Co łączy koronawirusa z tokenami?

Przez
Jan Rybski
-
12 min czytania

Co łączy koronawirusa z tokenami, co te dwie rzeczy mają wspólnego? W tym artykule, postaram się Państwu przybliżyć i nakreślić cechy wspólne tych dwóch rzeczy.

co łączy tokeny z koronawirusem

Koronawirus a cyfrowe aktywa

Moi Wielce Szanowni Czytelnicy tego bloga, panika globalna wywołana koronawirusem  (który doczekał się już kryptonimu: CoV-2) jest klasyczną operacją fałszywej flagi (false flag operation).  Tyle tylko, że tym razem o zasięgu globalnym. W Chinach umiera dziennie więcej ludzi na prozaiczną czkawkę, jak na koronawirusa. Podobnie w Europie: liczba zgonów w szpitalach we Włoszech na zapalenie płuc przekracza zdecydowanie  liczbę tych, którzy umierają z powodu tego wirusa. Ale obie te grupy mają ze sobą coś wspólnego: łączy je bowiem podeszły wiek i niewydolny system immunologiczny. A więc bez paniki i nie dajmy się zwariować. Włączmy myślenie i spytajmy się sami siebie, jaki cel przyświeca tym wszystkim pięciu grupom wiadomej proweniencji, dzierżącym stery światowych mass mediów głównego nurtu (jak kto woli „ścieku”) a przez nie trzęsących polityką, a właściwie politykami, siedzącymi w ich kieszeniach. Tutaj próba odpowiedzi na to pytanie z mojego osobistego punktu widzenia:

Otóż według mnie celem, tej całej operacji jest totalne osłabienie gospodarki światowej, doprowadzenie jej do krachu i przejście (powrót) z ekonomii iluzji opartej na bezwartościowych walutach (pieniądzach) fiat na ekonomię opartą o wartość dodaną, czyli o pracę. Widocznie „mędrcy tego świata” doszli do wniosku, że tak dalej być nie może, że system, a my z nim razem, dobrnął do skraju przepaści, ku któremu od co najmniej 30 lat kroczyliśmy raźnym krokiem z radosnym śpiewem na ustach i z coraz bardziej napełniającymi się coraz bardziej pustymi pieniędzmi kieszeniami. No, oczywiście nie każdy posiadł przywilej noszenia podczas tego marszu spodni z kieszeniami - część współmaszerowała w spódnicach, albo wręcz w szortach, obchodząc się przysłowiowym smakiem i tym, co z kieszeni nosicieli spodni mniej lub bardziej przypadkowo wypadnie.  

Aby teraz jednak do tego radykalnego w swej istocie przewartościowania w gospodarce  mogło dojść, obecny system musi upaść - a koronawirus ma temu upadkowi dopomóc. Radykalne spadki na giełdach światowych i skokowy wzrost ceny złota – to dopiero forpoczta posłańców nadchodzących zmian.

Doprowadzić gospodarkę światową do kryzysu jest łatwo – co pokazują ostatnie dnie i tygodnie w całej wyrazistości: zamknięte już i zamykane w kolejnych krajach fabryki i zakłady pracy oraz szkoły, odwoływane loty, wakacje i imprezy masowe, braki w zaopatrzeniu z uwagi na załamanie się łańcucha dostaw towarów z Chin i karmione paniką zakupy żywności gospodarstw domowych na zapas opustoszające półki sklepowe -  to tylko niektóre widoczne już dzisiaj oznaki kryzysu będącej na dobrej drodze ku załamaniu gospodarki światowej. Ale co dalej?...  

Wg mnie jedyną dostępną quasi od zaraz alternatywą dla upadającej ekonomii fikcji i iluzji wartości jest gospodarka tokenowa – ale tylko wtedy, gdy jej ambasadora, czyli token, rozumieć i traktować będziemy jako reprezentanta wartości godziwej, którą jest wartość aktywów rozumiana jako agregat wartości dodanej obecnej i przyszłej - wypracowanej przy pomocy, czy przy użyciu tych aktywów. A wartość dodana to nic innego jak wartość pracy. A więc gospodarka tokenowa ma być gospodarką opartą na pracy i jej efektach. I tylko tokeny oparte a realne aktywa (obojętnie, czy materialne i niematerialne) oraz o wartość efektów przyszłych przy ich pomocy, czy przy ich użyciu, wypracowanej, stanowić będą rzeczywistą i trwałą alternatywę dla walut fiat. 

Ci zaś wszyscy, związani z gospodarką tokenową jako konsultanci, informatycy, administratorzy i operatorzy kryptogiełd i kryptokantorów, a także media zajmujące się tematyką gospodarki tokenowej – gospodarki stojący na początku  procesów tokenizacji aktywów, których to procesów finalną składową jest uplasowanie tokenów, czyli reprezentantów wartości dodanej, na kryptogiełdzie – ci wszyscy plasują się w awangardzie nadchodzących zmian.  

Rola tokenów i bitcoina wobec nadchodzących zmian

Jeśli zasób bitcoinów jest ilościowo ograniczony (a jest przecież), a tokeny oparte o aktywa notowane na kryptogiełdzie (np. Tokeneo) będą wyceniane na co dzień właśnie w bitcoinach, to kurs notowań takich tokenów będzie decydował o wartości bitcoinów. Dlaczego tak będzie?...

Proszę wyobrazić sobie teraz taką sytuację, że próbujemy zawrzeć zbiór stałe rosnący co do ilości i wartości (na drodze emisji kolejnych tokenów) w zbiorze, który nie może rosnąć ilościowo. Co zatem staje się z wartością tego drugiego zbioru?...No oczywiście – musi ona rosnąć. I tak będzie z bitcoinem, jeśli wartość (cena) tokenów opartych o aktywa na kryptogiełdach zostanie od samego początku odniesiona do bitcoina. Ale nie do bitcoina przeliczanego na i tak nic nie warte dolary (i inne waluty fiat), tylko do bitcoina rozumianego jako ograniczony ilościowo zbiór. Po prostu jeden bitcoin jest wart jednego bitcoina - tak się możemy przecież globalnie umówić. Tak samo, jak się umówiliśmy, że jeden dolar jest wart jednego dolara. Problem z tym drugim polega jednak na tym, że jego zbiór nie jest ograniczony ilościowo – wręcz przeciwnie. Ostatnie i czekające nas (bo zapowiadane już przez FED) akcje tzw. quantity easing, czyli hiperinflacyjnego „rozcieńczania” i tak już bezwartościowego nośnika iluzji wartości – pokazują to z cała dobitnością. (Podobnie nota bene jest z euro, które jest potworkiem spłodzonym przez polityków pozbawionych elementarnej wiedzy ekonomicznej i wyobraźni potrzebnej dla ilustracji konsekwencji swych czynów).        

Zbiór złota jest podobny nota bene zbiorowi bitcoina. Jego cena, jako zasobu ograniczonego, będzie rosła, z tym, że trudno jest podawać kurs giełdowy tokenów w jednostce złota. Bitcoin to jednak kryptowaluta, której obrót jest relatywnie łatwy, podczas gdy obrót „żywym” złotem jest utrudniony - można oczywiście emitować certyfikaty „pokryte” realnie zdeponowanym złotem, ale tu już wchodzimy w instrumenty pochodne, czego w „nowej” ekonomii trzeba będzie unikać, jak diabeł święconej wody. Ponadto zasób tego substytutu wartości może mimo wszystko rosnąć ilościowo   (aż do jego wyczerpania) a na dzisiaj nie znamy jego wolumenu. Z bitcoinem sprawa ma się natomiast inaczej, gdyż zasób jego jest z góry ograniczony. Dlatego pisałem wcześniej na moim blogu, że bitcoin będzie wart milion USD. I chyba go niedoszacowałem… Będzie tak jednak pod jednym warunkiem, a mianowicie, że w „nowej” gospodarce tokeny oprzemy o wartość aktywów a ich cenę wyrażać będziemy w bitcoinie.

Do czego zmierza ten wywód?... 

Ano do stwierdzenia tego, że notowane na kryptogieldach tokeny oparte o realne (co do ich wartości) aktywa, których cena podawana będzie w bitcoinie, zastąpią waluty fiat. Dlaczego tokeny a nie sam bitcoin? Otóż właśnie dlatego, że zbiór tokenów notowanych na giełdach będzie stale rosnący ilościowo-wartościowo a zbiór bitcoinów takiej możliwości jest pozbawiony. Czyli że tokenami, jako „liczniejszymi”, łatwiej będzie „obracać”, tj. m. in. płacić nimi za towary i usługi, podczas gdy nawet wartość/cena li tylko samego satoshi (1:1.000.000 bitcoina) będzie za wysoka, aby zapłacić nim za przysłowiowe zapałki.

Zatem już od samego początku „nowej” ekonomii tokenowej trzeba będzie ustalić wartość początkową zasobu bitcoinów w relacji do wartości zasobów (aktywów) globalnych (tak, jak wartość gospodarki globalnej możemy tu i teraz wyrazić w każdym innym zasobie, np. dolarze czy euro) a tokeny emitować w relatywnie niskiej cenie wyrażonej w bitcoinie, tj. w odpowiedniej relacji ich ilości do wartości/ceny.  A może dla ułatwienia obrotu należałoby wprowadzić instrumenty pochodne oparte o bitcoin? - wara od nich, jeśli nie chcemy popsuć gospodarki tokenowej i zrobić z niej tego samego, co mamy dzisiaj, tylko inaczej…Zatem bez „powtórek z rozrywki”, programu tylko dla bogatych…

Myśl tą będę próbował rozwinąć w następnym wpisie – na razie pozostańmy przy niej jako przy twierdzeniu bez dowodu…

Przyjmując teraz, że bitcoinów - ma być, załóżmy dla łatwego rachunku - około 20 mln i ich cena wynosi na dzisiaj, załóżmy, że 10.000 USD, to mamy do dyspozycji zbiór o „wartości” umownej 200.000.000.000 USD. To kwota śmiesznie niska, nawet w odniesieniu do aktywów gospodarki polskiej, nie mówiąc już o aktywach gospodarki europejskiej, czy światowej.

I teraz proszę sobie wyobrazić ponownie to (permanentne) wpisywanie zbiorów tokenów opartych o wartość dodaną w zbiór bitcoinów. Co się zacznie dziać? No właśnie - zbiór bitcoina można przesunąć tylko na osi jego wartości a nie na osi ilości (zbiór ilościowo ograniczony), aby podołać temu zadaniu.  Nawet gdybyśmy zbiory kolejnych emisji tokenów zaczęli wpisywać w zbiór bitcoinów o wartości nie 200.000.000.000 USD (traktując USD jako zrozumiały dla ogółu na dzisiaj umowny substytut wartości) tylko w zbiór bitcoina o „wartości” 20.000.000.000.000 tych de facto bezwartościowych USD, czyli licząc 1 bitcoina po te 1.000.000 USD, to i tak zbiór ten okaże się „za chwilę” za mały. A zatem jeden satoshi za 1.000 dzisiejszych USD? - czyli 1 bitcoin za 1.000.000.000 USD? To i tak tylko 20.000.000.000.000.000 USD – 20 trylionów USD. Już lepiej, ale nadal wyczerpywalnie – a może jednak nie…

Warto zatem byłoby policzyć, ile na starcie są „warte” globalne aktywa i jak będzie rosnąć w perspektywie następnych 100 lat ich wartość – dalej w przyszłość ludzkości sięgać aż strach…

A może ukrytym celem Satoshi Nakamoto było od samego początku stworzenie zasobu odwzorowującego wartość gospodarki światowej: 21 mln bitcoinów podzielonych na 21 bilionów satoshi?...  I może na tym wyliczeniu należałoby oprzeć wartość początkową, bazową, zasobu (zbioru) bitcoina, jako wartość całej gospodarki światowej? Jego posiadacze stali by się wtedy globalnym superbankiem centralnym. Pomysł może szalony, ale nową ekonomię, czyli (wg mnie) gospodarkę tokenową, musimy oprzeć i tak na zbiorze ograniczonym ilościowo, żeby nie przeżyć kolejnego deja vu. Należy przy tym uniknąć  dzielenia satoshi na mniejsze „kawałki”, co było by nie wskazane, bo rodzące pokusę jego dewaluującą wartość inflacji. A zatem do obrotu „codziennego” pozostawały by   nam zbiory tokenów, jako walut zastępczych. Tym samym każdy emitent tokenów opartych o aktywa stawałby się quasi małym bankiem centralnym emitującym własny token stawający się pieniądzem, którego wartość oparta byłaby o wartość aktywów będących w posiadaniu tego „banku”, tj. spółki-emitenta, i których to aktywów początkowym probierzem (odniesieniem) wartości byłby bitcoin.

Rola ww. awangardy nadchodzących zmian...

Na koniec tego, dla niektórych może nader abstrakcyjnego, acz na pewno syntetycznego bardzo a przez to li tylko akcentującego problem wywodu przejdźmy do aspektu wiarygodności i zaufania, jako kluczowych dla powodzennia gospodarki tokenowej. Dla tych wszystkich, stojących na początku tej drogi, jako „agentów” spółek-emitentów tokenów, tych małych banków centralnych, aspekt wiarygodności i zaufania musi być priorytetem w ich działaniu. Clou sprawy leży bowiem w uczciwym wyliczeniu wartości godziwej aktywów spółek-emitentów, aktywów w oparciu o które podejmowane będą kolejne emisje tokenów. Tylko wtenczas „agenci emisji” będą mogli przejąć rolę emisji tych powierników – stając się wiarygodnymi dla obu stron procesu tokenizacji arbitrami. Gospodarka tokenowa, aby mogła spełnić rolę bezpiecznej i trwałej alternatywy dla tej, która tak niechlubnie kończy swój żywot, potrzebuje takich powierników-superviser’ów. Procesy tokenizacji polegające finalnie na emisji tokenów opartych o aktywa - czyli zgodnie z powyższym wywodem – polegające na emisji quasi walut wirtualnych, będących czy stających się środkami płatniczymi, potrzebują takich powierników niezbędnie. I do tego my wszyscy, gotowi do startu stając w bloczkach gospodarki tokenowej, dążyć powinniśmy. Taką pozycję musimy sobie wypracować, nie bacząc niekiedy na kuszącą szybkimi zyskami drogę na skróty. Tylko taka pozycja bowiem stawiać nas będzie w awangardzie nadchodzących zmian – i pozwoli nam tam pozostać.

Waluta Kurs Dokonaj zakupu
Kup Bitcoin Zainwestuj już dziś!

Drogi użytkowniku,

podczas przeglądania i korzystania z usług naszych serwisów wykorzystujemy pliki cookies, które służą poprawnemu i bezpiecznemu świadczeniu przez nas usług. Pliki cookies, czyli niewielkie informacje tekstowe, które są zapisywane na urządzeniu, z którego korzystasz w związku korzystaniem ze serwisu internetowego. Ich stosowanie ma na celu poprawne działanie stron internetowych serwisu Internetowego. Zamykając ten komunikat (klikając w przycisk “Akceptuję i przechodzę do serwisu” ) wyrażasz zgodę na korzystanie w Internecie z technologii automatycznego śledzenia i zbierania danych oraz przetwarzania ich przez Tokeneo TEO OU, oraz akceptujesz politykę prywatności serwisu. Zamknięcie powiadomienia poprzez “X” wiąże się jednoznacznie z wyrażeniem zgody

Pliki te pozwalają zidentyfikować oprogramowanie wykorzystywane przez Ciebie oraz dostosować serwis internetowy indywidualnie do Twoich potrzeb. Pliki cookies zazwyczaj zawierają nazwę domeny, z której pochodzą, czas przechowywania ich na urządzeniu oraz przypisaną wartość.

Pliki cookies podmiotów zewnętrznych:
Wykorzystujemy także pliki "cookies" podmiotów zewnętrznych w następujących celach:

  • tworzenia statystyk – pomagających zrozumieć sposób korzystania przez Użytkowników z Serwisu internetowego, co umożliwia ulepszanie jego struktury i zawartości za pośrednictwem narzędzi analitycznych
  • określania profilu użytkowników – a następnie wyświetlania dopasowanych pod jego kątem materiałów w sieciach reklamowych,

Podmioty zewnętrzne:

Za pomocą ustawień przeglądarki internetowej lub za pomocą konfiguracji usługi, możesz samodzielnie i w każdym czasie zmienić ustawienia dotyczące cookies, określając warunki ich przechowywania i uzyskiwania dostępu przez cookies do Twojego urządzenia. Ustawienia te możesz zmienić tak, aby blokować automatyczną obsługę cookies w ustawieniach przeglądarki internetowej bądź informować o ich każdorazowym zamieszczeniu na Twoim urządzeniu.

Szczegółowe informacje o możliwości i sposobach obsługi Cookies dostępne są w ustawieniach Twojego oprogramowania (przeglądarki internetowej).

Polityka prywatności serwisu

Niniejszy dokument określa zasady Polityki prywatności w Serwisie internetowym tokeneo.com/news/pl (dalej jako "Serwis Internetowy" lub „Serwis”). Administratorem Serwisu internetowego jest TOKENEO TEO OÜ (spółka o ograniczonej odpowiedzialności podlegająca prawu estońskiemu) z siedzibą w Tallinie (w prowincji Harju Maakond), pod adresem ul. Maakri 19-7K (w dzielnicy Kesklinna Iinnaosa), 10-145 Tallinn, w Estonii, zarejestrowana w dniu 21.12.2018 w estońskim rejestrze gospodarczym pod numerem:14630242, posługująca się numerem VAT UE: EE102149487.

Pełny dokument, w którym przeczytać można politykę prywatności usług Tokeneo dostępny jest w tym dokumencie.

Szczegółowe ustawienia mogą być zmieniane w przeglądarce.