Co powie szklana kula o Bitcoinie? TOP 3 scenariusze długoterminowe!

5 min czytania
Prognozy-dla-Bitcoina-BTC.jpg

Każdy inwestor, analityk, bądź osoba stojąca z boku, ocenia Bitcoina z własnej perspektywy. Dla niektórych stanowi on szanse na wdrożenie w pełni zdecentralizowanego systemu finansowego, dla innych to złota góra, która może przynieść nie lada zyski, jeszcze inni są przekonani, iż może on w pewnym stopniu zapewnić im anonimowość...

Spis treści:

  •   Bitcoin stanie się globalną walutą rezerwową
  •  Kurs Bitcoina wzrośnie ze względu na niedobór
  •  Ludzie zapomną o Bitcoinie

Choć Bitcoin zjednał sobie ogromną rzeszę zwolenników z całego świata, warto mieć na uwadze również to, iż zgromadził także duże grono wrogów. Wśród nich znajdują się między innymi banki centralne oraz rządy. Ta wirtualna waluta stanowi dla nich dość poważne zagrożenie. Jeżeli doszłoby do masowej adopcji Bitcoina oraz upadku obecnego systemu finansowego, władze krajowe utraciłyby kontrolę nad pieniądzem.

Pośrednikiem w tym konflikcie interesów, stają są media, które nie zawsze rozumieją założenia technologii bądź intencje rządów. Powstaje więc mętlik, nad którym nie sposób zapanować. W konsekwencji opinia publiczna nie wie już, co ostatecznie myśleć o Bitcoinie. Dość przytłaczający jest również fakt, iż większość ludzi wyrabia sobie własne zdanie na podstawie jednego, a na dodatek niepewnego źródła. Warto pamiętać o tym, że przygotowany przez kogoś pryzmat nie oddaje rzeczywistości taką, jaka jest naprawdę.

Z tego też względu niektóre osoby mogą nie dostrzegać potencjału, jaki drzemie w Bitcoinie (i nie chodzi tu o zyski finansowe). Oczywiście trzeba tu przyznać, że społeczność debatując nad losem tej kryptowaluty, najczęściej skupia się na jej przyszłej wartości. Jednak nie to jest najważniejsze!

Możemy wyróżnić tu 3 główne hipotezy: Bitcoin stanie się globalną walutą rezerwową, kurs Bitcoina wzrośnie ze względu na niedobór, ludzie zapomną o Bitcoinie.

Bitcoin stanie się globalną walutą rezerwową

Hodlerzy – czyli inwestorzy długoterminowi są zdania, że Bitcoin jest w stanie zająć miejsce dolara amerykańskiego i stać się globalną walutą rezerwową. Gdyby rzeczywiście do tego doszło, posiadacze dużych  ilości BTC staliby się miliarderami (o ile niektórzy już nimi nie są). Aby jednak taki stan rzeczy mógł naprawdę mieć miejsce, musiałoby dojść do masowej adopcji Bitcoina, tak, by ten wirtualny pieniądz był akceptowany we wszystkich punktach sprzedaży, zaś posługiwanie się nim, było rzeczą tak naturalną, jak płatność kartą.

Można niejako stwierdzić, że oficjalna wizja Satoshiego Nakamoto powoli przeradza się w rzeczywistość. W białej księdze Bitcoina możemy bowiem przeczytać, że jego twórca opisał go, jako elektroniczny system kasowy Peer-to-Peer.

Ten scenariusz nie jest jednak do końca zrealizowany. Choć niektóre firmy akceptują już BTC, wciąż są to nieliczne przypadki. Głównym problemem jest to, że małe grono osób traktuje Bitcoina, jako formę pieniądza. Inni  wolą go po prostu przechowywać, licząc na to, że w końcu będzie ich stać na... Lamborghini.

Kurs Bitcoina wzrośnie ze względu na niedobór

Bitcoin różni się od tradycyjnych walut tym, że jego podaż jest stała. Ma on z góry określoną liczbę wszystkich monet. Nie będzie ich zatem więcej niż 21 milionów. Obecnie w obiegu jest ich już ponad 18 milionów. Przewiduje się, że ostatnie monety BTC zostaną wydobyta dopiero po 2140 roku. Wszystko dlatego, że trudność kopania stopniowo wzrasta.

To może Cię zainteresować: Dlaczego maksymalna podaż Bitcoina to 21 milionów? Wielki sekret Satoshiego Nakamoto

Co 4 lata Bitcoin przechodzi również halving – czyli podział nagród za każdy wydobyty blok. Po tym wydarzeniu górnicy kryptowalutowi będą otrzymywać już tylko 6,25 BTC, nie zaś 12,5 BTC – jak to było na przełomie ostatnich lat.

Warto wziąć pod uwagę również fakt, iż niektóre Bitcoiny zostały utracone na zawsze: ktoś o nich zapomniał, zgubił klucze prywatne, bądź umarł i nie przekazał dostępu do nich bliskim osobom. Takich przypadków jest wiele.

Tak więc popyt na Bitcoina będzie stale rósł. Dla większości osób stanie się on jednak wyłącznie obietnicą zysku. Można by tu polemizować nad tym, iż jest to niejako sprzeczne z pierwotną wizją Satoshiego Nakamoto.

Ludzie zapomną o Bitcoinie

Choć hipoteza ta jest najmniej prawdopodobna, nie oznacza to, że jest ona niemożliwa do zrealizowania. Taki stan rzeczy mógłby zostać  zainicjowany przez rządy, które próbowałyby zbanować Bitcoina. Choć dosłownie nie są w stanie go zniszczyć, mogą sprawić, że odejdzie on w zapomnienie.  Wystarczy, że zakażą dokonywania płatności w Bitcoinach, wprowadzą przepisy, które działałyby na szkodę giełd kryptowalutowych, bądź zaczną skupować  BTC z rynku, a następnie manipulować jego kursem... Przykładów jest mnóstwo.

Bitcoin bez wsparcia ze strony społeczności straciłby wiele. Istnieje również teoria, że nie rozwinie on w pełni swojego potencjału. Głównie ze względu na wszystkie te osoby, które wolą używać go wyłącznie do celów spekulacyjnych. Choć znaczna część  użytkowników chciałaby, aby stał się on całkowitą rewolucją, chciwość na tym polu ma zbyt dużą przewagę. To zaś przekłada się na niestabilność kursową Bitcoina i utratę zaufania ze strony osób dopiero co wkraczających na ów rynek.

Reasumując, choć Bitcoin stał się wynalazkiem technologicznym na miarę Internetu, napotyka i będzie napotykał na swojej drodze kolejne przeszkody. Wynikają one przede wszystkim z niezrozumienia jego głównych założeń. Jak to wszystko będzie wyglądało za 5, 10,15 lat? Tego nikt nie wie. Każdy z nas może jednak dołożyć cegiełkę, by stworzyć lepsze środowisko do rozwoju Bitcoina!

Zobacz również: Jak podarować komuś Bitcoina (BTC) pod choinkę?

Kup Bitcoin Zainwestuj już dziś!
Wyrażam zgodę na przetwarzanie danych osobowych na zasadach określonych w polityce prywatności oraz polityce cookies. Jeśli nie wyrażasz zgody na wykorzystywanie cookies we wskazanych w niej celach, w tym do profilowania, prosimy o wyłącznie cookies w przeglądarce lub opuszczenie serwisu. Więcej Akceptuję