ICO stają się ekskluzywne ponieważ rynek dostrzegli bogaci inwestorzy

Przez
Paweł Szczerba
-
4 min czytania
ICO stają się ekskluzywne ponieważ rynek dostrzegli bogaci inwestorzy.
Środki Finansowania Społecznego zebrały w tym roku 18 miliardów dolarów na StartUp'y blockchain. Prawie pięć razy tyle co w roku ubiegłym. Jednak w odróżnieniu od 2017 r. jest to coraz częściej spowodowane wielką sprzedażą, która przyciągnęła docelowych akredytowanych inwestorów. Telegram zebrał w ten sposób 1,7 miliarda dolarów, co podobno skłoniło go do zakończenia sprzedaży publicznej. Wśród 10 największych ICO w tym roku w rankingu CoinSchedule znajduje się sprzedaż Tatatu opisywane na naszym blogu  (575 mln $) i Basis (133 mln $). Wszystkie najpopularniejsze projekty prowadzone w ramach otwartej sprzedaży.

Nie dla każdego

Wiele dużych sprzedaży tokenów odbywa się teraz wyłącznie w prywatnych ofertach. W miarę nasilania się nadzoru regulacyjnego wiele StartUp'ów po prostu łatwiej pozyskuje pieniądze od inwestorów prywatnych. Ich zainteresowanie aktywami cyfrowymi również wzrosło. To spowodowało, że kryptowaluty trochę mniej przypominały Dziki Zachód, a bardziej tradycyjne przedsięwzięcia inwestycyjne.
"Nieścisłości na początku wyniosły 3 rzeczy, nad którymi trzeba się zastanowić a zakończyłay się na 30 rzeczach do wyjaśnienia. Te 30 elementów jest w charakterze problemu bardzo podobnych do tradycyjnych finansów". Twierdzi Lex Sokolin, globalny dyrektor strategii fintech w Autonomous Research w Londynie.
ICO zaczęły jako sposób na to, aby start-upy blockchain pozyskiwały fundusze, sprzedając tokeny. Te później można wykorzystać na ich usługi. Początkowo to, co założyli, to zbudowanie strony internetowej, przesłanie białej księgi szczegółowo opisującej projekt, reklamowanie go w mediach społecznościowych i zebranie funduszy w postaci Bitcoin lub Ethereum. Ponieważ rynek ICO kwitnął wraz z oszałamiającym wzrostem Bitcoin w zeszłym roku, to było bardziej skomplikowane. Po pierwsze, organy nadzoru na całym świecie stały się bardziej czujne w kwestii zapobiegania oszustwom w ICO. Oznacza to, że wielu emitentów ICO, którzy chcą przestrzegać przepisów, płaci prawnikom za poruszanie się po regulacyjnym polu minowym. Sprawia to, że publiczna sprzedaż jest znacznie droższa. Łatwiejszym sposobem sprzedawania tokenów jest oferowanie ich akredytowanym inwestorom, którzy w USA mogą być zwolnieni z rejestracji. W tym samym czasie hossa ICO zwróciła także uwagę inwestorów instytucjonalnych. W tym inwestorów kapitałów podwyższonego ryzyka, family office, funduszy kryptowalutowych, dzięki czemu łatwiej pozyskać wystarczającą ilość funduszy, zaledwie dotykając tej puli. Około 18 procent środków zebranych w ICO w tym roku pochodziło wyłącznie ze sprzedaży prywatnej, a 37 procent ofert przeprowadziło także prywatne przedsprzedaż.

W miarę jak zaczęło przybywać prywatnych inwestorów, powiększyła się sprzedaż tokenów

"Jeśli uda Ci się zebrać pieniądze w prywatnej sprzedaży, dziś jest to najlepszy rodzaj zwrotu z inwestycji dla firmy, ponieważ wiąże się to z najmniejszą niepewnością i najmniejszym ryzykiem dla regulacji" – powiedział Uriel Peled, współzałożyciel Tel. Aviv-based Orbs. W tym roku pozyskała ona 120 milionów dolarów z prywatnej sprzedaży poprzez inwestorów strategicznych, prywatny fundusz inwestycyjny i kapitały podwyższonego ryzyka.
Łącznie z opłatami za usługi prawne, marketingowe i doradcze, Sokolin z Autonomous oszacowuje, że udana sprzedaż monet może kosztować od 1 miliona do 3 milionów dolarów. Pomijając Telegram, ICO, które zebrały średnio 30,7 mln $ w tym roku.

Oczywiście, ICO nie przypomina całkowicie IPO

Dla wielu sprzedaż publiczna ma tę zaletę, że rozdaje token wśród mas i nakręca rozgłos – chociaż wiele startu-pów również odkryło, że możesz to osiągnąć innymi środkami. Gdy sprzedaż prywatna zaczęła się rozrastać, symboliczne zrzuty, również uległy pomnożeniu. Tatatu rozdaje żetony warte 50 milionów dolarów, a Orbs płaci wybranym deweloperom za korzystanie z platformy. Niektóre start-upy prowadzą zarówno oferty prywatne, jak i publiczne. Dragon, który chce wprowadzić blockchain do branży gier, powiedział, że zebrał 408 milionów dolarów w prywatnej sprzedaży, a kolejne 12 milionów w publicznej. Istnieje kilka projektów, które mogą nadal prowadzić udaną sprzedaż publiczną, choć niewiele znajduje się na szczycie listy przebojów. Jednym z przykładów jest EOS, prawdopodobnie największa sprzedaż w tym roku z zebranymi 4 miliardami dolarów.
"Widzieliśmy coraz większy rozdźwięk między projektami wysokiej jakości a projektami o niskiej jakości", powiedział Andy Bromberg, dyrektor generalny CoinList, który pomaga firmom zbierać pieniądze za pośrednictwem ICO. Dobre projekty zwracają się bardziej ku inwestorom prywatnym, przez co tym złym jest trudniej zarobić pieniądze".
Wszystko to może sugerować, że ICO straciły część swoich podstawowych zalet, ale być może ich innowacją jest technologia – zamienianie niepłynnych aktywów w tokeny nadające się do sprzedaży – zamiast powiększania systemu, w którym finansowanie przedsięwzięć jest zdominowane przez instytucje i zamożne jednostki. Oszustwa, działania regulacyjne i załamanie rynku kryptowalut na początku bieżącego roku również dały jasno do zrozumienia, że inwestowanie oszczędności w tokeny prawdopodobnie nie jest najlepszym pomysłem dla przeciętnego inwestora detalicznego.
"Przebieg demokratyzacji natrafił, bez wątpienia, na kilka przeszkód", powiedział Sokolin w Autonomous. "Ale wciąż myślę, że mamy teraz rezultat, gdy wszystkie oprogramowania i sieci są dostępne, bardzo odmienny od tego, jaki świat był wcześniej."

Oceń post

Twój głos został już dodany.
Ocena: 5 z 5
Liczba ocen: 1
Komentarze
Wyrażam zgodę na przetwarzanie danych osobowych na zasadach określonych w polityce prywatności oraz polityce cookies. Jeśli nie wyrażasz zgody na wykorzystywanie cookies we wskazanych w niej celach, w tym do profilowania, prosimy o wyłącznie cookies w przeglądarce lub opuszczenie serwisu. Więcej Akceptuję