Blockchain rozwiąże problemy przemysłu marihuany?

2 min czytania
Blockchain rozwiąże problemy przemysłu marihuany?

Już w ponad 30 stanach USA użycie medycznych konopii jest zgodne z prawem. Niemniej jednak, wciąż jest to biznes, w który nie każdy chce się angażować. Teraz z pomocą może przyjść blockchain.

Niechęć do konopii

Przedsiębiorcy na rynku konopii wciąż napotykają na wiele przeszkód. Nawet w przypadku, gdy mówimy o legalnej działalności, sama "branża" odstrasza niektórych bankierów. Ci, którzy się angażują, są potem ofiarami nadmiernych kontroli, a nawet ostracyzmu. Jednak, podobnie jak w przypadku innych dziedzin biznesu, rozwiązaniem może być technologia blockchain. Ma ona to do siebie, że przechowuje dane, nienależące do żadnej osoby lub firmy. Dane są niezmienne i zarządzają nimi komputery.

Jak blockchain pomoże marihuanie?

Technologia blockchain to przystępny sposób zarządzania danymi, ale jak może pomóc przemysłowi marihuany? Jest kilka argumentów na poparcie tej tezy.
1. Kapitał
Bez kapitału początkowego, pomysł na biznes praktycznie nie może przetrwać. Przemysł konopii również jest zależny od tego, czy inwestorzy zechcą dalej prowadzić związane z nim transakcje. W przypadku znacznej większości firm lub startupów szybko znajdują się chętni do inwestycji, ale w dziedzinie marihuany nadal panuje duża ostrożność. Ten rodzaj biznesu wciąż jest uznawany za nielegalny według prawa federalnego. Przedsiębiorcy w sprawie marihuany zachowują wstrzemięźliwość, jeśli chodzi o operacje finansowe, więc często transakcje, jakich dokonują, odbywają się przy użyciu gotówki. Banki są w tym elemencie niezwykle wyczulone. W tym miejscu spore pole do popisu ma zastosowanie kryptowalut. Blockchain sprawia, że pieniądze są bezpieczne, a także równie proste w obsłudze. Stworzono nawet specjalny token dla pasjonatów konopii – Potcoin.
2. Redukcja czarnego rynku
Jeśli coś w handlu jest nielegalne, i tak znajdą się chętni, aby tworzyć czarny rynek. Często zdarza się nawet, że ktoś jest gotów zapłacić więcej za coś zakazanego. W takim wypadku uczciwy sprzedawca zaczyna manipulować danymi, aby zyskać jak najwięcej. Przy obowiązkowym zastosowaniu technologii łańcucha bloków byłoby to niemożliwe. Pozwala ona zatem, aby biznes był zgodny z prawem tak bardzo, jak to możliwe. 3. Kontrole limitów Marihuana jako taka jest legalna w wielu miejscach, ale często nakłada się limity na dopuszczalną ilość posiadania. Gdy ktoś ma jej zbyt dużo, zaczyna się zastanawiać, czy nie wypuścić jej na czarny rynek. Limity w tym przypadku są potrzebne, a łatwiej ich dokonywać elektronicznie. Jak nie naruszyć w ten sposób prywatności? Zajęli się tym pracownicy Tokes, którzy wprowadzają rozwiązania blockchain dla tego przemysłu. Tworzą oni bazę danych klientów i pozwalają państwu na wprowadzanie limitów. Każdy klient otrzymuje indywidualne hasło do swoich danych, których nikt nie ma prawa zmienić. 4. Tworzenie internetowej społeczności Wielu użytkowników mediów społecznościowych nie postuje w sieci treści związanych z marihuaną, ale wciąż może to być ryzykowne. Istnieją jednak portale takie jak Smoke.io, oparte na blockchainie, które nie tylko umożliwiają dzielenie się z innymi wrażeniami odnośnie konopii, ale też za to płacą. To wszystko ma pomóc stworzyć unikalną społeczność.

Oceń post

Twój głos został już dodany.
Ocena: 5 z 5
Liczba ocen: 1
Komentarze
Wyrażam zgodę na przetwarzanie danych osobowych na zasadach określonych w polityce prywatności oraz polityce cookies. Jeśli nie wyrażasz zgody na wykorzystywanie cookies we wskazanych w niej celach, w tym do profilowania, prosimy o wyłącznie cookies w przeglądarce lub opuszczenie serwisu. Więcej Akceptuję