“Time”: Bitcoin ma duży potencjał

0
37

Bitcoin (BTC) ma znaczny potencjał - twierdzi amerykański dziennik "Time". Nie chodzi jednak o kwestie inwestycyjne, ale też społeczne.

Zgodnie z artykułem "spekulacja, oszustwa i chciwość w kryptowalutach i na rynku blockchain przysłoniły rzeczywisty potencjał wynalazku Satoshiego Nakamoto". Jeśli więc cyfrowe waluty kojarzą ci się tylko z tzw. scamami, pamiętaj, że Bitcoin "może być cennym narzędziem finansowym, odpornym na cenzurę".

Odpowiedź na patologie?

Do dziś nie do końca wiadomo, jakie były przesłanki tajemniczego Satoshiego Nakamoto w kwestii stworzenia blockchaina i samego Bitcoina. Nie wiemy, czy kryptowaluta miała być konkurencją do dolara czy innych walut fiducjarnych, a sieć bloków wyeliminować system bankowy.

Tekst Times sugeruje jednak, że Bitcoin jest dobrym sposobem na zabezpieczenie się przed inflacją zżerająca "zwykłe" pieniądze. Przykład? Autor artykułu przywołuje to, co dzieje się dzisiaj w Wenezueli, gdzie inflacja wyniosła aż - tak, nie rejestrujcie odbiorników, to nie chochlik drukarski - milion procent. Można wymienić też takie kraje jak Zimbabwe, gdzie były prezydent Robert Mugabe "drukował nieskończone ilości gotówki", albo sięgnąć do historii naszej cywilizacji. Jeśli myślisz bowiem, że inflacja to stosunkowo nowe zjawisko, pamiętaj, że niszczenie waluty było jednym z powodów upadku Cesarstwa Rzymskiego, a potem cyklicznie pustoszyło średniowieczne gospodarki. Europejska hiperinflacja z lat 20. i 30 XX w. to tylko kuriozalna puenta tego procederu.

"Time" wracając do tematu nieodpowiedzialnego prezydenta Zimbabwe, który ewidentnie wagarował w czasie zajęć z ekonomii, dodaje, że "jego następcy nie mogą wydrukować więcej bitcoinów." Nakamoto - cokolwiek nim kierowało - chyba dobrze więc znał historię i ludzką naturę.

Freeeeedooommm!

Bitcoin jest również, zgodnie z artykułem, narzędziem do walki masowego nadzorem ze strony władzy. Times zwraca tu uwagę na fakt, że rządy nie mogą zamrażać portfeli na blockchainie, ani też cenzurować sieci bloków.

Może stąd np. wolnościowe WikiLeaks od pewnego czasu akceptuje darowizny w postaci kryptowalut. W końcu dzięki temu środki portalu nie mogą zostać zajęte przez polityków, którym zapewne nie podobają się publikacje tam umieszczane.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wprowadzić swój komentarz!
Proszę wprowadzić swoje imię