Czy to dobry moment na kupno Bitcoina? Oto jest pytanie!

4 min czytania

Wiele osób zastanawia się nad tym, czy przecena Bitcoina o prawie 50% jest dobrym momentem na jego kupno. Podjęcia tej decyzji nie ułatwia burzliwa sytuacja na wykresie BTC.

bitcoin-skrabonka-inwestycje-tokeneo.jpg

Spis treści:

  • Chaos na rynku BTC
  • Podstawy, na jakich opiera się Bitcoin

Chaos na rynku BTC 

Za każdym razem, gdy Bitcoin zaczyna zdobywać coraz to wyższe poziomy, jego kurs wpada w tendencję spadkową. Patrząc na wykres BTC, widzimy, że przez kilka ostatnich dni poruszał się on w stagnacji. Jego cena najsilniej wahała się w obrębie 5 000 USD a 5 500 USD. Z tego też powodu wielu inwestorów zastanawia się, czy to dobry moment na wejście w rynek. W sieci pojawiło się multum komentarzy sugerujących, że kurs Bitcoina spadnie poniżej 5 000 USD, niektórzy zakładali, iż dotknie on do poziomu 1 000 USD, a nawet niżej (np. Peter Schiff), inni uparcie twierdzili, że lada dzień BTC się pozbiera i znów wystrzeli w kosmos. Jak tu nie oszaleć w natłoku tych wszystkich opinii padających z ust znanych analityków i ekspertów?

Wykres BTC. Źródło: CoinMarketCap

Oczywiście nie będziemy się tutaj rozwodzić nad tym, kto ma rację, ponieważ nikt nie jest jasnowidzem. Jedno jest pewne, tego typu dyskusje wywołują jeszcze większy zamęt. Wskaźnik lęku i niepokoju na rynku kryptowalutowym w dalszym ciągu znajduje się na ekstremalnym poziomie. Sytuacja ma się jednak lepiej niż wczoraj, a nawet tydzień temu. Nie jest to jednak jakaś wielka zmiana.

Wskaźnik lęku i niepokoju na rynku kryptowalutowym. Źródło: alternative.me

Czy w takim momencie lepiej poczekać aż wszystko wróci do normy, a może wykorzystać okazję i zainwestować w Bitcoina, póki jest on tak tani? Każdy, kto się nad tym zastanawia, powinien swoją decyzję oprzeć na głównych fundamentach tej kryptowaluty. Kurs BTC nie raz dał nam w kość, a mimo to wyszedł z opresji. Jego zmienność nie jest zaś niczym nowym/nadzwyczajnym. Faktycznie utrata wartości na poziomie bliskim 40% w ciągu kilku dni nie należy do typowych stanów, jednak warto tu uwzględnić okoliczności, był to bowiem objaw paniki, na którą Bitcoin oraz tradycyjne aktywa okazały się nieodporne. 

Podstawy, na jakich opiera się Bitcoin

Zastanówmy się zatem, w jakim celu powstała ta kryptowaluta i jakich korzyści może ona dostarczyć swoim inwestorom? Na pierwszy plan wysuwają Wam się pewnie spekulacje – ale nie były one powodem, dla którego Satoshi Nakamoto stworzył Bitcoina. Choć wiele osób widzi w nim tylko aktywo, na którym można dobrze zarobić, on sam pierwotnie oparty został na zupełnie innych fundamentach.

Po pierwsze miała to być alternatywa dla ulegającego inflacji, a w skrajnych przypadkach hiperinflacji pieniądza fiducjarnego, takiego jak polska złotówka czy dolar amerykański. Bitcoinów nie da się dodrukować, tak jak obecnie produkuje się gotówkę – bez limitów. Ilość tej kryptowaluty została ograniczona do 21 milionów. W ten sposób nadano jej charakter deflacyjny, co sprawia, że staje się ona zupełnym przeciwieństwem tradycyjnego pieniądza.

Po drugie BTC może posłużyć do transferu dużej ilości środków przy niskich opłatach transakcyjnych. W tym przypadku pośrednicy tacy, jak instytucje finansowe są eliminowani. Takim oto sposobem sam czas dokonania przelewu zostaje znacznie skrócony. Oczywiście ktoś mógłby tu wtrącić, że Bitcoin posiada małą skalowalność, jednak problem ten rozwiązują narzędzia takie, jak chociażby Lightning Network. 

Sam twórca Bitcoina nie spodziewał się, że zyska on aż tak duży sukces. Niestety jego popularność w dużej mierze została oparta na chęci zysku. Wielu niedoświadczonych graczy rynkowych zaczęło w niego inwestować. W efekcie nabrał on dość dużą wartość spekulacyjną. Należy jednak pamiętać o podstawach, jakie kryją się za Bitcoinem. To, iż jego kurs diametralnie spadł w okresie pandemii paniki, nie oznacza, że ucierpiał on od strony technicznej. Osoby, które traktują go, jako sposób na pewny i szybki zysk powinni dać sobie spokój z jakimikolwiek inwestycjami. Jest to mało przyziemne podejście do rynku.

Skorzystaj z okazji i dołącz do społeczności Tokeneo! Zarejestruj się na naszej giełdzie i odbierz prezent w postaci tokenów TEO!

Czy Bitcoin wróci do formy, gdy wszytko  się unormuje? Zapewne tak, ponieważ to emocje rządzą rynkiem. W momencie, gdy panika związana z koronawirusem zaniknie, ludzie na nowo zaczną interesować się tym aktywem. Jednym z powodów jest zbliżający się halving. Niektóre osoby żyją w przekonaniu, iż stanowi on furtkę do nowych wzrostów na Bitcoinie. Choć są to tylko zwykłe opinie – one także mogą wywołać zawirowanie na rynku, to zaś przełoży się na konkretne nastroje. 

Być może dużą rolę odegrają również waluty fiducjarne. Pandemia koronawirusa zasiała globalne spustoszenie. Z tego też względu banki centralne podjęły drastyczne decyzje, by zapobiec recesji, one z kolei będą miały swoje konsekwencje. Pompowanie płynności w rynki nie jest niczym dobrym. Choć gospodarka może zostać potencjalnie pobudzona, waluty fiducjarne znacznie stracą na wartości. Tutaj pojawia się szansa na wybicie dla Bitcoina.

Zastrzeżenie: Artykuł zawiera subiektywną opinię autorki tekstu. Nie jest to porada inwestycyjna!

Oceń post

Twój głos został już dodany.
Ocena: 3.75 z 5
Liczba ocen: 8
1 Komentarze
Kup Bitcoin Zainwestuj już dziś!
Wyrażam zgodę na przetwarzanie danych osobowych na zasadach określonych w polityce prywatności oraz polityce cookies. Jeśli nie wyrażasz zgody na wykorzystywanie cookies we wskazanych w niej celach, w tym do profilowania, prosimy o wyłącznie cookies w przeglądarce lub opuszczenie serwisu. Więcej Akceptuję