Blockchain w inteligentnych miastach w Polsce. Czy to realne?

Przez
Jacek Walewski
-
2 min czytania
Blockchain w inteligentnych miastach w Polsce. Czy to realne?

Beyond.pl. Poznań. Kilka dni temu odbyło się tam ciekawe spotkanie dot. wykorzystania technologii blockchain w gospodarce, w tym inteligentnych miastach.

Jednym z prelegentów był Mateusz Jaroszewicz. Oddajmy mu więc na chwilę głos: "Doświadczenia wyciągnięte z zeszłorocznych wyborów samorządowych w kraju pozwoliły mi bardziej kompleksowo pomyśleć o włączeniu sektora innowacji w rozwój kraju. Widzę wyraźnie, że jest już miejsce na nowy ekosystemowy projekt neOS, który będzie stwarzał przestrzeń dla innnowatorów i umożliwiał im rozprzestrzenianie ich autorskich technologii i pomysłów do wielu miast. Dzięki współpracy z międzynarodowymi ośrodkami rozwoju technologii m.in. w Waszyngtonie, Dubaju i Pekinie oraz sieci kontaktów bezpośrednich ze społecznościami Smart City i Blockchain możemy umożliwić polskim innowatorom dostęp do najprężniejszych środowisk i zasobów kapitałowych na świecie." Czy polscy innowatorzy - a zwłaszcza samorządowcy - skorzystają z tej szansy?

Samorząd a sieć bloków

Jarosiewicz faktycznie brał aktywny udział kampanii samorządowej. Nie kandydował. Doradzał np. Patrykowi Jakiemu, kandydatowi Prawa i Sprawiedliwości na prezydenta Warszawy. Ten z kolei obiecywał obywatelom stolicy nową, nowoczesną dzielnicę, w której właśnie blockchain odgrywałby ważną rolę. Ostatecznie - jak dziś wiemy - nie zasiadł w ratuszu. Na blockchain w sferze administracji chciał stawiać też Zbigniew Dal, walczący o tytuł radnego sejmiku województwa śląskiego z list Koalicji Obywatelskiej. Wyborcy również nie docenili w pełni jego pomysłu. Mandatu nie uzyskał. Kandydat na prezydenta Lublina, poseł Jakub Kulesza, także miał wizję inteligentnego miasta z nowoczesnymi technologiami, w tym lokalną kryptowalutą. Wyborów nie wygrał. W Toruniu bój o ratusz toczył Sławomir Mentzen, który planował wdrożyć blockchain i kryptowaluty w samorządzie miasta. Nie wyszło... Najdobitniej świadczy to o fakcie, że wyborcy nie interesują się nowoczesnymi technologiami. Nie ma więc wielkiego sensu stawiać na nie w czasie kampanii wyborczej. Czy to oznacza, że władze nie powinny iść w tym kierunku? Nie! Nowym, ciekawym projektem jest Copericoin, który powstał w woj. warmińsko-mazurskim: „Jego emisję oparliśmy o platformę Waves. Braliśmy pod uwagę wiele czynników m.in. związanych z kosztem obsługi, stabilności oraz szybkości działania. Platforma Waves to generacja 2+, gdzie transakcje są potwierdzane przez węzły co wpływa na koszt obsługi. Braliśmy pod uwagę również „efekt” ekologiczny, ze względu na niewykorzystywanie tzw. koparek, które generują duże zużycie energii, w celu potwierdzenia transakcji, jak w przypadku innych rozwiązań. (...) Jednak, aby w pełni wykorzystać możliwości CoperniCoin, jesteśmy w trakcie budowy dedykowanej platformy wymiany na nagrody oraz sieci partnerów chcących wejść we współpracę.”

Oceń post

Twój głos został już dodany.
Ocena: 5 z 5
Liczba ocen: 1
Komentarze
Kup Bitcoin Zainwestuj już dziś!
Wyrażam zgodę na przetwarzanie danych osobowych na zasadach określonych w polityce prywatności oraz polityce cookies. Jeśli nie wyrażasz zgody na wykorzystywanie cookies we wskazanych w niej celach, w tym do profilowania, prosimy o wyłącznie cookies w przeglądarce lub opuszczenie serwisu. Więcej Akceptuję