Meksykański bank chce zakazać działalności giełd kryptowalutowych

1 min czytania

Meksykański bank centralny, Banco de México, wciąż stara się podważyć nowe prawo fintech. Na celu ma wprowadzenie innych regulacji, które praktycznie zakazałyby działalności giełd krypto.

Według informacji waszyngtońskiej organizacji non-profit Coin Center, projekt ustawy zakłada odcięcie dostępu giełd do systemu bankowego. W ten sposób skutecznie zakazano by działalności giełd kryptowalutowych, mimo, że prawo nie zabraniałoby wyraźnie ich działania.

Kto za tym stoi?

Proponowane przepisy pochodzą bezpośrednio od meksykańskiego banku centralnego. Z pewnością nie ma on żadnego interesu w rozwoju kryptowalut w tym kraju. Działania te kompletnie zaprzeczają temu, co pierwotne ustawodawstwo fintech miało na celu, a mianowicie ułatwienie regulacji efektywnej wymiany krypto. Odcinanie giełdom dostępu do danych instytucji finansowych jednak niczego nie ułatwia, a wręcz paraliżuje wprowadzenie tychże ułatwień.
Propozycja banku pokazuje niestety lekceważącą ignorancję dotyczącą działania tych technologii. Uzasadnienie proponowanego zapisu jest niedorzeczny: „złożoność procesów matematycznych i kryptograficznych, które leżą u podstaw zasobów cyfrowych” oraz „trudność zrozumienia tych procrsów dla użytkowników”. Wraz z niestabilnością zasobów cyfrowych, przedstawia to problem asymetrii informacji, który można rozwiązać jedynie odcinając użytkowników od kryptowalut.
Przedstawione przez Banco de México regulacje oznaczają, że obywatele tego kraju nie są w stanie zrozumieć kryptowalut, a zatem nie powinni ich kupować. Z innej perspektywy jest to oczywiście kolejny przykład banku centralnego, który decyduje się działać we własnym interesie, udając, że reprezentuje tylko interesy zwykłych ludzi. Opinia publiczna może wyrazić swoją opinię w tej sprawie przez 60 dni po przedstawieniu projektu.
Komentarze