Kryptowaluty i złoto – co je łączy?

2 min czytania
krytyk-blockchaina-twierdzi-ze-kryptowaluty-powinny-miec-oparcie-w-zlocie

Zdaniem eksperta branżowego ds. rozwoju polityki międzynarodowej dla rynków wschodzących, wirtualne waluty nie mają wewnętrznej wartości. Wskazał on jednak pewną alternatywę, dzięki której można by to zmienić.

W trakcie wywiadu z CNBS Mark Mobius (zarządca funduszu Mobius Capital Partners LLP) stwierdził, że kryptowaluty powinny być wspierane przez złoto, by mieć prawdziwą, wewnętrzną wartość. Inwestor ten znany jest ze sceptycznego nastawienia do technologii blockchain oraz jej implementacji, jaką stanowią wirtualne waluty. Wielokrotnie wypowiadał się o nich w dość negatywny sposób.

 „Jeżeli ktoś stworzy kryptowalutę wspieraną przez złoto – pojawi się wtedy znacząca umowa, wówczas to może być całkiem interesujące”.

 – dodał założyciel Mobius Capital Partners.

Oczywiście nie obeszło się bez krytycznego komentarza skierowanego w stronę blockchaina. Mobius nie omieszkał się dodać, że gdzieś w przyszłości technologia ta może zostać również zhakowana. Stwierdził także, iż Bitcoin (BTC) oraz inne altcoiny stanęłyby wówczas w obliczu kryzysu egzystencjalnego. Po chwili dodał, że póki tak się nie stanie, cyfrowe waluty mogą osiągnąć sukces, ponieważ zaufanie do samego Bitcoina rośnie w piorunującym tempie. Gdy prowadzący CNBS zwrócił uwagę na fakt, że wauty fiat nie są wspierane przez złoto, Mobius przyznał, że wiara może być kolejnym czynnikiem wewnętrznej wartości.

Kryptowaluty vs złoto

Warto dodać, że wiele osób próbowało doszukać się podobieństw pomiędzy złotem a wirtualnymi coinami. Na pierwszy plan z pewnością wysuwa się decentralizacja i niezależność. Obie z tych form są niezależne od rządów i banków centralnych. Koleiną wspólną cechą jest ograniczoność zasobów. Każda z kryptowalut występuje bowiem w pewnej, ustalonej ilości, złota również nie da się dodatkowo wytworzyć – jest ono minerałem, który występuje w ograniczonej ilości. Istotną różnicą pomiędzy tymi dwoma aktywami jest zaś wartość. W przypadku wirtualnych monet tak jak wspomniał Monius jest ona umowna i opiera się głównie na wierze. Kryptowaluty są więc obarczone wysokim ryzykiem, mogą przynieść zarówno zyski, jak i straty. Złoto natomiast stanowi najlepsze zabezpieczenie podczas kryzysów, ponieważ jego wartość oparta jest na stanie fizycznym. Dlatego też dla założyciela Mobius Capital Partners dość interesujące wydaje się połączenie obu  tych aktywów.

Zapowiedzi stają się rzeczywistością

Ku zdziwieniu wszystkich tego samego dnia firma Paxos, której celem jest wypełnienie luk pomiędzy tradycyjnymi aktywami, a kryptowalutami ogłosiła, że wyemituje wirtualną walutę zabezpieczoną złotem. Plan ten ma zostać zrealizowany do końca września bieżącego roku. Wiele osób podjęło się refleksji, czy tor rozmowy, jaki objął Mobius w CNBS był przypadkowy, czy wręcz zaplanowany.

Zgodnie z zapowiedzią Charlesa Cascarilla (CEO i współzałożyciela firmy Paxos) token PAX GOLD będzie reprezentował jedną uncję złota londyńskiego przechowywanego w skarbcu w Londynie. Należy dodać, że firma Paxos uzyskała zaufanie Departamentu Usług Finansowych Stanu Nowy Jork (NYDFS), który jest określany, mianem jednej z najbardziej rygorystycznych instytucji na świecie. Jakiś czas temu NYDFS zatwierdził również stablecoina wspólnie opracowanego przez Binance i Paxos.

Zobacz również: UOKiK: uważaj, to mogą być kolejne piramidy!

Komentarze