Koronawirus a rynek nieruchomości. Kupić, sprzedać czy czekać?

5 min czytania

Koronawirus – czy jego pandemia wpłynie na ceny nieruchomości? To pytanie pada dość często z ust wielu osób. Zdania są mocno podzielone: kupujący liczą na to, że będzie taniej, sprzedający utrzymują się w przekonaniu, iż nic poważnego się nie stanie. Kto skorzysta, a kto straci?

Tomasz-Rozmus-nieruchomosci-koronawirus.jpg

Spis treści:

  • Dynamika rynku nieruchomości
  • Obniżka stóp procentowych i jej wpływ na rynek
  • Koronawirus uniemożliwia oglądanie nieruchomości
  • Zamknięte banki i kancelarie notarialne
  • Czy koronawirus obniży ceny na rynku nieruchomości?
  • Obecna sytuacja rynku nieruchomości na świecie

Dynamika rynku nieruchomości  – pierwsza ofiara koronawirusa

Zamknięte granice państw, przymusowa kwarantanna, ograniczenia w ruchu lądowym i powietrznym, zła sytuacja na światowych giełdach, zwolnienia na rynku pracy, niepewność co do dochodów – to wszystko wywołuje skrajne nastroje na rynku nieruchomości. Aktywność zarówno kupujących, jak i sprzedających znaczenie spadła. Kupujący liczą na super okazje i czekają na dobre oferty (panika na tym rynku jeszcze nie wystąpiła, fenomenalnych ofert na razie nie ma), sprzedający wiążą nadzieję z tym, że sytuacja się unormuje, zachowując względny spokój i nie wystawiając ofert poniżej ich wartości rynkowych. Zdaniem Tomasza Rozmusa (CEO Tokeneo) rynek nieruchomości został już dotknięty przez koronawirusa – spadła ilość napływających ofert sprzedaży oraz osób chcących kupić nieruchomość.

Obniżka stóp procentowych i jej wpływ na rynek nieruchomości

Dokładnie 15 marca na nadzwyczajnym posiedzeniu Rezerwy Federalnej USA doszło do obniżki stóp procentowych do zera. O tym przeczytasz w artykule: Pilne! FED obniża stopy procentowe do zera, zapaść gospodarcza tuż za rogiem. W jaki sposób decyzja ta mogła wpłynąć na rynek mieszkań, lokali komercyjnych czy gruntów?

Otóż niższe stopy procentowe przekładają się na niższe raty zaciągniętych kredytów, co powinno ucieszyć tych, którzy finansują swoje nieruchomości w ten oto sposób. Jest to dobra wiadomość również dla osób, które chciały dokonać zakupu jeszcze przed wybuchem pandemii – obniżka oznacza bowiem niższe koszty finansowania. W efekcie wszyscy Ci, co planowali sprzedaż, zastanawiają się teraz czy powinni to zrobić...

–  wyjaśnia Tomasz Rozmus.

W samych Stanach Zjednoczonych agenci otwarcie mówią o tym, że stracili wiele ofert, które były już prawie sfinalizowane a sprzedający oszołomieni sytuacją rynkową zmienili nagle zdanie. Ci, co chcieli sprzedać i kupić kolejną nieruchomość nie mają pewności czy w takich warunkach znajdą na rynku to, czego szukają, na razie wolą więc pozostać na „starych śmieciach”.

Koronawirus nie pozwala na oglądanie nieruchomości

Aktualnie na całym świecie zalecane jest pozostanie w domach. Do tego zaś stosują się nie tylko potencjalni kupcy, ale również agenci, którzy także chcą uniknąć ryzyka zarażenia wirusem. Z tego też powodu tak dużo osób poszukuje ofert w internecie z możliwym „spacerem wirtualnym”. Jednak takich nie przybywa. Z drugiej strony Ci, którzy bez względu na sytuację są zmuszeni do sprzedaży nieruchomości, mogą liczyć na zdecydowanie większe zainteresowanie z racji tego, że ludzie mają więcej czasu na wertowanie ofert.

Skorzystaj z okazji i dołącz do społeczności Tokeneo! Zarejestruj się na naszej giełdzie i odbierz prezent w postaci tokenów TEO!

Zamknięto banki i kancelarie notarialne

W większości krajów europejskich wszystkie instytucje publiczne ze względu na zagrożenie epidemiologiczne zostały zamknięte. Nie pracują banki oraz instytucje kredytowe, jak również kancelarie notarialne. Na tę chwilę zawarcie transakcji jest więc niemożliwe, nawet jeśli dwie strony są zdecydowane na deal. Oznacza to chwilowe zamrożenie rynku – twierdzi CEO Tokeneo.

Czy koronawirus obniży ceny na rynku nieruchomości?

Nie ma co do tego żadnej wątpliwości! Jednak nie spodziewałbym się krachu czy bardzo dużego spadku. Rynek nieruchomości to nie rynek akcji i nie jest aż tak w obecnych czasach mocno spekulacyjny. Wbrew pozorom zachowuje stabilność.

– podkreśla Tomasz Rozmus.

Do obniżki z pewnością dojdzie, gdyż ograniczona konsumpcja i spadek popytu na różne dobra i usługi na świecie powoduje już odczuwalne skutki zwolnienia światowej ekonomii. W tym najmocniej odczuwalna sytuacja widoczna jest w branży turystycznej, co bezpośrednio przekłada się na sytuację na rynku mieszkaniowym czy hotelarskim. 

Dla przykładu Ci którzy mieli w tym momencie kilka mieszkań pod wynajem krótkoterminowy kupionych na kredyt, spotkali się ze spadkiem ruchu nawet do zera! Utrzymanie kilku nieruchomości opartych o kredyt spowoduje, że część właścicieli będzie zmuszona sprzedać je szybko, często po nieco niższej cenie od wartości rynkowej. Do sprzedaży trafią również budynki komercyjne z przeznaczeniem turystycznym, gdyż brak klientów i kilkumiesięczny zastój zmusi obecnych właścicieli do sprzedaży (warto uwzględnić tu również hotele brane na kredyt).

 – kontynuuje CEO Tokeneo.

Ceny gruntów spadną?

Dodatkowo powinny spaść również ceny gruntów. Zastój w tradycyjnym biznesie spowoduje, że część przedsiębiorców finansowania poszuka w gruntach, które posiada. Będzie to najprostsza droga do pozyskania kapitału. 

Dodatkowo niektóre osoby straciły bardzo dużo środków podczas ostatnich spadków na giełdach. Nie chcąc realizować strat, upłynniają walory takie, jak akcje, będą więc szukać kapitału sprzedając nieruchomość.

– twierdzi Tomasz Rozmus.

Spadną ceny luksusowych apartamentów

Jednak tak jak zaznaczyłem to na początku nie sądzę, aby spadki były duże i drastyczne. Po prostu będzie bardzo dużo, pojedynczych okazji na rynku.

Dyrektor generalny Tokeneo podkreślił, że w Polsce w dalszym ciągu istnieje ogromne zapotrzebowanie na mieszkania i duża podaż mieszkań versus duży popyt obniży ceny tylko na chwilę lub w niektórych miejscach utrzyma je na tym samym poziomie. Jednak z pewnością ucierpi na tym rynek mieszkań o większym metrażu oraz luksusowych apartamentów.

Obecna sytuacja rynku nieruchomości na świecie

Nie rysuje się ona w najlepszych barwach. Dla przykładu w Azji konkretnie w Chinach, Szanghaju w samym lutym sprzedaż nowych mieszkań spadła o 56%. Zaznaczam, że to nie jest najgorszy wynik, gdyż w pozostałych prowincjach Państwa Środka dane są jeszcze bardziej tragiczne.

– wyznaje Tomasz Rozmus.

W Seulu ilość transakcji na rynku mieszkaniowym spadła o 90%. W Europie nie jest lepiej, dla przykładu w Madrycie sprzedaż nowych lokali jest o 50% mniejsza. Z kolei według Capital Economist w USA sprzedaż domów może być najniższa od 1991 roku i spaść aż o 35%. Ma na to wpłynąć brak możliwości przemieszczania się i drastyczny wzrost bezrobocia.

Oceń post

Twój głos został już dodany.
Ocena: 4.2 z 5
Liczba ocen: 5
Komentarze
Kup Bitcoin Zainwestuj już dziś!
Wyrażam zgodę na przetwarzanie danych osobowych na zasadach określonych w polityce prywatności oraz polityce cookies. Jeśli nie wyrażasz zgody na wykorzystywanie cookies we wskazanych w niej celach, w tym do profilowania, prosimy o wyłącznie cookies w przeglądarce lub opuszczenie serwisu. Więcej Akceptuję