Przyszłość papierowego pieniądza bez pokrycia. Czy to już koniec walut fiat?

Przez
Jan Rybski
-
12 min czytania

Od kiedy w roku 1971 zlikwidowano w USA ostatecznie parytet złota, żyjemy w świecie papierowego pieniądza bez pokrycia (tzw. pieniądza fiat) a państwa rozbudowały nieskończenie swój monopol na emisję pieniędzy. Bazując na tym monopolu globalne zadłużenie wzrosło w ostatnich latach z kwoty 173 bilionów USD w roku 2007, tj. roku, kiedy bank Lehmann zbankrutował, do kwoty ponad 250 bilionów USD, tj. w ciągu zaledwie 12 lat o 45%!

przyszłość walut fiducjarnych

Spis treści:

  • Wadliwy system pieniężny
  • Historia pojawienia się banknotów
  • System pełen niedoskonałości
  • Pęknięcie bańki. Czego możemy się spodziewać?

Wadliwy system pieniężny

Główna przyczyna aktualnego boom’u gospodarczego, ekscesów zadłużeniowych oraz orgii drukowania pieniędzy bez pokrycia leży w tym, że państwa zapewniły sobie monopol na emisję pieniądza i wykorzystują go bez jakichkolwiek zahamowań i w sposób pozbawiony jakiejkolwiek realnej kontroli.    

Patrząc wstecz w historię widać jak na dłoni, że z całą pewnością proces ten nie może zakończyć się „radosnym oberkiem”. W ostateczności dobrze, że tak jest, gdyż drukowanie pieniędzy i tworzenie pieniędzy z niczego realizowane przez system bankowy podobne jest oszukańczej maszynerii, która czyni coraz większe straty, im dłużej jest ona w ruchu. A zatem lepszy jest koniec zakończony kryzysem, jak kryzys bez końca.  Pytanie za milion złotych brzmi teraz: kiedy i jak obecna bańka pęknie i czy obecny system pieniądza fiat w ogóle ma szansę przetrwać. 

Powrócimy do tego pytania później, gdyż najpierw powinniśmy może w ogóle zrozumieć, czym jest „pieniądz”, i jak doszło do jego powstania.

W pierwszych tysiącleciach historii ludzkości, kiedy ludzie trudnili się zbieractwem i polowaniami, nie miał miejsca żaden znaczący podział pracy: wszyscy polowali i wszyscy zbierali, skupieni w małych grupach, rodzinach czy plemionach.

Od kiedy ludzie zaczęli żyć w większych skupiskach, wsiach i małych osiedlach, wykształciły się specjalności, takie jak szewc, cieśla, kowal. Ten podział pracy był przyczyną znacznego wzrostu jej efektywności, skutkując wzrostem produktywności.

To pierwotna gospodarka podziału pracy wywołała potrzebę wymiany wytwarzanych produktów, przyczyniając się do powstania handlu wymiennego. Zaczęto wymieniać zatem bezpośrednio towar za towar.

Ażeby jednak handel wymienny nabrał na efektywności, z biegiem czasu zaczęto uznawać pewne towary za „pieniądz”, jako powszechnie uznawany środek wymiany. Doszło do tego za sprawą konsensusu społecznego, przy czym nikogo do niczego nie zmuszano, wynikło to z biegiem czasu samo z siebie, z działalności poszczególnych indywiduów.    

Pierwszy taki pieniądz został użytkowany około 5000 lat temu przez Sumerów w postaci  „pieniądza jęczmiennego”. Wzbudzał on zaufanie wśród ludzi, gdyż był czymś realnym i można go było spożywać.  Problem był jednak jego ciężar, co utrudniało jego transport.  W niektórych regionach wykorzystywano krowy jako środek płatniczy. Jednak i to było raczej mało praktyczne. Przełom w handlu wymiennym nastąpił około 4500 lat temu, kiedy w Mezopotamii zaczęto wykorzystywać srebro jako walutę, srebrną szeklę, która odpowiadała 8,3 gramom srebra.       

Pierwsze monety ze srebra i złota zaczął bić około 640 roku przed Chrystusem król Alyattes w Lidii, dzisiejszej zachodniej Turcji.  Zawartość metalu szlachetnego była wybita na monecie. Dopóki poddani ufali władcy, którego autorytet stał za tym parytetem, dopóty ufali też emitowanym przez niego monetom.  

Praktycznie prędzej czy później na całym świecie monety z metali szlachetnych zaczęły funkcjonować jako waluty, co przyczyniło się do quasi ujednoliconej strefy walutowej. Ułatwiało to handel międzynarodowy, który już w czasach antycznych był relatywnie dobrze rozwinięty.

Jak widać za „pieniądzem” od samego początku stał jakiś towar, posiadający własną wartość. „Prawdziwe pieniądze” powstały jak każde inne dobro lub usługa – były wypracowywane, np. złoto należało wydobywać. To czyste przeciwieństwo do „pieniądza-atrapy”, jego substytutu, tj. pieniądza kredytowego. Dopiero w przypadku, gdy płaci się „złotym” pieniądzem, sprzedawca otrzymuje prawdziwą i należną zapłatę o równoważnej wartości za swój towar lub usługę, w innych przypadkach otrzymuje on tylko przyrzeczenie zapłaty.

Emtenci pieniądza monetarnego oszukiwali już wówczas, manipulując (zaniżając) zawartością kruszcu w monetach.  

Lecz z oszustwem w wielkim stylu można było dopiero rozpocząć wraz z wprowadzeniem pieniądza papierowego.   

Historia pojawienia się banknotów

Pierwsze pieniądze papierowe pojawiły się w Chinach około roku 1000-nego. Pod koniec wieku XIII-tego król Persji próbował uratować się przed bankructwem finansowym za pomocą pieniądza papierowego. Pieniądz papierowy został wprowadzony w Europie pod koniec XV-tego wieku w Hiszpanii. Początkowo pieniądz papierowy w Europie znajdował swe pokrycie w złocie lub srebrze, gdzie kursowały pokwitowania za złożone u złotników, jubilerów oraz w bankach złoto i srebro, które można było zrealizować u każdego z tych „emitentów”. Pokwitowania te, łatwiejsze w transporcie jak stojące z nimi złoto czy srebro, zostawały wprowadzane jako środek płatniczy, ułatwiając wymianę handlową.

W przypadku „pieniądza papierowego” mamy do czynienia z takim, który jest emitowany z prawem wymiany u emitenta na prawdziwe  wartości/zasoby, np. złoto – zatem z pieniądzem pokrytym w złocie, a także z pieniądzem-ulotną efemerydą, zwaną pieniądzem fiat, który jako pieniądz papierowy nie reprezentuje sobą żadnego roszczenia na bycie wymienionym na określoną ilość „prawdziwego” towaru; pieniądz ten możemy nazwać „pieniądzem dłużnym”, jest on bez pokrycia i nie stanowi on sobą jakiekolwiek wartości, poza tą, że polega on na zaufaniu do systemu i w związku z tym może on egzystować li tylko tak długo, jak długo system darzymy swym zaufaniem.  

„Wartość” pieniądza papierowego nie jest prawdziwa, gdyż tkwi ona tylko w naszym o niej wyobrażeniu i bazuje na zaufaniu, że dłużnik jest w stanie pokryć swoje długi.

Pieniądz fiat jest kwitem, który nie będzie nigdy przyjęty przez emitenta, i którego posiadacz może mieć nadzieję, że jakaś osoba trzecia da mu w zamian towar.  Zasadniczo jest to więc puste przyrzeczenie lub też takie, które nie ma trwałych podstaw.

W momencie, kiedy banki centralne wypuszczają pieniądze do obiegi lub banki komercyjne kreują świeże pieniądze ponad swoją kwotę rezerwy minimalnej, pieniądze te są dalekie od pokrycia, a banki same za nie odpowiadają.  Wszystko to zbudowane jest na zaufaniu, że banki będą w stanie wypełniać swoje zobowiązania – a przecież często bywało już w historii tak, że zaufanie to zostało nadwyrężone.

System pełen niedoskonałości

Poza drukowanymi przez banki centralne banknotami papierowymi istnieje w systemie pieniądza fiat jeszcze pieniądz banku centralnego lub też pieniądz księgowy. Jako pieniądz banku centralnego określa się dodatnie salda banków komercyjnych prowadzone w banku centralnym, które mogą powstawać za sprawą kredytów na złożone papiery wartościowe lub też za sprawą kredytów bez pokrycia udzielanych bankom komercyjnym przez bank centralny. 

Pieniądz księgowy powstaje wtedy, gdy bank komercyjny udziela kredytu swemu klientowi. Zastosowanie przy tym ma znaczny efekt dźwigni w relacjach kwoty udzielonego kredytu do posiadanego przez bank kapitału własnego lub/i rezerwy, który pozwala bankowi na wprowadzenie do obrotu kredytów wielokrotnie przekraczających lokaty klientów banku lub jego kapitał własny. Tę dźwignię zwie się współczynnikiem rezerwy minimalnej. Roszczenia wobec banków pokryte są przeważnie długami osób trzecich.  

Im niższy jest ww. współczynnik rezerwy minimalnej, tym więcej obcego pieniądza mogą pożyczać banki komercyjne na własny rachunek, zarabiając przy tym na marżach. Z tego względu banki nie są absolutnie zainteresowane obniżaniem efektu dźwigni umożliwiającej im zarabianie pieniędzy.  

Państwo jako suweren nie ma też interesu, aby system ten zmienić i postawić go na solidnym fundamencie, gdyż za pomocą rzeki pieniędzy płynącej z tego systemu jest on w stanie finansować swoją biurokrację, rozdawnictwo, pozwalające na kupowanie głosów wyborców, i wątpliwe przedsięwzięcia takie, jak wojny, zmiany paradygmatów (np. energetycznego czy klimatycznego), czy „środki polityki światowej”.    

Istniejąca łącznie ilość pieniądza może być w sposób czysto techniczny lub księgowy silnie podwyższana, bez jakichkolwiek zmian w tzw. gospodarce realnej, czy w zasobach makroekonomicznych.  

Samo drukowanie pieniędzy nie zwiększa ani zasobności ani dobrobytu obywateli!

Naprzeciw globalnych zasobów pieniężnych stoi równie wielka kwota długów. Dopiero w drugiej linii zasoby te pokryte są istniejąca masą towarów. Nie istnieje jednak żadne roszczenie do otrzymania określonej ilości towaru w zamian za określony banknot. Może to prowadzić do  problemów tego rodzaju, że właściciel towaru odmówi jego wydania w momencie, kiedy straci zaufanie do wręczanego mu banknotu.    

Obywatele są mniej lub bardziej zmuszani ustawą do brania udziału w tej grze, gdyż rządy deklarują swój pieniądz bez pokrycia jako jedyny ustawowy środek płatniczy i próbują przeciwstawiać się powstawaniu walut równoległych, znakomicie bardziej opartych na wartości.   

To, że nasz system waluty fiat jeszcze się utrzymuje przy życiu, leży z jednej strony na relatywnie niewielkich możliwościach ucieczki przed nim, gdyż wszystkie większe obszary walutowe cechuje podobna i równolegle prowadzona inflacja, i z drugiej strony system zawdzięcza to relatywnie niskiej świadomości  większości obywateli odnośnie niebezpieczeństw tkwiących w tym systemie, a także i z tego względu, że na rynku dóbr konsumpcyjnych mamy od lat do czynienia z relatywnie niską inflacją – to nie ma jednak obecnie miejsca na rynku nieruchomości i papierów wartościowych.  To, że inflacja w ostatnich 40 latach znajdowała się na relatywnie niskim poziomie, zawdzięczamy przede wszystkim demografii, globalizacji a tutaj nader wszystko przyłączeniu Chin do obiegu gospodarki światowej, co wszystko razem spowodowało pojawienie się olbrzymich zasobów relatywnie taniej siły roboczej, i co umożliwiało utrzymanie silnej presji na ceny towarów. Efekt ten ma się obecnie ku końcowi.

Historia nie zna jeszcze przypadku, aby system papierowego pieniądza bez pokrycia przetrwał – także i tym razem koniec będzie z dużym prawdopodobieństwem taki sam.

Tym razem koniec systemowi pieniądza fiat i inflacyjnego zadłużania się państw na nim opartych może przynieść wprowadzenie kryptowalut lub alternatywnych „prywatnych” walut, pokrytych złotem lub innymi wartościami – mianowicie wtedy, gdy zaufanie obywateli wobec papierowego pieniądz bez pokrycia dalej będzie zanikać i zaczną oni coraz częściej korzystać z tych ww. sposobności ucieczki przed zagrożeniem utraty wszystkiego tego, co posiadają. Wtenczas ten mechanizm państwowo- monopolistycznej kreacji pieniądza bez pokrycia, ten prawdziwy „komunizm pieniężny”, zostanie powtórnie w historii zdemaskowany jako gigantyczne oszustwo państwa wobec obywateli, jako wielka piramida finansowa. 

Co więc będzie teraz następować?

Pęknięcie bańki. Czego możemy się spodziewać?

Jeśli obecna bańka finansowa pęknie, mamy pięć możliwych scenariuszy nadchodzącej katastrofy:

1) Hiperinflacja: nastąpi wówczas, gdy banki centralne postanowią gasić problem dodrukowywaniem coraz większej ilości świeżych pieniędzy (vide polityka EBC ostatnich kilkunastu miesięcy – przypis tłumacza): w momencie, gdy obywatele spostrzegą się, że świeże pieniądze trafiają bez jakichkolwiek zahamowań do obiegu, stracą wreszcie zaufanie do systemu w następstwie galopującej inflacji (casus Wenezuela – przypis tłumacza).

2) Totalne załamanie systemu finansowego, powstanie całkowicie nowego systemu pieniężnego, bankructwo państw, depresja, wysokie ryzyko polityczne.  

3) Scenariusz jak zawsze: przedsiębiorstwa tzw. zombie (utrzymujące się przy życiu na kroplówce darmowych pieniędzy kredytowych – przypis tłumacza) i wiele banków zbankrutuje. Załamanie gospodarcze. Gospodarka realna samo rekonstruuje się, powoli i z trudnościami – do tego potrzeba jednak w gospodarce ludzi, którzy potrafią elastycznie zarządzać kryzysem; po pewnym czasie do przedsiębiorstw powraca optymizm i zaczynają one ponownie inwestować. Niestety, w scenariuszu tym ważne reformy gospodarcze i polityczno-pieniężne zostaną zaniechane i rozpocznie się następna faza dochodzenia do kolejnego kolapsu (casus lat od 2007 do dzisiaj powraca – przypis tłumacza).

4) „Japonizacja” gospodarki: długotrwałe niedołężnienie gospodarki, dalsza „zombizacja” krajobrazu przedsiębiorstw, dalszy wzrost zadłużenia państwowego, wysokie ukryte bezrobocie, wzrost procesu biurokratyzacji państwa i jego kosztów utrzymania, coraz wyższe podatki, coraz więcej interwencjonizmu państwowego, coraz więcej neomarksizmu.

5) Długotrwały scenariusz pozytywny: wyprzedzająca załamanie rekonstrukcja polityki pieniężnej. Jeszcze przed nadejściem załamania lub krachu polityka zaprowadza nowy porządek polityczno-pieniężny, waluty równoległe zostają dopuszczone, monopol państwa na kreację pieniądza zostaje zlikwidowany, zostaje zagwarantowana długotrwała stabilność wartości pieniądza. Lecz także tutaj dojdzie do wielu radykalnych zmian, wszystkie przedsiębiorstwa zombi bankrutują, wiele banków także, inwestorzy i wierzyciele tracą swoje pieniądze, jednak licząc na gwarancje stabilności wartości pieniądza i powrót liberalizmu gospodarczego wielu przedsiębiorców z nadzieją na lepsze jutro inwestuje; drugi „cud gospodarczy” może się rozpocząć (podobnie jak po drastycznych reformach Ludwika Erhard’a z roku 1948).

Powstanie walut alternatywnych, takich jak bitcoin lub innych walut prywatnych bazujących na technologii blockchain, lub także prywatnych walut pokrytych w złocie lub np. innych, takich jak planowana przez Facebook waluta „Libra”, może – zgodnie z ideami Freidrich’a Hayek’a lub Roland’a Baader’a – zaoferować inwestorom i obywatelom na całym świecie ucieczkę przed zalewem pieniądza papierowego bez pokrycia – i odtrąbić z nadzieją koniec państwowego monopolu na emisję pieniądza. Długotrwały wzrost gospodarczy mógłby bazować zatem po następnym kryzysie na solidnych walutach.  

Pytanie jest wprawdzie takie, czy władza państwowa do tego dopuści lub też, w swym krótkowzrocznym interesie własnym, nie zezwoli ona na skorzystanie z tych możliwości ucieczki.  

Nadziej umiera jednak  jako ostatnia.

„Pieniądzem jest złoto, niczym innym” - John Pierpont Morgan.

Autor: Markus Ross  

Magister ekonomii Markus Ross jest prezesem zarządu Ceros Consulting GmbH https://www.ceros.de Od roku 1982 zawodowo czynny w obszarze finansów, giełd i administrowania funduszami. Konserwatywny liberał. Członek Stowarzyszenia ATLAS Inicjatywa dla Prawa i Wolności.

Kup Bitcoin Zainwestuj już dziś!

Drogi użytkowniku,

podczas przeglądania i korzystania z usług naszych serwisów wykorzystujemy pliki cookies, które służą poprawnemu i bezpiecznemu świadczeniu przez nas usług. Pliki cookies, czyli niewielkie informacje tekstowe, które są zapisywane na urządzeniu, z którego korzystasz w związku korzystaniem ze serwisu internetowego. Ich stosowanie ma na celu poprawne działanie stron internetowych serwisu Internetowego. Zamykając ten komunikat (klikając w przycisk “Akceptuję i przechodzę do serwisu” ) wyrażasz zgodę na korzystanie w Internecie z technologii automatycznego śledzenia i zbierania danych oraz przetwarzania ich przez Tokeneo TEO OU, oraz akceptujesz politykę prywatności serwisu. Zamknięcie powiadomienia poprzez “X” wiąże się jednoznacznie z wyrażeniem zgody

Pliki te pozwalają zidentyfikować oprogramowanie wykorzystywane przez Ciebie oraz dostosować serwis internetowy indywidualnie do Twoich potrzeb. Pliki cookies zazwyczaj zawierają nazwę domeny, z której pochodzą, czas przechowywania ich na urządzeniu oraz przypisaną wartość.

Pliki cookies podmiotów zewnętrznych:
Wykorzystujemy także pliki "cookies" podmiotów zewnętrznych w następujących celach:

  • tworzenia statystyk – pomagających zrozumieć sposób korzystania przez Użytkowników z Serwisu internetowego, co umożliwia ulepszanie jego struktury i zawartości za pośrednictwem narzędzi analitycznych
  • określania profilu użytkowników – a następnie wyświetlania dopasowanych pod jego kątem materiałów w sieciach reklamowych,

Podmioty zewnętrzne:

Za pomocą ustawień przeglądarki internetowej lub za pomocą konfiguracji usługi, możesz samodzielnie i w każdym czasie zmienić ustawienia dotyczące cookies, określając warunki ich przechowywania i uzyskiwania dostępu przez cookies do Twojego urządzenia. Ustawienia te możesz zmienić tak, aby blokować automatyczną obsługę cookies w ustawieniach przeglądarki internetowej bądź informować o ich każdorazowym zamieszczeniu na Twoim urządzeniu.

Szczegółowe informacje o możliwości i sposobach obsługi Cookies dostępne są w ustawieniach Twojego oprogramowania (przeglądarki internetowej).

Polityka prywatności serwisu

Niniejszy dokument określa zasady Polityki prywatności w Serwisie internetowym tokeneo.com/news/pl (dalej jako "Serwis Internetowy" lub „Serwis”). Administratorem Serwisu internetowego jest TOKENEO TEO OÜ (spółka o ograniczonej odpowiedzialności podlegająca prawu estońskiemu) z siedzibą w Tallinie (w prowincji Harju Maakond), pod adresem ul. Maakri 19-7K (w dzielnicy Kesklinna Iinnaosa), 10-145 Tallinn, w Estonii, zarejestrowana w dniu 21.12.2018 w estońskim rejestrze gospodarczym pod numerem:14630242, posługująca się numerem VAT UE: EE102149487.

Pełny dokument, w którym przeczytać można politykę prywatności usług Tokeneo dostępny jest w tym dokumencie.

Szczegółowe ustawienia mogą być zmieniane w przeglądarce.