieszkania itp.  

I tu zbliżamy się do sedna sprawy, mając na uwadze cały czas, że chcemy zajmować się na tym blogu tokenami, czyli "żetonami", reprezentującymi jednak sobą  coś, co przedstawia sobą realną "wartość" (do tego pojęcia w jednym z następnych wpisów szerzej wrócimy), ale co  jednocześnie jest reprezentantem pewnego prawa/uprawnienia/roszczenia, nabytego na drodze wymiany za  realny pieniądz. 

Idąc np. do kasyna (legalnego, oczywiście) wymieniamy najpierw w kasie cash na żetony, którymi następnie obstawiając gramy i gdy nam coś jeszcze w kieszeni, czyli na stole, zostanie, lub, co daj Boże, gdy wygramy od innego gracza jego żetony, to idziemy wtenczas do kasy z tymi wszystkimi żetonami, wymieniamy je z powrotem na cash... i idziemy do domu - na pewno w pierwszym przypadku, w tym drugim bywa różnie.... Tak więc token/żeton, jako substytut pieniądza (czyli określonej "wartości"), jest w tym przykładzie naszym uprawnieniem do wzięcia udziału w grze, która może przynieść nam wygraną, ale do której to wygranej nie mamy jednak żadnego roszczenia. Czyli, że za jego pomocą nabywamy sobie tylko prawo do np. zajęcia miejsca przy stole ruletki i obstawiania pola na nim, i jak kulka trafi do właściwego, z naszego punktu widzenia, dołka, wygrywamy. Żeton nie daje nam roszczenia do wygranej, ale szansę na nią, a my sami, już na wstępie, wymieniając realny pieniądz na żetony, rozważamy związane z tym ryzyko w relacji do możliwej wygranej. Nawiasem mówiąc, żeton daje nam też prawo do otrzymania odpowiedniej dawki adrenaliny, co dla niektórych jest już wystarczającą wygraną... Tym samym "kupując" sobie za pośrednictwem żetonu prawo do gry odnosimy tak, czy siak, jakąś korzyść... Ważnym jest tutaj to, że token/żeton jest zakotwiczony w określonej "wartości" (tutaj pieniądzu) i są z nim związane uprawnienia. Dlaczego więc hazard w niektórych krajach jest ograniczany, zwalczany lub wręcz zabroniony, a picie alkoholu, (które oprócz kaca i innych problemów, ze śmiercią włącznie, nie daje nic) objęte jest dyspensą państwa, jest wielką zagadką... Ale to tylko taka dygresja a propose wolności obywatelskiej....

Innym przykładem tokenu jest żeton do odkurzacza samochodowego lub do pralni samoobsługowej. Schemat działania podobny, jak w kasynie, tyle tylko, że tutaj odnosimy za pośrednictwem tokenu/żetonu ewidentnie jakąś korzyść "rzeczową", albo w postaci wyczyszczonego auta, albo wypranej odzieży. Korzyść ta ma według naszego uznania "dodatnią wartość dodaną", to znaczy, że nie ponosząc ryzyka nieuzyskania wygranej, jak ma to miejsce w kasynie, otrzymujemy w zamian coś, co w efekcie według nas ma większą wartość, jak wartość żetonu, który bezpowrotnie wpada do czeluści automatu, lub, jeśli nabyliśmy ich za dużo, podlega powrotnej wymianie w kasie na pieniądz. Tutaj mamy do czynienia z typowym żetonem użytkowym. Tego typu tokeny nie będą nas dalej jednak za bardzo interesować, gdyż trudno jest mówić w ich przypadku, że sam fakt ich posiadanie może nam przysporzyć korzyści poprzez wzrost ich wartości (wzrost ceny nie powoduje automatycznie wzrostu wartości, jeśli uwzględni się przy tym czynnik inflacji).

Tokeny umieszczone na blockchainie

Ponieważ w dalszych naszych rozważaniach zasadniczo interesować nas będą tokeny emitowane na podstawie aktywów (rozumianych tutaj dla uproszczenia  jako "wartość"), to w pierwszej linii powinniśmy zdefiniować pojęcie "token". I tutaj pojawiają się już pierwsze trudności wynikające z tego, że ponieważ w Polsce brak jest odrębnej ustawy dotyczącej tokenów i technologii blockchain, brak jest też jednoznacznej, prawnie wiążącej definicji tokenów. Każdy interpretuje i definiuje "token" trochę po swojemu, co niestety może rodzić pewne nieporozumienia, które w miarę "rozpędzania" się gospodarki tokenowej, mogą nieść za sobą coraz bardziej znaczące, niekiedy przykre, konsekwencje. 

Na szczęście tego, co do dzisiaj nie potrafił dokonać kraj 38,5 milionowy w środku Europy, czyli Polska, zrobił praktycznie wczoraj, bo 3 października, kraik 1000-krotnie (jeden tysiąc razy) mniejszy, położony gdzieś na uboczu, wysoko w Alpach, czyli Księstwo Liechtenstein, w którym od 1 stycznia 2020 roku wchodzi w życie najlepsza na świecie, zdaniem wszystkich ekspertów zajmujących się tą tematyką, ustawa regulująca funkcjonowanie branży tokenowej i technologii blockchain!  O ustawie tej pisać będziemy szerzej w jednym z kolejnych wpisów na tym blogu, teraz poświęćmy się zawartym tam definicjom. Dlaczego właśnie tym? Ano właśnie dlatego, że Ustawa Księstwa Liechtenstein ma charakter kompleksowy, czyli, że reguluje zagadnienia organizacyjno-prawne związane z branżą tokenową i jej funkcjonowaniem w sposób logiczny i całościowy, gdzie jedno wynika z drugiego i, przy zachowaniu pewnych restrykcji koniecznych z punktu widzenia bezpieczeństwa uczestników procesów gospodarczych z nią związanych, pozostawia solidny margines swobody pozwalający na rozwój tej branży i całej gospodarki tokenowej. Regulacja bez zagrażającego branży przeregulowania to idea, jak przyświecała twórcom tej ustawy. Jako TOKEN-CONSULT postanowiliśmy zasadniczo oprzeć nasze działania na definicjach i postanowieniach tej ustawy –  przynajmniej tak długo, jak długo nie "dorobimy" się naszej, polskiej...  

Wróćmy zatem do tokenu i jego definicji, w znaczeniu takim, który dla procesów tokenizacji jest najbardziej interesujący, gdyż pozwalający na czerpanie w pełni z ich potencjału, napędzającego rozwój gospodarki tokenowej. Ponieważ jednak, jak zaznaczyłem powyżej, aby całość była spójna, to jedno musi wynikać z drugiego, cofnijmy się o krok wstecz i przytoczmy definicje, na razie bez komentarza, pojęć "technologia/-e blockchain" oraz "system/-y blockchain",  pozostawiając jednak wyjaśnienie związanych z nimi zagadnień techniczno-informatycznych specjalistom. 

Otóż podążając za literą ww. Ustawy, pod pojęciem "technologia/-e blockchain" rozumie się technologie godne zaufania (dlaczego tak nazwane, o tym będzie później), które zapewniają tokenom: a) ich integralność, b) jednoznaczne ich przypisanie do identyfikatorów blockchain'owych, oraz c) dysponowanie nimi.

Natomiast pod pojęciem "systemy blockchain" rozumie się systemy transakcyjne, umożliwiające przenoszenie i przechowywanie tokenów oraz związane z tym świadczenie usług przy pomocy wyżej opisanych technologii godnych zaufania.

Po zdefiniowaniu obu powyższych pojęć możemy przejść teraz do definicji pojęcia "token" - ale o tym, pozwolisz drogi Czytelniku, że będzie w następnym odcinku mojego bloga... 

Kup Bitcoin Zainwestuj już dziś!
Wyrażam zgodę na przetwarzanie danych osobowych na zasadach określonych w polityce prywatności oraz polityce cookies. Jeśli nie wyrażasz zgody na wykorzystywanie cookies we wskazanych w niej celach, w tym do profilowania, prosimy o wyłącznie cookies w przeglądarce lub opuszczenie serwisu. Więcej Akceptuję