Craig Wright - samozwańczy twórca Bitcoina

4 min czytania

Craig Wright - samozwańczy Satoshi Nakamoto został zdemaskowany. Okazuje się, że adresy, które tak uparcie sobie przypisywał, nigdy nie należały do niego! Po wielu latach ich prawdziwy właściciel w końcu przerwał milczenie, by odsłonić karty...

Fałszywy Nakamoto

Najważniejsze informacje:

  • Właściciel adresów z Bitcoinami do których Craig Wright rościł sobie prawa, przemówił
  • Samozwańczy Satoshi Nakamoto został okrzyknięty mianem kłamcy i oszusta

Wszyscy tworzymy Bitcoina!

Osoba posiadająca klucze prywatne do portfeli, które mogą należeć do prawdziwego twórcy Bitcoina, bądź innego wczesnego górnika tej kryptowaluty w końcu ,,wyszła ze śpiączki". Nikt tak naprawdę nie wie, kim jest ten człowiek, dlaczego tak długo milczał i co ostatecznie skłoniło go do zabrania głosu. Wystosował on krótką wiadomość skierowaną do całej społeczności kryptowalutowej. Na samym początku podkreślił, że Craig Wright to kłamca i oszust. Treść ta została podpisana przez 145 adresów BTC – tych samym do których samozwańczy Nakamoto rościł sobie prawa przed sądem.

Craig Steven Wright to kłamca i oszust. Nie posiada kluczy, by podpisać tę wiadomość.

–  napisał tajemniczy właściciel Bitcoinów wydobytych w 2009 roku.

W kolejnych linijkach użytkownik ten odniósł się do samego mechanizmu funkcjonowania tej kryptowaluty, przyznał, że Lightning Network to wspaniałe osiągnięcie, jednak należy kontynuować pracę nad poprawą wydajności sieci Bitcoina. Podkreślił także, iż rozwiązaniem nie jest zmiana stałej w kodzie. 

Na koniec dodał, iż wszyscy jesteśmy Satoshim! Można to zinterpretować w ten sposób, że każdy z nas dokłada cegiełkę do tego by podtrzymywać Bitcoina oraz tworzyć  jego społeczność. 

Czy to koniec kłamstw Craiga Wrighta?

Według starego przysłowia prawda zawsze wyjdzie na jaw. Obecna sytuacja samozwańczego Satoshiego Nakamoto nie prezentuje się najlepiej, dopuścił się on  krzywoprzysięstwa przed samym sądem. 

Przypomnijmy, iż przez ostatnie lata Craig Wright uparcie twierdził, że jest prawdziwym twórcą Bitcoina, przypisywał sobie również wszystkie jego zasługi. Zrobił nawet spis adresów, które rzekomo do niego należą. Choć samozwańczy Satoshi Nakamoto robił wiele, aby udowodnić wszystkim swoją rację, nie przedstawił nigdy żadnego fundamentalnego dowodu. Potwierdzenie swojej tożsamości dla prawdziwego twórcy Bitcoina nie powinno być żadną trudnością, mógłby on na przykład wykonać niewielki ruch podpisując transakcję za pomocą klucza prywatnego, tak, jak zrobił to właściciel 145 adresów do których przypisane są monety BTC wykopane w 2009 roku.

To może Cię zainteresować: Dlaczego maksymalna podaż Bitcoina to 21 milionów? Wielki sekret Satoshiego Nakamoto

Jeszcze w styczniu br. Craig Wright twierdził, że otrzymał informacje, które pozwolą mu na odblokowanie tysięcy adresów z Bitcoinami wydobywanymi we wczesnych latach istnienia tej kryptowaluty. Samozwańczy Nakamoto z niecierpliwością oczekiwał kuriera, który miał mu rzekomo dostarczyć klucze prywatne. Ten jednak się nie pojawił, a przynajmniej nie doręczył mu tego, na co wszyscy z niecierpliwością wyczekiwali.

W jaki sposób Craig Wright próbował okłamać cały świat?

Przedstawienie z Craigiem Wrightem w roli głównej rozpoczęło się w 2015 roku, wtedy to serwis informacyjny Wired zaczął otrzymywać dziwne sugestie wskazujące na to, kto mógłby być Satoshim Nakamoto. Niedługo później sprawa nabrała rozgłosu. Podczas gdy niektórzy uważali, że Craig mógłby rzeczywiście stworzyć Bitcoina, inni kategorycznie temu zaprzeczali twierdząc, że jest on genialnym oszustem.

Craig Wright

Wrighta wezwano wówczas do przedstawienia fundamentalnych dowodów, na potwierdzenie swoich słów. Miał on użyć klucza prywatnego do adresów przypisywanych Satoshiemu Nakamoto. Okazało się jednak, że nie jest w stanie tego zrobić. Oczywiście próbował wybrnąć z tej trudnej sytuacji tłumacząc, iż nie może przekreślić tylu lat anonimowości. Cała ta historia jest jednak niespójna. Craig Wright zaprzecza zaś sam sobie, z jednej strony ogłasza całemu światu, że stworzył Bitcoina, z drugiej twierdzi, że zależy mu na anonimowości, której sam i tak się pozbawia...

Wojna o majątek Kleimana

Samozwańczy Satoshi wielokrotnie wskazywał na to, że Dave Kleiman pomagał mu w pracy nad Bitcoinem. Choć wiele osób uważa to roszczenia za mistyfikację, w 2018 roku brat zmarłego Kleimana wszczął proces przeciwko Craigowi Wrightowi, twierdząc, że próbuje on ukraść prawa własności intelektualnej oraz majątek w Bitcoinach. Rozchodziło się o 550 000-1 100 000 BTC. Po długiej batalii na początku bieżącego roku Sąd Rejonowy z Florydy orzekł, iż nakaz dotyczący oddania połowy majątku spadkobiercom Kleimana, jest niewłaściwy. 

Jak to wszystko potoczy się dalej? Czy samozwańczy Satoshi Nakamoto wymyśli kolejne wymówki? W jaki sposób wytłumaczy wiadomość podpisaną adresami do których sam rościł sobie prawo? O tym zapewne przekonamy się niebawem.

Zobacz również: Craig Wright wie skąd pochodzi kryptonim Satoshi Nakamoto. Czy to kolejne kłamstwo?

Kup Bitcoin Zainwestuj już dziś!
Wyrażam zgodę na przetwarzanie danych osobowych na zasadach określonych w polityce prywatności oraz polityce cookies. Jeśli nie wyrażasz zgody na wykorzystywanie cookies we wskazanych w niej celach, w tym do profilowania, prosimy o wyłącznie cookies w przeglądarce lub opuszczenie serwisu. Więcej Akceptuję