Wapniak (Wapniak Coin): „To jeszcze nie czas na tokeny personalne!”.

1
259
Wapniak, Wapniak Coin, Tokeneo, Tokeneo news

Ciekawa i wartościowa rozmowa z Maciejem Wapińskim – popularnym youtuberem Wapniakiem, który z internetowego prankstera i śmieszka ewoluował w cenionego specjalistę świata wirtualnych tokenów!

Wapniak, jako zagorzały libertarianin w swoich materiałach porusza przede wszystkim tematy wolnościowe oraz motywacyjne, ściśle związane z rozwojem osobistym. W rozmowie z redakcją Tokeneo opowiedział o powodach swojej przemiany, a także o stosunku do rynku kryptowalutowego oraz technologii blockchain.

Na konferencji Invest Cuffs 2019 zdradził powód, który jego zdaniem przyczynił się do tego, że Wapniak Coin okazał się niewypałem oraz stwierdził, że branża wirtualnych tokenów powinna być „mimo wszystko uregulowana przepisami prawnymi”.

Tokeneo: Nie ukrywam, że znam Cię od dość dawna, ale w nieco innej odsłonie. Kilka lat temu oglądałem Cię na Youtube. Byłeś wtedy takim śmieszkiem, pranksterem, „człowiekiem od żartów”. Co się stało, że postanowiłeś zmienić swój wizerunek, sprofesjonalizowałeś swoją działalność i wydałeś własnego coina? Co jest przyczyną takiej przemiany?

Wapniak: Na początku chciałbym zaznaczyć coś, co jest dość oczywiste, a konkretnie – wszyscy dorastamy. Ty też już małolatem nie jesteś i na pewno nie robisz tego, co robiłeś jeszcze kilka lat temu. Dzisiaj nie wyobrażam sobie siebie jako takiego prankstera, który biega po ulicy i wkręca ludzi. Owszem, robię sondy uliczne, co też daje mi kontakt z ludźmi, który lubię, ale to coś innego. Jestem „ambiwertykiem”, czyli połączeniem ekstrawertyka i introwertyka. Trzeba było dorosnąć, zmienić się.

A dlaczego krypto i dlaczego rynki inwestycyjne? Chcę być wolny od pieniędzy. Chcę się uwolnić od tego, że muszę myśleć o pracy, że muszę myśleć o tym co będzie za rok, czy za dwa. Że muszę sobie zadawać pytania: „co będzie, gdy nadejdzie kryzys, czy będę miał za co wykarmić rodzinę”. Co w sytuacji, gdy ktoś zachoruje w mojej rodzinie? Muszę mieć kapitał, który zapewni byt mojej rodzinie. Większość osób nie ma żadnych oszczędności, żyje tu i teraz, od pierwszego do pierwszego.

Zmieniło mi się postrzeganie, zacząłem się edukować, a mój wybór, dość oczywisty w kontekście tego co już powiedziałem był prosty – padło na kryptowaluty.

Tokeneo: Zacząłeś się mocno angażować w ten rynek kryptowalutowy do tego stopnia, że wydałeś swojego własnego tokena – Wapniak Coin’a.

Wapniak: Tak właściwie, to ja go samodzielnie nie wydałem...

Tokeneo: Racja, wybacz - zostałeś stokenizowany przez Pracownię Nowych Technologii, jak dobrze pamiętam. Po pewnym czasie zacząłeś się jednak z tego projektu wycofywać. Czy mógłbyś podać przyczyny?

Wapniak: To nie jest tak do końca, że zacząłem się wycofywać, bo ciężko wycofać się z projektu tokenizacji. Ale racja, mój projekt w chwili obecnej przeżywa duże problemy z kilku powodów.

Po pierwsze -  adaptacja kryptowalut w Polsce jest bardzo niska, a sentyment negatywny. Obecnie po pęknięciu bańki, osoby nie korzystają z tokenów personalnych, gdyż nie mają one żadnej wartości użytkowej. Okej, u mnie np. za zakupione Wapniak Coiny możesz nabyć możliwość mojego doradztwa przy tworzeniu filmu. Mogę też Ci coś zmontować. Ale teraz spójrz – gdy doszło do tej pierwszej transakcji, to ktoś się zapytał: „Czy mogę zapłacić za taką możliwość pieniądzem fiducjarnym, bo potrzebuję faktury?”... ja mu przecież nie wystawię faktury z tokenów, więc jedyna możliwość jaka wchodzi wtedy w grę, to zapłata pieniądzem tradycyjnym.

Drugi problem, z którym się spotkałem i który bardzo mi wszystko skomplikował jest to, że giełda Coinbe jest zamrożona.  I co ja teraz mogę zrobić?? Wiesz, część inwestorów, czy też wspierających ten mój projekt testowy, bo to bardziej adekwatne słowo, napotkała problem, którego nie mogłem rozwiązać. Przygotowanie tego wszystkiego było tragiczne i przyznaję to bez bicia. Byłem w ogóle nieprzygotowany, nie wiedziałem tak do końca jak to wszystko funkcjonuje, nie miałem na początku tej wiedzy, którą mam teraz, po prawie dwóch latach styczności z rynkiem kryptowalutowym oraz technologią blockchain. Wiesz, ja mam świadomość, że mam bardzo duże zobowiązanie w stosunku do wszystkich tych ludzi, którzy wsparli mnie swoim kapitałem i zostałem wrzucony na minę, ale świadomie. I to nie jest tak, że ja to zostawiam i mam to gdzieś, co się z tymi ludźmi i ich kasą stanie. Ja to dokończę, mam nadzieję, że Coinbe też w końcu ruszy i skupię te wszystkie tokeny do końca. Na Coinbe jest 160 tys. tokenów, z których ja mam niemal połowę.  Od ponad miesiąca „wiszą” na moim koncie wpłaty, które nie mogą zostać zrealizowane. Przez to też nie mogę kontynuować tego projektu.

Tokeneo: Czy planujesz zatem kontynuować swoją inicjatywę – Wapniak Coin’a dalej, w przyszłości? Chcesz jeszcze rozwijać ten projekt?

Wapniak: Tak, oczywiście. Wiesz, tokeny personalne to rewolucyjny, wręcz wizjonerski pomysł, ale dopiero za 10/15 lat. Pomysł, który został zrealizowany na bańce bitcoinowej w 2017 roku , dlatego to jeszcze zbyt wcześnie, aby ten projekt wypalił. Adaptacja jest niska, użytkowość tokenów personalnych zerowa, ludzie kupują je tylko w celach spekulacyjnych jako instrument finansowy. Powiedz mi, Czy Ty osobiście posiadasz jakiegoś tokena personalnego?  

Tokeneo: No, przyznam szczerze, że nie...

Wapniak: No właśnie! Ja czekam np. na security tokens, equity tokens, które będą tą realną wartość przenosić. Po jednej bańce zebraliśmy ogrom doświadczenia. Ludzie utopili pieniądze, ja również, ale ta wiedza, którą zdobyliśmy po tych szczytach jest bardzo cenna i my teraz będziemy lepiej przygotowani, niż następne pokolenie, pokolenie Z, które z krypto będzie żyło na co dzień

Tokeneo: Czyli mocno wierzysz, że właśnie tak będzie wyglądała przyszłość?

Wapniak: No tak, oczywiście! Mam taką tezę, że pokolenie baby boomers oraz pokolenie X, czyli takie od końca wojny do lat 80. to osoby, które mają obecnie najwięcej kapitału i przy najbliższym kryzysie finansowym będą inwestować w metale, kruszce oraz spółki wydobywcze, a tylko niewielką cześć w krypto. Niewielką, bo nie mają na co dzień styczności z wirtualnymi tokenami i nie mają zaufania do tej technologii.

Milenialsi oraz pokolenie Z, to już będzie sto procent krypto! Oni nie będą „bawić się” w srebra, czy akcje. Dlatego powinniśmy nauczyć się już teraz, jak „ogarniać” w przyszłości pokolenie Z. Dlatego uważam, że Youtube, blogi czy serwisy tematyczne oraz produkty w technologii blockchain to będzie coś, co może chwycić za kilka lat.

Tokeneo: Z Twoich licznych wypowiedzi wynika, że jesteś wolnościowcem. Czy uważasz, że rynek kryptowalutowy w Polsce, powinien zostać uregulowany przez państwo?

Wapniak: No nie mamy niestety „międzynarodówki libertariańskiej” i wygląda to tak, że jedne kraje mają te regulacje, a drugie nie. Takie są realia, tak teraz wygląda Europa.

Uważam, że te regulacje MUSZĄ BYĆ ZROBIONE, byle tylko były zrobione na poziomie maksymalnej wolności! No bo nie chciałbym się obudzić tak jak chociażby BitBay z ręką w nocniku za przeproszeniem i usłyszeć: „nara, wypad z kraju. Prowadzicie giełdę, która obsługuje kryptowaluty, więc czas na wasze wyjście poza nasze granice”.

Dlatego duże biznesy coraz częściej emigrują na Maltę, bo tam ustawodawstwo jest bardzo przyjazne. W Estonii zresztą to samo. W tym wyścigu przegrywamy. Rząd polski sam sobie strzelił w kolano. Zamiast przygotować tak prawo, żeby te innowacyjne projekty mogły się w Polsce rozwijać, to oni sobie pomyśleli: „opodatkujemy to, najważniejsze żeby hajs się zgadzał”. Nie ma pozytywnych regulacji jeżeli chodzi o technologię blockchain w tym kraju, biznesy wychodzą za granicę i kapitał krąży poza granicami państwa, z którego wywodzi się projekt. To smutne.

Tokeneo: Czyli uważasz, że polski rzad powinien uregulować tę sferę, bo w przeciwnym wypadku sam sobie szkodzi?

Wapniak: No niestety tak to wygląda. Nie jestem monarcho-kapitalistą, wiesz - umowy międzyludzkie i tak dalej. Jestem realistą, więc uważam, że minimalne ramy prawne powinny być, ale muszą uwzględniać wolność!

I ja cały czas nie mówię tylko o samym rynku krypto, ale o całej technologii blockchain. „Stare dziadki” tego nie rozumieją, więc niestety nie żyjemy w kraju, który jest przychylny takiej innowacyjności.

Tokeneo: Jasne, rozumiem. No nic, to chyba wszystko. Bardzo Ci dziękuję za rozmowę i poświęcony czas!

Wapniak: Ja również dziękuję. Wspomnę jeszcze, że na swój kanał na Youtube nagrałem materiał o Tokeneo, więc zapraszam Was bardzo serdecznie. Życzę wszystkim czytelnikom udanych trade'ów oraz dużo, dużo wolności! Trzymajcie się, cześć!

1 KOMENTARZ

  1. „Cokolwiek robisz, potrzebujesz odwagi. Bez względu na to, jaki kurs wybierzesz, zawsze znajdzie się ktoś, kto powie Ci, że się mylisz.
    – Ralph Waldo Emerson

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wprowadzić swój komentarz!
Proszę wprowadzić swoje imię