Estonia unieważnia licencje firmom kryptograficznym po skandalu z praniem brudnych pieniędzy

3 min czytania

Niemal jedna trzecia wszystkich firm z branży kryptowalut w Estonii straciła licencje. To efekt największego skandalu dotyczącego prania brudnych pieniędzy w Europie.

Estonia i branża kryptowalut

500 estońskich firm kryptograficznych traci zezwolenia. To nie koniec – twierdzi szef FIU

Jak donosi Bloomberg, Estonia, czyli jeden z najbardziej przyjaznych aktywom cyfrowym krajów Unii Europejskiej, wycofała zezwolenia ponad 500 firmom z branży kryptowalut – około jednej trzeciej wszystkich. Licencje straciły firmy, które nie rozpoczęły działalności w kraju w ciągu sześciu miesięcy od uzyskania zezwolenia.

Madis Reimand, szef Financial Intelligence Unit (FIU) – wydziału wywiadu finansowego estońskiej policji – ujawnił, że organy nadzoru podejrzewają, że licencjonowane firmy kryptograficzne wykorzystują swoje licencje do budowania wiarygodności i popełnienia oszustw w innych krajach – nie podał jednak konkretnych przykładów wykroczeń. Aby uniknąć dalszych i potencjalnych nadużyć oraz oczyścić branżę kryptowalut, wycofano licencje niektórym firmom.

To pierwszy krok do uporządkowania rynku, pozwalając nam zająć się najpilniejszymi kwestiami, zezwalając na operacje tylko dla firm, które mogą podlegać estońskiemu nadzorowi i środkom przymusu.

 powiedział Reimand.

Według Reimanda to nie koniec. Jak twierdzi, ponad połowa spośród pozostałych 900 firm kryptograficznych w kraju również może stracić licencje, ponieważ nie prowadzą działalności w Estonii, a ich menedżerowie znajdują się poza krajem.

Estonia "prawdopodobnie zbyt łatwo rozdawała te pozwolenia nie wiadomo jakim firmom" – powiedział w ubiegłym roku Andre Nomm, członek zarządu Financial Supervision Authority (FSA), estońskiego odpowiednika KNF. Licencje zostały wykorzystane do "stworzenia wiarygodności dla niektórych oszustw" dodał Nomm.

Waluta Kurs Dokonaj zakupu

Estonia centrum największego w UE skandalu dotyczącego prania brudnych pieniędzy

Czystki w estońskiej branży kryptowalut to efekt skandalu dotyczącego prania brudnych pieniędzy, w który podobno był zamieszany Danske Bank, a właściwie estoński oddział tego największego duńskiego banku.

Jak pisze Bloomberg, przez filię banku w Estonii przepłynęło około 200 mld euro (ponad 230 mld dolarów), co jest jak dotąd największym przypadkiem prania brudnych pieniędzy w historii Europy.

Największy na kontynencie skandal w zakresie prania pieniędzy spowodował, że estońskie władze zostały zmuszone do zwrócenia większej uwagi na kryptowaluty, wykorzystywane przez część przestępców do oszustw i prania brudnych pieniędzy według badań wirtualne waluty odgrywają jednak marginalną rolę w tym procederze.

Wycofanie licencji części firmom kryptograficznym ma na celu ograniczyć ryzyko związane z praniem pieniędzy i zapobiec przyszłym przestępstwom finansowym – twierdzi Reimand.

Nie zwlekaj, zarejestruj się na giełdzie Tokeneo i zgarnij nasze darmowe TEO już dziś!

Oceń post

Twój głos został już dodany.
Ocena: 5 z 5
Liczba ocen: 1
Komentarze
Kup Bitcoin Zainwestuj już dziś!
Wyrażam zgodę na przetwarzanie danych osobowych na zasadach określonych w polityce prywatności oraz polityce cookies. Jeśli nie wyrażasz zgody na wykorzystywanie cookies we wskazanych w niej celach, w tym do profilowania, prosimy o wyłącznie cookies w przeglądarce lub opuszczenie serwisu. Więcej Akceptuję