Justin Sun: Jak odniósł się do zarzutów o pranie pieniędzy?

1 min czytania

Po tym jak Justin Sun, ogłosił przełożenie lunchu z Buffettem, media zaczęły wysuwać podejrzenia o pranie pieniędzy oraz inne problemy prawne, które uniemożliwiają Sun'owi opuszczenie kraju. Wczoraj Sun opublikował video, w którym odpowiada na postawione zarzuty. 

Zacznijmy od początku

3 czerwca br. Justin Sun (CEO firmy TRON) poinformował społeczność o wygraniu aukcji charytatywnej eBay. Nagrodą za wygraną był lunch z inwestorem Warrenem Buffettem, który miał się odbyć 25 lipca. Jednak 22 lipca Fundacja Tron ogłosiła odroczenie spotkania, informując że powodem są problemy zdrowotne Suna. Ogłoszenie nie pozostało bez odpowiedzi. Dzień później, media 21st Century Business Herals opublikowały artykuł, oskarżający Suna o nielegalne pozyskiwanie funduszy za pośrednictwem projektu Tron. Ponadto sieci Tron zarzucono również, zarządzanie nielegalnymi usługami hazardowymi oraz zaangażowanie w działalność pornograficzną. Media zasugerowały, że Sun nie może opuścić kraju i to jest prawdziwy powód odwołania lunchu. Wkrótce potem Sun odpowiedział za pośrednictwem swojego konta Weibo, by zaprzeczyć stawianym zarzutom.

Justin Sun odpowiada na kolejne oskarżenia

Jednak zaraz potem media Caixin, z siedzibą w Beiling, poinformowały że Sun znajduje się pod kontrolą chińskiego rządu. Oznacza to, że nie zostały mu postawione oficjalne zarzuty, jednak nie pozwolono mu opuścić kraju. Aby uspokoić całą sprawę, tego samego dnia (23 lipca) Sun opublikował na Twitterze video z San Francisco, obalając tym samym doniesienia że nie może opuścić, Chin z powodu policyjnego śledztwa. Ponadto zamieścił swoje zdjęcie z Bay Bridge w tle. 

Jak przedstawia się cena Trona?

Cena Trona (TRX) poprawiła się po tym jak Sun pojawił się na Twitterze. Cena Trona zwiększyła się o 2,27% po opublikowaniu video. W ciągu całego dnia coin odnotował straty przekraczające 13 %. Spadki spowodowane były wcześniejszymi doniesieniami chińskich mediów. wykres dzienny tronŹródło: tradingview.com 

Komentarze