Olga Brzeżecka: kryptowaluty nie są czymś, czego należy się obawiać [WYWIAD]

7 min czytania
Olga-Brzeżecka-kryptowaluty nie-są-czymś-czego-należy-się-obawiać

Rynek kryptowalutowy stale się rozwija, waluty cyfrowe zyskują coraz to większą popularność. Znaczna część osób nie rozumie jednak do końca, czym jest wirtualny pieniądz. O celach powstania magazynu edukacyjnego o kryptowalutach i technologii blockchain opowiedziała nam Olga Brzeżecka – Redaktor Prowadząca I Love Crypto.

Olga Brzeżecka jest Project Managerem i Redaktorem Prowadzącym pierwszego w Polsce magazynu edukacyjnego o technologii blockchain i kryptowalutach – I Love Crypto. Należy również do współzałożycieli Blockchain Polska oraz inicjatywy Blockchain Girls (skierowanej głównie do kobiet, które stawiają pierwsze kroki na rynku kryptowalutowym oraz chcą poszerzyć swoją wiedzę w tym zakresie). KAROLINA KROPOPEK: Ile osób pracuje w redakcji I Love Crypto? Jak wygląda podział obowiązków w strukturze tego zespołu, kto jest odpowiedzialny za działania w mediach społecznościowych, a kto za tworzenie treści znajdujących się w magazynie? OLGA BRZEŻECKA: I Love Crypto jest dodatkowym działem sprawnego.marketingu. W samej redakcji są dwie osoby – redaktorem naczelnym jest Jacek Kubiak, który odpowiada za merytorykę treści oraz tłumaczenia, które się u nas pojawiają, prowadzi szkolenia oraz program edukacyjny nadawany na żywo na naszym kanale – „Kwadrans z Krypto”. Ja z kolei jako project manager koordynuję całość działań związanych z magazynem – odpowiadam za redakcję, współpracę ze składem, korektą i dystrybucją, PR, większość zewnętrznych kontaktów, marketing, wydarzenia, patronaty medialne. Jednak nie to wszystko nie działałoby, gdyby nie wsparcie całego zespołu sprawny.marketing, który zapewnia nam wszelkie niezbędne kwestie, takie jak: administracja, zaplecze informatyczne, oraz całe know-how związane z magazynem i konferencją. Pomysłodawcą całego przedsięwzięcia i prezesem Zarządu jest Cezary Lech, który jest ogromnym wizjonerem i to jego pomysły staramy się realizować. Same artykuły z kolei są tworzone przez autorów z którymi współpracujemy – staramy się kontaktować z  najlepszymi specjalistami z branży, którzy chcą dzielić się swoją wiedzą. K.K.: Jeżeli chodzi o formę wydawniczą I Love Crypto nazywane jest magazynem i tutaj pojawia się pytanie o klasyfikację. Do jakiego rodzaju czasopism jest on zaliczany? Czy można nazwać go aperiodykiem? O.B.: Magazyn jest kwartalnikiem, planujemy wydawanie 4 numerów w ciągu roku. K.K.: Obecnie I Love Crypto wydawane jest w formie papierowej. Rynek prasy drukowanej już od dłuższego czasu przechodzi kryzys. Spora część czytelników preferuje jej internetowe odpowiedniki. Czy nie obawialiście się, że tradycyjna forma może się nie przyjąć? O.B.: Od początku magazyn jest publikowany również w wersji elektronicznej - jest dostępny na stronie e.iLoveCrypto.pl oraz w dedykowanych aplikacjach I Love Crypto, zarówno na Android, jak i iOS. Faktycznie większość treści przenosi się teraz do internetu i w dużej mierze my również na tym bazujemy – w naszych social mediach publikujemy live’y edukacyjne, newsy, staramy się przekazywać wiedzę na wielu poziomach. Brakowało jednak na rynku polskim solidnej edukacji, która ma szansę trafić szerzej niż do niszy, jaką są osoby zainteresowane tematami kryptowalut. Z tego powodu chcieliśmy pójść o krok dalej – wyszliśmy z magazynem do miejsc takich jak Empiki, salony prasowe, do miejsc, gdzie osoby zupełnie nie związane z tym tematem mogłyby zobaczyć, że kryptowaluty istnieją i nie są czymś, czego należy się obawiać. Już na początku istnienia magazynu, w dziale „Kwartał w jednym bloku” pokazujemy jak duże firmy wchodzą w świat blockchaina i kryptowalut. W kolejnym dziale zbieramy cytaty znanych przedsiębiorców – dzięki temu nawet osoby, które tylko wezmą magazyn na chwilę do ręki i przewertują tylko kilka pierwszych stron mogą się przekonać, że jest to temat, którym warto się zainteresować. Nasz magazyn to często pierwszy kontakt z kryptowalutami i technologią, która za nimi stoi. K.K.: Podczas debaty na panelu dyskusyjnym konferencji Invest Cuffs wspomniałaś o tym, że marketing związany z kryptowalutami napotyka na pewne bariery od strony mediów społecznościowych. Facebook ogranicza zasięgi, jeżeli chodzi o tego typu posty. Czy I Love Crypto ma opracowaną jakąś inną formę dystrybucji (poza mediami społecznościowymi)? O.B.:To prawda, Facebook blokuje reklamy związane z kryptowalutami, i to nawet jeśli chodzi - tak, jak dzieje się to w naszym przypadku - o edukację w tym temacie i uchronienie ludzi przed nabieraniem się na różne scamy. Dla nas tak naprawdę marketing, który aktualnie stosujemy to jeden wielki test. To dość zabawne, że firma, która wywodzi się z internetowego marketingu– reklam w social mediach czy w wyszukiwarkach, nie może się promować w ten sposób i musimy wracać do starych, tradycyjnych metod marketingu. Testujemy jednak różne rozwiązania. Szczególnie można to było zaobserwować na naszym profilu na Facebooku przed październikową konferencją #iLoveCrypto. Do tego używaliśmy naszego tokena – MaxROY.Coina, który jest naszą firmowym tokenem lojalnościowym. Postanowiliśmy odwrócić trochę system reklamy FB – jeśli Facebook „nie chce” naszych pieniędzy za reklamę, my postanowiliśmy, że będziemy je dawać naszym Klientom, w końcu to oni są naszą największą siłą. Działało to w ten sposób, że w zamian za udostępnienie posta użytkownicy otrzymywali MaxROY Coiny. Dla naszych klientów jest to realna wartość, ponieważ za te tokeny można kupić wszystkie produkty naszych marek: I Love Crypto oraz sprawny.marketing, rozliczane są 1:1 jak PLN. Można powiedzieć, że sytuacja była win-win, nasze posty zyskiwały dużo większe zasięgi, a Klienci mieli profity za tę aktywność. K.K.: Jakie jest Twoje stanowisko, odnośnie blokowania przez media społecznościowe treści związanych z kryptowalutami przy uwzględnieniu, że głównym celem tego typu działań jest ochrona konsumentów? O.B.: Ciężko mi się zgodzić z tym, że celem jest ochrona konsumentów. Bardzo często natrafiamy na reklamy scamów, programów które ewidentnie nie są uczciwe, lub są typowymi piramidami finansowymi. I, o ironio, takie reklamy działają bez problemu, wyświetlają się zaraz obok reklam butów czy torebek… A magazyn, który ma na celu edukowanie od podstaw, ostrzeganie przed nieostrożnymi inwestycjami, jest blokowany. Jeszcze większą ironią jest to, że aktualnie Facebook pracuje nad własną kryptowalutą, zatrudnia mnóstwo specjalistów od blockchaina, wchodzą w temat coraz bardziej i widzą jaki potencjał za tym się kryje, a mimo wszystko robią ogromne problemy mediom, które również tę technologię chcą promować. Mnie prywatnie to strasznie drażni, ponieważ zdaję sobie sprawę z tego, że robimy fajne rzeczy, przekazujemy bardzo starannie dobraną wiedzę w jak najprostszy sposób, a mamy związane ręce - więc ciągle skala na jaką działamy nie może się równać z działaniami przykładowo sprawnego.marketingu czy firm z innych branż. Prywatnie poza I Love Crypto działam również w innych projektach z branży blockchain, m.in. przy inicjatywie Blockchain Girls, która ma na celu edukację kobiet w tematach technologii i tutaj sytuacja jest identyczna – jeśli już ktoś dowie się o inicjatywie, zbieramy świetne opinie, dziewczyny niesamowicie się angażują, są bardzo chętne do działania. Ale skala działania wciąż pozostaje bardzo mała. K.K.: Jak odniesiesz się do promocji na Instagramie? Popularność Instagrama wciąż rośnie, czy marketing za jego pośrednictwem nie byłby lepszą formą reklamy w porównaniu z innymi mediami społecznościowymi? O.B.: To zależy, co mamy na myśli mówiąc o reklamie na Instagramie. Instagram korzysta z tego samego systemu reklamowego co Facebook, właścicielem jest jedna korporacja, zatem tam również nie ma możliwości płatnej promocji. Oczywiście aktywnie korzystamy z Instagrama i tam również publikujemy nasze posty, szczególnie codzienne newsy. Organicznie działamy we wszystkich social mediach – poza Facebookiem publikujemy na Twitterze, Youtubie, Instagramie, Steemitcie, Linkedinie, ostatnio nawet myśleliśmy o TikToku. Cały czas testujemy różne rozwiązania, mamy dużo planów na najbliższe miesiące więc zobaczymy, co w tej branży sprawdzi się najlepiej – jednak liczymy na to, że przy aktualnych zmianach i liczbie firm które wchodzą w ten temat, kryptowaluty i technologia, która za nimi stoi wejdą do mainstreamu i wszystkie blokady które teraz mamy zostaną usunięte.
1 Komentarze