Ripple - Dyrektor generalny: Nie potrzebujemy waluty Libra

1 min czytania
Dyrektor generalny Ripple bloomberg

Od czasu ogłoszenia projektu Libra, ustawodawcy na całym świecie opowiadali się przeciwko platformie Facebook. Teraz do całego sporu dołączył Ripple. Po której stronie stanął? 

Ripple atakuje Librę

Po tygodniach kontrowersji wokół Libry, oraz obaw o to jak wzrastająca potęga korporacji Facebook wpłynie na prywatność użytkowników, oraz na dolara amerykańskiego, do dyskusji włączył się rynek kryptograficzny. Podczas niedawnej rozmowy w Bloomberg TV, CEO Ripple - Brad Garlinghouse, opowiedział się po stronie ustawodawców. Po raz pierwszy stwierdził, że działania Facebooka są “ambitne” ale także “aroganckie”. Dodał również, że społeczność nie potrzebuje nowej waluty fiat.
“Liczą się regulacje finansowe. Znajomość odbiorców, przeciwdziałanie praniu pieniędzy, a także finansowanie antyterrorystyczne… To ważne, fundamentalne elementy naszego systemu finansowego i musimy mieć pewność że przyszłe konstrukcje będą o tym pamiętać.” - powiedział Garlnighouse dla Bloomberga. 
Garlinghouse wyraził obawy, że projekty, które chcą wykorzystywać kryptowaluty w celu rozwiązania rzeczywistych problemów, zostaną złapane w konflikt pomiędzy amerykańskim rządem a Facbookiem. Dyrektor generalny odniósł się również do oświadczenia prezydenta Donalda Trumpa, który stwierdził że wszystkie kryptowaluty są złe. Zasugerował, że wiele wczesnych projektów opartych na szumie, wygasa na długo przed powszechnym przyjęciem kryptografii. 

Inne kryptowaluty na celowniku

Garlinghouse nie poprzestał na wyrażeniu poglądów odnośnie Libry. Wspomniał również o Bitcoinie i Ethereum. Stwierdził między innymi, że Ripple działa zgodnie z regulacjami banków, w przeciwieńskie do Bitcoina i Ethereum, które są “kontrolowane przez chińskich górników”. Prawdopodobnie dyrektor generalny Ripple wypowiedział się w ten sposób o konkurencji, aby chronić swoją markę i produkt. Jednak strategia jaką obrał może okazać się niekorzystna. Podejmując takie kroki i atakując najpopularniejsze kryptowaluty, Ripple może ryzykować zmiażdżeniem własnej marki.  
Komentarze