Justin Sun i TRON wykorzystują śmierć Kobe'ego Bryanta do autopromocji?

2 min czytania

W niedzielę, w tragicznym wypadku zginął Kobe Bryant, jeden z najbardziej popularnych koszykarzy na świecie. Justin Sun, twórca TRON szybko postanowił poświęcić następną konferencję niTROn legendarnemu graczowi. Część społeczności kryptowalutowej uważa jednak, że Sun wykorzystał śmierć Bryanta jako okazję marketingową.

Justin Sun i Kobe Bryant

Sun i TRON poświęcają szczyt niTROn Bryantowi

Kobe Bryant był amerykańskim koszykarzem, jednym z najwybitniejszych graczy w historii NBA, który całą swoją dwudziestoletnią karierę spędził w Los Angeles Lakers. Niestety, w niedzielę legendarny gracz zmarł w katastrofie helikoptera w Calabasas w Kalifornii, wraz z kilkoma innymi osobami, które były wtedy na pokładzie, w tym jego 13-letnia córka.

Cały świat opłakuje dziś Bryanta, który zostawił wyraźne ślady na boisku i poza nim. Media społecznościowe zostały – co zrozumiałe – zalane wylewem żalu od tych, którzy znali koszykarza i byli nim zainspirowani.

Społeczność kryptowalut również zareagowała, a jednym z pierwszych był założyciel i dyrektor generalny TRON, Justin Sun. Wyraził swój żal, mówiąc, że "na zawsze zapamiętam nas na scenie, omawiających przyszłość blockchaina" Bryant był bowiem zwolennikiem blockchaina i poznał Suna na kryptowalutowej konwencji w 2019 roku, jednak warto zwrócić uwagę, że mówił tylko o swojej przedsiębiorczej podróży i nie poparł projektu TRON ani kryptowaluty TRX.

Przepraszam, ale płacenie Kobe Bryantowi za mówienie na konferencji i wspólne zrobienie zdjęcia nie czyni z niego adwokata ani maskotki twojej umierającej kryptowaluty.


Co więcej, Fundacja TRON dodała później, że Bryant "jest członkiem rodziny TRON" oraz, że kolejne uroczystości kryptowalutowego szczytu niTROn Summit poświęcone będą "jego legendarnemu życiu i dziedzictwu".

Justin Sun pod ostrzałem krypto-społeczności

Inicjatywa Justina Suna i Fundacji TRON spotkała się z różnymi reakcjami społeczności kryptograficznej. Niektórzy uważają, że fundacja po prostu uhonorowała tragiczną śmierć legendarnego gracza.

Jednak inni są mniej pozytywni w swoich reakcjach, twierdząc, że Sun i TRON wykorzystuje wypadek do promowania zbliżającego się szczytu. Większość osób wydaje się jednak popierać pogląd, że wysiłki Suna są napędzane planem promocji jego firmy i że nie okazał niezbędnego szacunku w związku ze śmiercią Bryanta. "Używanie jego śmierci jako narzędzia marketingowego jest w naprawdę złym guście" stwierdził jeden z użytkowników Twittera.

Jesteś osobą chorą, która próbuje kapitalizować śmierć bohatera, jego córki i innych na pokładzie... 99% świata ma serce, a ty jesteś 1%.

napisał członek zespołu Verge (XVG).


Takiej reakcji można było się spodziewać, biorąc pod uwagę tendencję Suna do nadmiernej promocji i czerpania korzyści z każdej możliwej okazji marketingowej. Warto przypomnieć choćby słynny lunch z Warrenem Buffettem, za który zapłacił ponad 4,5 mln dolarów, a który ostatecznie sam odwołał. Następnie ogłosił partnerstwo z wielomiliardową "megakorporacją", po czym okazało się, że jedynie kupił trochę zasobów przetwarzania w chmurze od Baidu. Z kolei w tym tygodniu ogłosił "partnerstwo" ze współzałożycielem Apple, Stevem Woźniakiem, choć w rzeczywistości po prostu poszli na lunch.

Niezależnie od intencji Suna, zapewne nawet nie zdawał sobie sprawy, że jego zamiary mogą zostać tak odczytane. Było jednak wielu komentatorów, którzy poparli założyciela TRON i jego wybór miejsca pamięci.

Kup Bitcoin Zainwestuj już dziś!
Wyrażam zgodę na przetwarzanie danych osobowych na zasadach określonych w polityce prywatności oraz polityce cookies. Jeśli nie wyrażasz zgody na wykorzystywanie cookies we wskazanych w niej celach, w tym do profilowania, prosimy o wyłącznie cookies w przeglądarce lub opuszczenie serwisu. Więcej Akceptuję