Changpeng Zhao – od pracownika McDonalda po dyrektora najpopularniejszej giełdy kryptowalutowej!

3 min czytania

Changpeng Zhao to jedna z najbardziej szanowanych osób w branży kryptowalutowej. Giełda, na której czele stoi przoduje nad innymi platformami. W jaki sposób CZ znalazł się na szczycie?

CZ-Binance

Życie nieusłane różami....

Changpeng urodził się w chińskiej prowincji Jangsu – nazywanej domem światowych ekspertów z dziedziny sprzętu elektronicznego, chemikaliów czy tekstyliów. Region ten jest powszechnie uważany za jedną z najbardziej rozwiniętych części Państwa Środka pod względem społecznym. Jeżeli jednak sądzicie, że z tego powodu CZ miał w życiu łatwiej – muszę was rozczarować. Mimo iż rodzice Changpenga byli intelektualistami, jego ojciec (okrzyknięty mianem burżuazyjnego intelektu) został tymczasowo wygnany z Chin. Pod koniec lat 80 CZ wraz z rodziną wyemigrował do Kanady. Czy od tamtej pory Changpeng miał już tylko z górki? – Niezupełnie...

Z jednej strony CZ rozpoczął studia informatyczne na Uniwersytecie McGill w Montrealu, z drugiej jednak stał się oporą finansową dla rodziny. Wiele osób nie zdaje sobie sprawy z tego, jak długą drogę przebył, zanim znalazł się tam, gdzie stoi teraz. Choć niektórzy przecierają oczy ze zdumienia, słysząc o tym, że życie zmusiło nastoletniego Zhao do składania hamburgerów w McDonaldzie – była to rzeczywistość. Przez pewien okres Changpeng brał także nocne zmiany na stacji benzynowej, by móc opłacić podstawowe rachunki.

Jak CZ dowiedział się o Bitcoinie?

Cóż... w zasadzie był to zwykły przypadek! O kryptowalucie tej usłyszał podczas gry w pokera. Był to rok 2013 – wiele się wówczas zmieniło. Po spędzeniu 4 lat w Bloombergu oraz ponad 8 w Fusion System Changpeng rozpoczął nowy rozdział w swoim życiu – rozdział poświęcony wirtualnym aktywom! 36-letni CZ dołączył wówczas do załogi londyńskiej firmy Blockchain.com – platformy skoncentrowanej na handlu kryptowalutami, oferującej również portfel przeglądarkowy. Zasiadł on wówczas w fotelu kierownika ds. rozwoju, gdzie współpracował między innymi z Roger Ver. Changpeng zabawił tam jednak długo, bowiem już po roku odszedł, by rozwijać własny biznes.

Przez blisko 2 lata CZ prowadził firmę z branży oprogramowań komputerowych – Bijie Tech. Następnie przyszedł czas na stworzenie własnej giełdy kryptowalutowej, na której transakcje przeprowadzane będą z wyłączeniem walut fiducjarnych – tak też zrodził się Binance. Prace nad tą platformą rozpoczęły się w połowie 2017 roku. W ICO zgromadzono 15 milionów dolarów na rozwój całej koncepcji. Była to dla Changpenga niezwykle trafna decyzja bowiem po niecałych ośmiu miesiącach giełda ta wyrosła na kolosa pod względem wolumenu obrotu. W lutym 2018 roku Zhao znalazł się na trzecim miejscu wśród najbogatszych osób w przestrzeni kryptowalutowej wytypowanych przez amerykański magazyn biznesowy Forbes.

Co stoi za sukcesem Changpenga?

Trudno jednoznacznie odpowiedzieć na to pytanie. Choć niektórzy mogą twierdzić, że znalazł się on w odpowiednim miejscu i odpowiednim czasie – CZ wyróżnił się na tle kolegów z branży. Nie wywoływał skandali, nie wzbudzał kontrowersji. Można więc stwierdzić, że jego nieskalany wizerunek przełożył się na sukces giełdy, oczywiście nie wykluczając tego, że hype na kryptowaluty między 2017 a 2018 rokiem również zrobił swoje.

Changpeng Zhao

Aktualnie platforma kryptowalutowa Binance cieszy się renomą. Choć w historii swojego istnienia padła ona ofiarą ataku hakerskiego na kwotę ponad 40 milionów dolarów, straty te zostały pokryte z jej funduszu. CZ na każdym kroku dba o to, by jego giełda nieustannie się rozwijała, z tego też powodu postanowił otworzyć się na waluty fiducjarne. Dziś za Bitcoiny na Binance można zapłacić nawet w PLN.

Ciekawostki, o których mało kto wie...

Changpeng tak bardzo zafascynował się Bitcoinem, że w 2014 roku sprzedał swój dom w Szanghaju, by zainwestować w tę kryptowalutę. Było to niezwykle ryzykowne posunięcie, co więcej niedługo potem kurs BTC spadł z poziomu 600 USD do 200 USD. Mimo to CZ nie porzucił Bitcoina – na jednej z konferencji przyznał, że wtedy nie obchodziło go to, co stało się z jego ceną. Trzy lata później kurs BTC osiągnął poziom 20 000 USD, obecnie zaś wynosi on około 9 000 USD.

Choć dyrektor generalny Binance zgromadził fortunę, wiedzie on skromne życie. Nie interesują go drogie samochody czy zegarki, jego jedyną zajawką są zaś telefony! W 2018 roku wspominał o tym, że ma ich aż trzy.

Oceń post

Twój głos został już dodany.
Ocena: 5 z 5
Liczba ocen: 2
Komentarze
Kup Bitcoin Zainwestuj już dziś!
Wyrażam zgodę na przetwarzanie danych osobowych na zasadach określonych w polityce prywatności oraz polityce cookies. Jeśli nie wyrażasz zgody na wykorzystywanie cookies we wskazanych w niej celach, w tym do profilowania, prosimy o wyłącznie cookies w przeglądarce lub opuszczenie serwisu. Więcej Akceptuję