Tim Draper: zbanowanie Bitcoina doprowadzi do większej korupcji. To niebezpieczne!

3 min czytania
Tim-Draper-Zbanowanie-bitcoina-w-indiach-doprowadzi-do-wiekszej-korupcji-to-niebezpieczne-dla-tego-kraju.png

Tim Draper ostro krytykuje stanowisko Indii wobec Bitcoina. Twierdzi, iż ban na BTC przyczyniłby się do jeszcze większej korupcji w tym kraju, a co za tym idzie, poczynania te mogą stać się wręcz niebezpieczne!

Spis treści:
• Ban na Bitcoina to furtka dla korupcji
• Indie powinny dorosnąć i otworzyć się na nowe technologie
• Rząd Indii niszczy społeczeństwo!
• Stosunek Indii do kryptowalut

Ban na Bitcoina to furtka do korupcji

Tim Draper to znany inwestor Venture Capital oraz zagorzały zwolennik Bitcoina (BTC). W trakcie jednego z wydarzeń organizowanych przez jego firmę dziennikarze portalu informacyjnego indicanews zapytali go o jego poglądy na temat stosunku Indii do kryptowalut. Draper odparł, że miał nadzieje, iż Narendra Modi zostanie uczciwym politykiem, jednak ban na Bitcoina może świadczyć o tym, że wróci on do starych zwyczajów…

Inwestor przyznał także, że przebywał w Indiach w 2016 roku, kiedy to Modi zdemonetyzował banknoty o wysokiej wartości.

Sądziłem, iż jest to dobry ruch, pozbywa się korupcji i próbuje uwolnić od niej państwo, jednak blokując Bitcoina sprawia, że tej korupcji przybywa coraz więcej. To zaś jest niebezpieczne dla kraju.

Indie powinny dorosnąć i otworzyć się na nowe technologie

Zagorzały entuzjasta Bitcoina wyraził ekscytację tym, że Modi podczas swojej drugiej kadencji na premiera skupił się na promowaniu ekosystemu startupowego zaznaczył przy tym, że program Meet the Draper jest oglądany przez miliony mieszkańców Indii.

Inwestor ten podkreślił, iż zmiana nastawienia do Bitcoinów pokazałaby wszystkim, że Indie są gotowe na to, aby dorosnąć oraz otworzyć się na nowe technologie. Wspomniał również o walucie tego kraju, której wartość spada aż o 20% rocznie. Dodał, że nikt nie chce jej używać.

Rząd Indii niszczy społeczeństwo!

Draper zapytany o to, co myśli o Indiach, odparł, że czuje się rozdarty. Z jednej strony ekosystem startupowy jest wspaniały, podobnie jak technologia, czy edukacja. Winą za bezrobocie w tym kraju obarczył zaś jego rząd, który nieumiejętnie sprawuje władzę.

Tak właśnie dzieje się, gdy nie masz wolności. Kiedy rząd wprowadza wiele przepisów, niszczy społeczeństwo, a Ty trafiasz na ludzi, którzy wylądowali na ulicy, choć nie różnią się niczym od takich, jak my w San Francisco.

– stwierdził, odnosząc się do wzrostu bezrobotnych.

Źródło: indiacanews.com

Gdy padło pytanie odnośnie do celu, jaki obrał sobie Modi, czyli doprowadzenia Indii do 5 miliardów dolarów PKB do 2025 roku, Draper odparł, że tak na pewno się nie stanie, dopóki kraj ten nie zwalczy korupcji i nie przekona się do nowych technologii, takich jak kryptowaluty, czy inteligentne umowy. Jeżeli Indie nie zrobią kroku naprzód, ludzie będą bali się próbować nowych rzeczy, a co za tym idzie, nie osiągną w swoim życiu niczego wielkiego. Bezrobocie zaś będzie ciągle wzrastać. Draper dodał także, że Hindusi, którzy przybywają do USA, aby się rozwijać, są bardzo dobrymi przedsiębiorcami. Indie zaś marnują ich potencjał.

Stosunek Indii do kryptowalut

Nie tak dawno pisaliśmy o tym, że Indie chylą się ku blockchainowi, jednak kryptowaluty wciąż pozostają pod znakiem zapytania w tym kraju. Wspominaliśmy wówczas, że jeden z największych stanów tego państwa – Tamil Nadu rozpoczął pracę nad odrębnymi regulacjami związanymi z blockchainem oraz sztuczną inteligencją. Choć wydaje się, że Indie przekonują się do tej technologii, kryptowaluty wciąż stanowią tam jedną wielką niewiadomą.

Przypomnijmy, że w lipcu bieżącego roku Międzynarodowy Komitet Indyjski (IMC) stwierdził, że rządy powinny wprowadzić całkowity zakaz dla cyfrowych walut. Zaproponował on również, aby uchwalić prawo, które będzie surowo karać osoby, które dopuszczą się wykroczenia i złamią zasady. 

Sąd Najwyższy Indii miał jednak inne poglądy na ów temat. W sierpniu wystosował on wezwanie dla RBI, aby wytłumaczyło się z tego, dlaczego zabrania innym bankom obsługi operatorów kryptowalutowych. Pierwsze przesłuchanie nie zaowocowało niczym nowym. Sąd uznał, iż przedstawione argumenty nie były zasadne, dlatego wyznaczył termin kolejnego przesłuchania, który został później przełożony na 19 listopada.

Komentarze