Wenezuela: reżim Maduro zmusza firmy do akceptacji rządowej "kryptowaluty" Petro

4 min czytania

Według rządu Wenezueli, miliony rodzin korzystają z Petro, krajowej waluty cyfrowej, aby płacić za towary i usługi. Choć obywatele chętnie korzystają z rządowej "kryptowaluty", to sprzedawcy – zmuszeni przez reżim Maduro do akceptacji bezwartościowego tokena – wręcz przeciwnie.

Token Petro

Wenezuela, hiperinflacja i największy krach na świecie od pół wieku

Wenezuela, rządzona przez socjalistyczny reżim prezydenta Nicolása Maduro, od wielu lat bezskutecznie walczy z zapaścią gospodarczą i pogłębiającą się hiperinflacją. Według Międzynarodowego Funduszu Walutowego (MFW) jest to najpoważniejszy przypadek zapaści gospodarczej od pół wieku w odniesieniu do krajów, w których nie toczy się wojna.

W wyniku hiperinflacji boliwar, waluta narodowa Wenezueli stała się prawie bezwartościowa, w efekcie czego miejscowe firmy przestały przyjmować ją jako zapłatę za towary i usługi, akceptując niemal wyłącznie dolara amerykańskiego. Ostatniej deski ratunku dla upadającego i pogrążającego się w chaosie kraju rząd upatruje w krajowej walucie cyfrowej, Petro, rzekomo mającej pełne pokrycie w zasobach wenezuelskiej ropy naftowej.

Petro – odpowiedź Wenezueli na hiperinflację

Petro (PTR), mylnie nazywany kryptowalutą, jest gwarantowanym przez wenezuelski rząd cyfrowym tokenem, mającym rzekomo pokrycie w ropie naftowej i jednocześnie odzwierciedlającym wycenę wenezuelskiej baryłki tego surowca.

Pomysł "pierwszej rządowej kryptowaluty" został ogłoszony przez Maduro pod koniec grudnia 2017 roku, a już trzy miesiące później w ramach pierwszego rządowego ICO ruszyła przedsprzedaż tokenów. Według różnych doniesień, w zakończonej w marcu 2018 roku zbiórce zebrano od 3,3 mld do 5 mld dolarów. Token docelowo ma służyć do rozliczeń międzynarodowych oraz jako środek płatności dla obywateli Wenezueli.

W sierpniu 2019 roku, dotychczasowa waluta narodowa bolívar fuerte (VEF) została oficjalnie zastąpiona nową walutą o nazwie bolívar soberano (VES), której wartość powiązano z wyceną Petro.

W grudniu, rząd przekazał po pół Petro 8 milionom obywateli (pracownikom publicznym, emerytom i rencistom), aby przetestować wykorzystanie tokena do płatności, ogłaszając, że mogą oni nabywać towary i usługi w autoryzowanych sklepach, korzystając z cyfrowej waluty przypisanej za pomocą krajowej karty.

4 stycznia, rząd Wenezueli ogłosił zakończone sukcesem wykorzystanie Petro do płatności. Zgodnie z ogłoszeniem, między 18 grudnia a 3 stycznia przeprowadzono około 2,86 mln transakcji przy użyciu BiopagoBDV, systemu płatności Banku Wenezueli, który pozwala na płatności w Petro w sklepach. Rząd twierdzi także, że w tym okresie ponad 1,23 mln osób zapłaciło walutą cyfrową w ponad 7,42 tys. sklepach na terytorium całego kraju. Sam Maduro powiedział natomiast, że prawie 6 milionów rodzin skorzystało z Petro jako metody płatności.

Wenezuelskie firmy zmuszone do akceptacji "shitcoina" Petro

Jak donosi Bitcoin.com, sytuacja firm w Wenezueli, a zwłaszcza sprzedawców nie jest tak różowa, jak twierdzi rząd w oficjalnych komunikatach.

Sprzedawcy są zmuszeni zaakceptować Petro jako zapłatę według stałej stawki (2,5 miliona VES / PTR), podczas gdy token można kupić na otwartym rynku już za 1 milion VES / PTR... Innymi słowy, możesz uzyskać 50% zysku, kupując tanie Petro i wydając je w sklepach.

twierdzi Eduardo Gomez z Purse.io, dodając:

Księgi zamówień na giełdach, które handlują Petro są pełne po stronie sprzedaży i puste po stronie zakupu... Ludzie otrzymują dotację w postaci shitcoina, a sprzedawcy zmuszeni są zaakceptować ten bezwartościowy token.

Co interesujące, choć konsumenci płacą w sklepach w Petro, to sprzedawcy wcale nie otrzymują cyfrowej waluty. Wydane w sklepach tokeny są bowiem przekształcane przez system Biopago w boliwary po ustalonym kursie wymiany (chyba nie trzeba pisać, że niekorzystnym) i dopiero wypłacane sprzedawcom. Sprzedawcy nie mają bowiem uprawnień do samodzielnego przekształcania Petro w boliwary.

Aby utrzymać się na powierzchni, sprzedawcy zaczęli dodawać prowizje do płatności Petro dokonywanych za pomocą systemu Biopago. Jak napisał inny użytkownik Twittera: "oni (sprzedawcy) pobierają od 25% do 40% więcej, gdy płacisz w Petro".

Po wielu skargach na sprzedawców pobierających prowizje i podnoszących ceny za przyjmowanie Petro, Sunacrip wenezuelski regulator wydał ostrzeżenie, że transakcje z wykorzystaniem systemu Biopago nie powinny zawierać żadnej prowizji. Jak donosi dziennikarz Humberto Ambrosino, co najmniej jeden sprzedawca został już aresztowany za pobieranie prowizji od płatności Petro.

Jeśli chodzi konsumentów, którzy chcą wymienić swoje Petro, to oczywiście mogą to zrobić. Bank Wenezueli odkupuje bowiem Petro, jednak według własnego także i w tym przypadku niekorzystnego kursu. Jak wyliczył jeden z użytkowników Twittera, konsumenci po wymianie tokena wartego rzekomo 60 dolarów, otrzymują boliwary o wartości... 38 dolarów.

Choć "rewolucyjny" token Wenezueli dopiero rozpoczyna swój żywot, to już wiadomo, że otrzymał całkowicie uznaniową wycenę. Według ekspertów nie zatrzyma on szalejącej w kraju hiperinflacji, a już z pewnością nie uratuje gospodarki kraju.

Oceń post

Twój głos został już dodany.
Ocena: 5 z 5
Liczba ocen: 1
Komentarze
Kup Bitcoin Zainwestuj już dziś!
Wyrażam zgodę na przetwarzanie danych osobowych na zasadach określonych w polityce prywatności oraz polityce cookies. Jeśli nie wyrażasz zgody na wykorzystywanie cookies we wskazanych w niej celach, w tym do profilowania, prosimy o wyłącznie cookies w przeglądarce lub opuszczenie serwisu. Więcej Akceptuję