Kanada chce regulować rynek kryptowalut

1 min czytania

Dwa krajowe organy ds. papierów wartościowych w Kanadzie wydały 14 marca wspólny dokument konsultacyjny, którego celem jest zebranie informacji zwrotnych na temat regulacji rynku tokenów i kryptowalut.

W streszczonej informacji prasowej na ten temat Kanadyjscy Administratorzy Papierów Wartościowych (CSA) i Kanadyjska Organizacja Regulacyjna ds. Inwestycji (IIROC) stwierdzają, że konieczne jest dostosowanie istniejących przepisów do obecnej sytuacji na rynku. Urzędnicy chcą poradzić sobie z pojawieniem się na nim nowych platform handlowych specjalizujących się w kryptowalutach. CSA to krajowa grupa regulacyjna obejmująca swoim władaniem aż 57 różnych obszarów, natomiast IIROC to organ nadzorujący dealerów inwestycyjnych i platformy obrotu papierami wartościowymi.

Impuls z krypto-sektora

Jak twierdzą urzędnicy chcą "zapewnić przejrzystość [prawną dla] platform, większą integralność rynku i ochronę inwestorów". Ponadto przewodniczący CSA Louis Morisse zauważył również, że działania organów zostały sprowokowane przez same firmy na rynku cyfrowych walut:
„Platformy poinformowały nas, że dostosowane ramy regulacyjne są mile widziane, ponieważ starają się [one] budować zaufanie konsumentów i rozwijać swoją działalność w Kanadzie i na świecie”. 
Organy Kanady zachowują się, w porównaniu z np. działaniami SEC, dość powściągliwie.  Oba urzędy będą konsultować się w sprawie krypto-regulacji z szeregiem podmiotów, w tym ze społecznością fintech, inwestorami i innymi podmiotami.
„Pojawienie się aktywów cyfrowych i kryptograficznych nadal stanowi rosnący obszar zainteresowania regulatorów, inwestorów i rynków - regulatorzy papierów wartościowych podejmują kroki w celu pogłębienia naszego zrozumienia tego obszaru”
- powiedział prezes i dyrektor generalny IIROC Andrew J. Kriegler . Nacisk na bardziej wszechstronne kontrole i regulacje pojawia się w odpowiednim dla Kanady czasie. Niedawno cały świat usłyszał o upadku lokalnej platformy transakcyjnej QuadrigaCX, która obecnie jest winna użytkownikom około 190 mln USD. Po śmierci jej prezesa w grudniu 2018 r. okazało się, że znaczna część funduszy platformy jest niedostępna, bo tylko jej szef miał do nich dostęp. Nowe prawo w Kanadzie musi uregulować wszelkie kwestie związane z tego typu działalnością, by do takich incydentów nie dochodziło.
Komentarze