Kryptowaluta Facebooka – krok do wolności, czy niewolnictwa?

5 min czytania
Kryptowaluta Facebooka , krok do wolności, czy niewolnictwa

Zdaniem giganta mediów społecznościowych świat potrzebuje niezawodnej waluty cyfrowej. Czy libra coin spełni owe oczekiwania? Czy kryptowaluta Facebooka może stać się obietnicą „internetu pieniędzy” i wreszcie, czy jej stworzenie będzie krokiem do wolności, czy niewolnictwa?

Libra Coin – nowa kryptowaluta

Waluta Facebooka ma składać się z trzech części, zgodnie z założeniem będą one współgrać w celu stworzenia bardzkiej zintegrowanego systemu finansowego. Jak zapewniają twórcy białej księgi, libra coin zbudowany zostanie na bezpiecznym i skalowanym blockchainieKryptowalutę Facebooka wspiera rezerwa aktywów zaprojektowanych, tak, by nadać jej wartość wewnętrzną. Reguluje ją zaś Niezależne Zrzeszenie Libra. Projekt zakłada, że w pierwszej połowie 2020 roku, na rynek zostanie wprowadzonych ponad 100 członków owego Stowarzyszenia. Jednostką Facebookcoina jest libra. Podkreślono, że musi ona być akceptowalna w wielu miejscach oraz łatwo dostępna dla wszystkich tych, którzy chcą jej użyć. Ludzie muszą mieć pewność, że będą mogli korzystać z kryptowaluty Facebooka, jako środka płatności. Wartość libra coina musi zaś pozostawać względnie stabilna w czasie. W przeciwieństwie do innych żetonów waluta Facebooka ma być w pełni zabezpieczona rezerwą aktywów rzeczywistych. Aby zbudować zaufanie do jej wewnętrznej wartości, koszyk depozytów bankowych i kredytowych będzie przechowywany w Rezerwie Libry, dla każdej tworzonej monety. Zgodnie z informacjami przedstawionymi publicznie pieczę nad libra coinem będzie sprawować niezależna organizacja non profit z siedzibą w Szwajcarii, składająca się z następujących firm: Mastercard, Visa, PayPal, Stripe, eBay, Coinbase, Uber i Andreessen Horowitz. Jej rzekomy cel to koordynacja oraz prowadzenie dotacji na wpływ społeczny, w celu wsparcia integracji finansowej.

Kryptowaluta libra – kurs, wymiana i prognozy

Projekt kryptowaluty Facebooka zakłada, iż będzie to stabilna cyfrowa moneta, w pełni wspierana przez rezerwę prawdziwych aktywów (rezerwę libra) oraz konkurencyjną sieć giełd kupujących i sprzedających walutę libra. Co to właściwie oznacza? Otóż każdy, kto będzie posiadał krypowalutę Facebooka, będzie miał wysoki stopień pewności, że może zamienić ją, na lokalną walutę fiducjarną, opartą na kursie wymiany. Tak więc wymiana libra coina będzie funkcjonalna dla każdego użytkownika. Waluta Facebooka wyróżnia się spośród innych wirtualnych monet tym, że będzie wspierana przez zbiór aktywów o niskiej zmienności, takich jak np. depozyty bankowe, czy krótkoterminowe rządowe papiery wartościowe w walutach renomowanych banków centralnych. Tak więc w przeciwieństwie do pozostałych kryptowalut, cena libra coina ma być stabilna. Waluta Facebooka ma odziedziczyć po innych coinach kilka istotnych cech, będą to między innymi: możliwość szybkiej wysyłki pieniężnej, swoboda przekazywania środków poza granicę oraz bezpieczeństwo. Podsumowując  wartość libra coina ma być wspierana przez kosz aktywów, co zagwarantuje stały kurs wymiany kryptowaluty Facebooka. Motto libra coina brzmi następująco: szybko, bezpiecznie i tanio.

Libra facebook – wolność, czy niewolnictwo?

Wraz z pojawieniem się białej księgi libry rozbrzmiało wiele dyskusji na temat owej kryptowaluty. Niektórzy twierdzą, że waluta Facebooka wspomoże masową adopcję innych coinów. Można było usłyszeć opinię o tym, że globalny, otwarty, natychmiastowy i tani przepływ pieniężny zwiększy zarówno możliwości gospodarcze, jak i handel na całym świecie. Sam projekt pokłada nadzieję w tym, że ludzie będą coraz mocniej ufać zdecentralizowanym formą zarządzania. Wśród tych pozytywnych opinii można natrafić również na nieprzychylne komentarze. Wiele osób twierdzi, iż z pomocą libra coina Facebook dąży do wprowadzenia monopolu na rynku. Nie tak dawno sprzeciw w sprawie owego projektu wyrazili amerykańscy politycy, wezwali oni giganta mediów społecznościowych do wstrzymania prac nad Librą. Podkreślono również, że Facebook wielokrotnie wykazał się lekceważeniem prywatności klientów. Rodzi się tutaj obawa, że poprzez libra coina gigant mediów społecznościowych wejdzie w posiadanie szerokiej bazy danych związanej z preferencjami konsumentów. Co za tym idzie, użytkownicy waluty Facebooka tak naprawdę nie będą mogli czuć się bezpiecznie. 21 czerwca br. indyjski dziennik poinformował o tym, że rząd Indii może doprowadzić do zablokowania w swoim kraju kryptowaluty Libra. Rynek ten był rzekomo dość wartościowym celem, w który mierzył Mark Zuckerberg ze względu na wielkość przychodów. Warto zwrócić uwagę na fakt, że portfel kryptowalutowy Calibra nie będzie dostępny we wszystkich krajach, w których kryptowaluty bądź Facebooka są zakazane. Wśród owych państw znajdują się między innymi Chiny, gdzie nie ma możliwości użytkowania tego portalu społecznościowego. Tak więc Libra coin nie stanie się wirtualną walutą dostępną na całym świecie. Oczywiście pracownicy Facebooka szukają rozwiązań, które by temu zaradziły, planują np. współpracę z  WhatsAppem. Ambicje giganta społecznościowego zmierzają dalej, niż wprowadzenie miliarda ludzi do globalnego systemu płatniczego. W części opisującej konsorcjum zamieszczonej w białej księdze libra coina możemy przeczytać, że „Dodatkowym celem stowarzyszenia jest opracowanie i promowanie otwartego standardu tożsamości. Wierzymy, że zdecentralizowana i przenośna tożsamość cyfrowa jest warunkiem wstępnym...” Dla niektórych obserwatorów fragment ten stał się najciekawszym w całej pracy. Ponadto rzecznik prasowy Facebooka poinformował w tym tygodniu, że firma nie ma nic więcej do dodania w tej kwestii, a przecież obfita ilość danych osobowych, którą będą musieli udostępnić konsumenci, może narazić ich na jej kradzież, bądź szpiegowanie....

Komentarze