TYLKO U NAS: wywiad ze Szczepanem Bentynem – co dzieje się w PNT?

0
777
TYLKO U NAS: wywiad ze Szczepanem Bentynem – co dzieje się w PNT?

Oskarżenia rzucane w stronę Szczepana Bentyna i Pracowni Nowych Technologii. Sprawdzamy u źródła, co tak naprawdę dzieje się w PNT.

Brak rekomendacji PSB

Początek burzy medialnej wokół Szczepana Bentyna miał miejsce 4 lutego br. To wtedy w mediach społecznościowych Polskiego Stowarzyszenia Bitcoin pojawił się list otwarty do społeczności kryptowalut i technologii blockchain. W liście czytamy:

W ostatnim czasie po raz kolejny otrzymaliśmy niepokojące informacje dotyczące firmy Pracownia Nowych Technologii oraz jej sytuacji ekonomicznej. Firma przedstawia się jako oferent “inwestycji w profesjonalne wydobywanie kryptowalut”. Niestety uczestnictwo w koniunkturalnym i tak zmiennym rynku cyfrowym wiąże się z bardzo dużym skomplikowaniem prowadzonego przedsiębiorstwa. Co za tym idzie, dużą możliwością popełniania błędu. Dlatego w naszej branży szczególnie tak ważne jest jak najdłuższe doświadczenie, aby zminimalizować ryzyka.

Oprócz tego PSB prosi o kontakt osoby, które czują się poszkodowane z powodu działalności Pracowni Nowych Technologii.

Aby móc zareagować odpowiednio do sytuacji, prosimy o kontakt wszelkie osoby, które współpracowały z PNT, szczególnie te, które czują się poszkodowane przez ich działalność, oraz wszystkich tych, których chcieliby się w tej sprawie rzeczowo wypowiedzieć.

Dziś Szczepan Bentyn w następujący sposób komentuje list otwarty PSB:

PSB uderza nas w zupełnie niezrozumiały sposób. Wywołują atmosferę konfliktu, ale pan prezes Filip Pawczyński nigdy nie skontaktował się z PNT z żadnym pytaniem o wyjaśnienia. Mimo to publikuje krzywdzące komunikaty. A przecież ja nadal jestem członkiem PSB! Nie potrafię zrozumieć logiki działania PSB.

Mocne słowa FX Mag

Oliwy do ognia dodał artykuł opublikowany na łamach branżowego portalu FX Mag. W tekście nie zabrakło głosów inwestorów, którzy wątpią w rentowność całego projektu. Padały poważne oskarżenia dotyczące transparentności spółki, sposobu fakturowania zakupu koparek i wielu innych. Dla Bentyna:

Ten artykuł to przykład nierzetelności dziennikarskiej. Był opublikowany w piątek po 17, więc nikt z PNT nie mógł się do treści odnieść i tego zdementować. Artykuł wprowadza ludzi w błąd, manipuluje informacjami i liczbami – intencje redaktora nie są jasne.

Co więcej żaden z dziennikarzy tego portalu nie skontaktował się z Bentynem w sprawie udzielenia komentarza do sprawy:

Dziennikarz ma mnie w znajomych na Facebooku, ma do mnie numer telefonu, ale mimo to nie zadzwonił po choć jedno zdanie komentarza. Dopiero w ostatnim z tych materiałów ujawniają rzekomo wysłanego maila do PNT z pytaniami, natomiast nie pokazują potwierdzenia dostarczenia, ani odczytu maila, a do naszej skrzynki taka wiadomość nie wpadła. Czy to jest dziennikarska rzetelność? Przez ten artykuł teraz w Internecie funkcjonują informacje, które nie mają nic wspólnego z rzeczywistością.

Co z marżą?

Jednym z najpoważniejszych zarzutów w artykule była marża rzędu 100-150% narzucana rzekomo przez PNT na zakup koparek. Jak tłumaczy Szczepan Bentyn:

Inwestorzy otrzymali od nas w raportach informacje na temat stanu spółki i jej kondycji finansowej, na temat stanu produkcji, rozliczeń, amortyzacji itd. Żeby zrozumieć ten raport, trzeba mieć chociaż niewielkie pojęcie na temat księgowości oraz finansów.

Zarządzający dodaje:

Często zarzuca nam się wysokie marże. I my w raporcie, o który prosili nas w kwietniu ub. roku wspólnicy na zgromadzeniu, przedstawiliśmy tabelę zaangażowania kapitałowego w przeliczeniu na urządzenie. Ta cena uwzględnia całą infrastrukturę, przewozy, wysyłki, serwisy, obsługę, prąd. To zaangażowanie kapitałowe uwzględnia ogromny katalog usług i produktów, które były potrzebne do tego, żeby uruchomić taką serwerownię. I to było przeliczane na sztukę, bo tak poprosili inwestorzy. A to jest dzisiaj nam wyciągane i ludzie mówią: ‘wy przepłaciliście za urządzenia. Nałożyliście sobie ogromne 100% marże, co nie jest prawdą’.

Czy informacje podane przez FX Mag są wyssane z palca? Zdaniem Bentyna, tak:

Mowa jest o zaangażowaniu kapitałowym, a nie koszcie zakupu pojedynczej koparki. Do tego dochodzi podatek 23%. To jest dopiero marża. Poza tym oczywiście, że musieliśmy mieć marżę. Działalność bez marży jest w Polsce nielegalna. Nie można prowadzić działalności i nie zarabiać. Ale to nie znaczy, że na koparki nałożyliśmy 150% marży.

Kto za to płaci?

Szczepan Bentyn dementuje także pomówienia dotyczące bieżącej działalności spółki:

Niektórzy inwestorzy żyją w przekonaniu, że za ich pieniądze kupujemy tylko koparki, a za pracę ludzką płacimy z własnej kieszeni. Ludzie nie potrafią rozróżnić, co jest kosztem inwestycyjnym i dziwi ich to, że kosztem inwestycyjnym jest prowizja za pozyskanie kapitału. W każdym produkcie inwestycyjnym, w funduszach, w lokatach bankowych, w kredytach, wszędzie jest prowizja dla sprzedawcy. Teraz inwestorzy są zdziwieni i myślą, że ja ich oszukuję.

Zarzuty wysuwane pod kierunkiem PNT mają się opierać na złej interpretacji dostępnych dla inwestorów danych. Jak mówi Bentyn, jego celem jest zachowanie transparentności całego przedsięwzięcia:

Dziennikarze posługują się danymi, które ponad rok temu opublikowaliśmy dla inwestorów. Nigdy ich nie ukrywaliśmy. Oni wykorzystują  teraz fragmenty, przekręcają je, nie rozumiejąc podstawowych pojęć księgowości i rachunkowości. Nam zarzucają brak transparentności, a przecież problem się wziął właśnie z powodu transparentności.

Ja mam relację bardzo bliską z inwestorami, znam ich osobiście, rozmawiam z nimi. Były organizowane spotkania wspólników, na których padały trudne pytania. Nie ograniczaliśmy dostępu do informacji. Są organizowane webinary i było nawet spotkanie w samej serwerowni. Moim zdaniem najwięcej osób czuje się poszkodowanych i oszukanych po tym, jak dotarł do nich list z PSB i jak przeczytali artykuł na FX Mag.

Co dalej?

Wokół PNT jest obecnie naprawdę gorąco. Jednak Szczepan Bentyn zamierza nadal rozwijać swój projekt:

PNT jest teraz, paradoksalnie, w rewelacyjnej sytuacji. Mamy wyrobione relacje w Rosji, gdzie już działają nasze urządzenia. Większość inwestorów została z nami i co więcej –  doinwestowują środki i decydujemy wspólnie o dokupieniu urządzeń, bo widzimy, że jest teraz świetna okazja rynkowa. Sprzęt jest śmiesznie tani, a my mamy idealne warunki do wydobycia. Przecież ceny prądu w Rosji i Iranie są najniższe na świecie. W zeszłym tygodniu zamówiliśmy 600 kolejnych urządzeń. Idziemy do przodu, robimy swoje. Preferujemy dialog, zamiast medialnych przepychanek bez pokrycia, służących jedynie nabijaniu wyświetleń i podkręcaniu atmosfery skandalu, dlatego niech nikogo nie dziwi, że nie udzielamy się na grupach czy forach. My pracujemy i mamy co robić.

Pracownia Nowych Technologii nie wyklucza podjęcia kroków prawnych w tej sprawie.

zdjęcie: PNT 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wprowadzić swój komentarz!
Proszę wprowadzić swoje imię