Japońska firma wyemituje cyfrową walutę, która przebije popularnością bitcoina?

1 min czytania
tokeneo, kryptowaluty, japonia, TOP 5 krajów, w których kryptowaluty są LEGALNE. Sprawdź!

Koniec roku to przede wszystkim podsumowania ostatnich 12 miesięcy i prognozy na przyszłość. Japońska Mizuho Financial Group planuje wyemitować walutę cyfrową, która będzie wykorzystywana do przelewów i płatności. Czy zagrozi bitcoinowi?

Informację podano wczoraj. Zgodnie z artykułem z azjatyckiego portalu Nikkei, opłaty, które sklepy detaliczne będą musiały zapłacić za przyjmowanie e-waluty, będą znacznie niższe niż ma to miejsce w przypadku kart kredytowych. Transfer środków pomiędzy cyfrowym portfelem a kontem bankowym będzie podobno bezpłatny, podobnie jak wysyłanie e-monet innym użytkownikom.

Infrastruktura to podstawa!

Mizuho chce oprzeć e-walutę na współpracy z regionalnymi banki. Elektroniczna moneta  będzie podobno zarządzana poprzez dedykowaną aplikację na smartfony, a płatności będą dokonywane za pomocą kodów QR. Token będzie stablecoinem, którego cena będzie ustalona na poziomie 1 jena za jednostkę. Mizuho Financial Group jest spółką holdingową z sektora bankowości publicznej, która w 2017 r. odnotowała 1,45 biliona jenów przychodów, co stanowi równowartość ponad 13 miliardów dolarów. Wirtualna waluta jest wynikiem rozwoju projektu J-Coina, ogłoszonego we wrześniu 2017 roku właśnie przez Mizuho.

Czy to początek końca bitcoina?

W styczniu informowano, że także japoński Mitsubishi UFJ Financial Group (MUFG), piąty na świecie bank, również uruchomi własną walutę cyfrową: coina MUFG. Jeśli chodzi o prawodawstwo dotyczące kryptowalut w Japonii, agencja usług finansowych (FSA) rozważa umieszczenie kryptowalut w specjalnej kategorii prawnej o nazwie "krypto-aktywa", aby zapobiec myleniu ich z prawnym środkiem płatniczym. Takie projekty jak J-Coin, MUFG czy Chia (o tym ostatnim piszemy tutaj) są dowodami na to, że idea cyfrowych walut przechodzi z blockchainowego podziemia do głównego nurtu. Kolejnymi przykładami na to są prace czy debaty na temat kolejnych narodowych tokenów w Iranie czy Rosji. Pytanie brzmi jednak - czy te projektu zagrożą bitcoinowi? Dziś wydaje się to wątpliwe, ale jeśli tego typu pomysły staną się popularne i zyskają na faktycznej użyteczności, mogą za kilka lat odebrać prym czołowym kryptowalutom. Dziś bitcoin nie jest bowiem zbyt często używany do płatności za usługi czy towary.

Oceń post

Twój głos został już dodany.
Ocena: 5 z 5
Liczba ocen: 1
Komentarze
Wyrażam zgodę na przetwarzanie danych osobowych na zasadach określonych w polityce prywatności oraz polityce cookies. Jeśli nie wyrażasz zgody na wykorzystywanie cookies we wskazanych w niej celach, w tym do profilowania, prosimy o wyłącznie cookies w przeglądarce lub opuszczenie serwisu. Więcej Akceptuję