BTC
Bitcoin
-
-
BTC
Ethereum
-
-
BTC
TEO
-
-
PL EN
Strona główna News Prokuratura wszczyna śledztwo wobec PNT i Szczepana Bentyna. Mamy odpowiedź zarządu spółki!

Prokuratura wszczyna śledztwo wobec PNT i Szczepana Bentyna. Mamy odpowiedź zarządu spółki!

10 min czytania
PNT-Szczepan-Bentyn.jpg
Choć wydawało się, że zamieszanie wokół Pracowni Nowych Technologii (PNT) ucichło dochodzą do nas nowe informacje. Okazuje się bowiem, że Prokuratura Okręgowa w Warszawie wszczęła śledztwo w sprawie owej spółki.

Choć wydawało się, że zamieszanie wokół Pracowni Nowych Technologii (PNT) ucichło dochodzą do nas nowe informacje. Okazuje się bowiem, że Prokuratura Okręgowa w Warszawie wszczęła śledztwo w sprawie owej spółki.

Spis treści:

  • Podejrzenia skierowane w stronę PNT
  • Zarząd PNT komentuje obecną sytuację
  • Od czego się zaczęło?

Podejrzenia skierowane w stronę PNT

Prokuratura Okręgowa w Warszawie opublikowała informacje o wszczęciu śledztwa wobec działalności Pracowni Nowych Technologii (PNT). Spółkę oskarżono o niekorzystne zarządzanie majątkiem wielu osób w celu z góry zaplanowanego osiągnięcia własnych korzyści.

Rozchodzi się tu o łączną kwotę 21 450 000 złotych, które zostały przekazane Pracowni Nowych Technologii przez inwestorów, jako warunek objęcia w niej udziałów. Poszkodowani twierdzą, że wprowadzono ich w błąd, co do zamiaru zrealizowania planowanego przedsięwzięcia, jakie stanowiła kopalnia kryptowalut oraz samej możliwości spłaty udzielonych przez nich pożyczek.

Kolejnym podejrzeniem  jest usunięcie majątku oraz pozostanie w stanie niewypłacalności, działając tym samym na szkodę wierzycieli.

Zarząd PNT komentuje obecną sytuację

Z racji pojawienia się nowych informacji o wszczęciu śledztwa wobec działalności PNT postanowiliśmy zwrócić się do zarządu spółki, aby ten odniósł się do wystosowanych podejrzeń. Całą sprawę komentuje następująco:

„Szanowni Państwo,

W związku z opublikowaną na stronie Prokuratury Okręgowej w Warszawie informacją dotyczącą wszczęcia śledztwa w sprawie dotyczącej Pracowni Nowych Technologii (PNT), niniejszym przekazujemy stanowisko Zarządu w tej sprawie.

Pragniemy na początku zaznaczyć, iż zgodnie z informacjami zamieszczonymi na stronie prokuratury, jednostka ta wszczęła śledztwo w sprawie, co nie jest równoznaczne z tym, że postawiła jakiekolwiek zarzuty przeciwko osobom zarządzającym PNT. Formułowanie w ten sposób doniesień medialnych jest poważnym nadużyciem autorów poszczególnych artykułów i wskazuje na nierzetelność dziennikarską.

Odnosząc się do samego śledztwa – przedstawiciele Pracowni Nowych Technologii współpracują z prokuraturą, zadeklarowali gotowość do przekazania wszelkich dokumentów w sprawie, a także na bieżąco przekazują materiały potwierdzające działania spółki. Podejrzenia są absurdalne, dlatego z przykrością obserwujemy jak wiele osób oraz podmiotów zostało zaangażowanych w tę sprawę, która jest wyłącznie rezultatem składania fałszywych zawiadomień przez kilku Wspólników/Inwestorów, realizujących swoje groźby składane pod adresem przedstawicieli PNT. 

Odpowiadając na pierwsze podejrzenie dotyczące doprowadzenia do niekorzystnego rozporządzenia mieniem wielu osób poprzez doprowadzenie do udzielenia przez każdą z tych osób pożyczki dla spółki Pracownia Nowych Technologii sp. z o.o. sp. komandytowa, będącą warunkiem objęcia udziałów w w/w spółce jako komandytariuszy, wprowadzając ich w błąd co do zamiaru zrealizowania przedsięwzięcia w postaci kopalni kryptowalut oraz zamiaru i możliwości spłaty należności z tytułu zawartych umów pożyczki:

Fakty są następujące:

Przedstawiciele spółki nie doprowadzili do niekorzystnego rozporządzenia mieniem i nie wprowadzili w błąd Wspólników/Inwestorów odnośnie zamiaru zrealizowania przedsięwzięcia w postaci kopalni kryptowalut. Przedsięwzięcie zostało zrealizowane. Kopalnia kryptowalut nazywana Blockchain Data Center PNT została zbudowana i nadal funkcjonuje na rzecz spółki. Spółka posiada raporty, potwierdzenia, a także dowody księgowe w postaci środków trwałych, potwierdzające działalność kopalni. Co więcej – Wspólnicy/Inwestorzy mieli możliwość zwiedzenia Blockchain Data Center PNT, które jeszcze wtedy znajdowało się w Koninie, a udział w spotkaniu Wspólników/Inwestorów w tym miejscu został zarejestrowany na filmie dostępnym publicznie na kanale Youtube PNT. W związku z sytuacją branży urządzenia zostały przetransportowane poza granice Polski, na co Wspólnicy/Inwestorzy wyrazili zgodę podejmując jednomyślną uchwałę w tej sprawie. Potwierdzenie funkcjonowania przedsięwzięcia w postaci kopalni kryptowalut i wpływającego urobku na rzecz w/w spółki zostało przekazane do prokuratury, a Wspólnicy/Inwestorów mają bieżący dostęp do podglądu, co sprawia, iż podejrzenie nie ma kompletnie odzwierciedlenia w rzeczywistości.

Przedstawiciele spółki nie doprowadzili do niekorzystnego rozporządzenia mieniem i nie wprowadzili w błąd Wspólników/Inwestorów odnośnie zamiaru i możliwości spłaty należności z tytułu zawartych umów pożyczek. Każdy ze Wspólników/Inwestorów przystępując do spółki, miał świadomość na co będą wydatkowane środki spółki i skąd będą pochodziły fundusze do spłaty pożyczek, gdyż były one zdefiniowane w umowie inwestycyjnej, umowie pożyczki i umowie spółki, podpisywanych przez Wspólników/Inwestorów. Należy tutaj wskazać, iż tak długo jak długo branża pozwalała regulować pożyczki w terminie, były one spłacane zgodnie z harmonogramem. Przestały być regulowane dopiero wiele miesięcy po kryzysie w branży, który okazał się być trwały, a sytuacja nigdy nie powróciła do takiej jaką była w momencie podejmowania decyzji o inwestowaniu. Był to dokładnie ten czas, kiedy pozostałe podobne przedsięwzięcia w kraju zaczęły bankrutować, co miało bezpośredni związek z podwyżkami cen prądu, wzrostem trudności wydobycia, załamaniem kursu kryptowalut, a jedynie Pracownia Nowych Technologii skutecznie wprowadzała strategię umożlwiającą dalsze funkcjonowanie przedsięwzięcia. Podejrzenie zatem działania w postaci niekorzystnego rozporządzenia mieniem z zamiarem oszustwa jest ewidentną manipulacją kilku Wspólników/Inwestorów.

Odpowiadając na drugie podejrzenie dotyczące usunięcia w okresie od listopada 2011r. (tę datę traktujemy jako oczywistą omyłkę – powinno być prawdopodobnie ‘od listopada 2018r’) do lutego 2019r. w Łodzi składników majątku Pracownia Nowych Technologii sp. z o.o. sp. komandytowa pozostającej w stanie niewypłacalności, w postaci 197 sztuk urządzeń Antminer L3 i 920 sztuk Antminer S9 z zasilaczem, czym wyrządzono szkodę wielu wierzycielom.

Fakty są następujące:

Przedstawiciele spółki nie usunęli żadnych składników majątku spółki i nie wyrządzili szkody wierzycielom. Działania nazywane mylnie w zawiadomieniu ‘usunięciem’ w zakresie urządzeń S9 i L3 były faktycznie działaniami związanymi z relokacją sprzętu. Jednak sprzęt nie został usunięty, a przetransportowany do nowych lokalizacji poza granicami Polski, do czego zmusiła spółkę sytuacja na rynku energetyki i podwyżki cen prądu. Proces został zaakceptowany uchwałą i jednogłośną decyzją Wspólników/Inwestorów w tej sprawie. Działania były szeroko komunikowane i komentowane z uznaniem w mediach branżowych jako przeniesienie PNT do Rosji i Iranu. Następnie działania mylnie nazywane w zawiadomieniu ‘usunięciem’ w zakresie urządzeń L3+ były faktycznie działaniami związanymi z utylizacją nierentownego sprzętu. W sierpniu 2019 roku w wyniku halvingu waluty Litecoin komputery L3+ przestały być rentowne. Aby nie generować dodatkowych kosztów związanych m.in. z magazynowania tych urządzeń lub/i transportu do kraju, Zarząd podjął decyzję o utylizacji 197 szt. tych urządzeń, gdyż nie udało się ich sprzedać, o czym zostali poinformowani Wspólnicy/Inwestorzy oddzielnym komunikatem. Zgodę na przeprowadzenie procesu wyraził Tymczasowy Nadzorca Sądowy, wyznaczony przez sąd w procesie restrukturyzacji, a więc nie mogło być to działanie na szkodę spółki ani wierzycieli, gdyż taki zarzut podważałby reputację i powagę funkcji Tymczasowego Nadzorcy Sądowego. Pozostałe urządzenia nadal funkcjonują na rzecz spółki, a Wspólnicy/Inwestorzy mają bieżący podgląd potwierdzający funkcjonowanie serwerowni. Podejrzenie nie ma zatem odzwierciedlenia w rzeczywistości.

W związku z powyższym, w naszej ocenie Wspólnicy/Inwestorzy, którzy zainicjowali śledztwo w prokuraturze, dopuszczają się poważnych naruszeń poprzez składanie fałszywych zawiadomień o podejrzeniu popełnienia przestępstwa bez wykonania podstawowych czynności sprawdzających, a także poprzez podżeganie pozostałych Wspólników/Inwestorów do składania fałszywych zawiadomień, co mamy nadzieję, że zostanie zweryfikowane przez prokuraturę. Żyjemy w kraju, w którym każdy może złożyć zawiadomienie na każdego, a ponieważ nie wiąże się to z dodatkowymi kosztami, to niektóre osoby korzystają z takiego prawa, nie zważając na ewentualne konsekwencje związane z odpowiedzialnością za składanie fałszywych zawiadomień. 

Spółka PNT, a także jej przedstawiciele mierzą się aktualnie z realizacją gróźb odnośnie manipulacji medialnej, fałszywych zawiadomień, a nawet fałszowania dokumentów przez kilku Wspólników/Inwestorów, którzy zagrozili, iż albo spełnimy ich oderwane od rzeczywistości i działając na szkodę pozostałych Wspólników/Inwestorów żądania, albo wykorzystają swoje kontakty i postarają się jak najbardziej zaszkodzić PNT, na co również posiadamy dowody. Natomiast warto zaznaczyć, iż jest to wyłącznie mała grupa kilku-kilkunastu Wspólników/Inwestorów spośród ponad dwustu osób. Zdecydowana większość Wspólników/Inwestorów w tej spółce jest zaniepokojona ich działaniami, gdyż narażają oni proces restrukturyzacyjny na niepowodzenie, co może grozić upadłością spółki

Podkreślamy ponownie, iż wszczęcie śledztwa przez prokuraturę, nie jest jednoznaczne z postawieniem jakichkolwiek zarzutów przedstawicielom Pracowni Nowych Technologii, ani potwierdzeniem podejrzeń wymienionych w zawiadomieniu, a PNT nadal nie jest stroną w tej sprawie. Apelujemy zatem, aby nie poddawać się spekulacjom i informujemy, iż podejmujemy jednocześnie działania w kierunku wyciągnięcia konsekwencji wobec osób, które ewidentnie naruszają dobra osobiste oraz działają na szkodę spółki i jej przedstawicieli.” 

Od czego się zaczęło?

O problemach PNT debatowano już w marcu bieżącego roku. Impulsem, który wywołał ów szum medialny był list otwarty wystosowany przez Polskie Stowarzyszenie Bitcoin (PSB), w którym poproszono o zgłoszenie się wszystkich osób, które czują, że zostały w jakikolwiek sposób poszkodowane przez tę spółkę.

PNT wydało wówczas oświadczenie w tej sprawie, wyjaśniając, iż faktycznie boryka się z problemami, jednak mają one charakter tymczasowy.

To jednak wystarczyło, by rozpętać burzę. Skutki były następujące: PSB wystosowało kolejne pismo, informując o tym, że po swojej wcześniejszej publikacji otrzymało bardzo dużą ilość skarg od „zawiedzionych projektem inwestorów”. Wskutek tych wszystkich informacji oraz negatywnej atmosfery, która wytworzyła się wokół PNT, Polskie Stowarzyszenie Bitcoin poinformowało także, iż nie rekomenduje inwestycji w ów projekt.

Szczepan Bentyn wielokrotnie mówił o tym, że wszystkie działania podejmowane przez jego spółkę, uwzględniały dobro inwestorów. Podkreślał również, iż samo jej funkcjonowanie było transparentne do tego stopnia, iż każdy wierzyciel miał wgląd w to, co się wewnątrz niej działo. Cała sprawa na pewien czas ucichła.

Zobacz również: TYLKO U NAS: wywiad ze Szczepanem Bentynem – co dzieje się w PNT

Komentarze
Wyrażam zgodę na przetwarzanie danych osobowych na zasadach określonych w polityce prywatności oraz polityce cookies. Jeśli nie wyrażasz zgody na wykorzystywanie cookies we wskazanych w niej celach, w tym do profilowania, prosimy o wyłącznie cookies w przeglądarce lub opuszczenie serwisu. Więcej Akceptuję
Tokeneo Group Zmień produkt
Kup i sprzedaj Bitcoina
Giełda Tokeneo Exchange Kantor Tokeneo Cash