Jörg Molt twórcą Bitcoina? To zwykłe kłamstwo!

2 min czytania
Jorg-Molt-tworca-Bitcoina-To-zwykle-klamstwo.png

Od stworzenia Bitcoina minęło już 11 lat. Choć do tej pory nikomu nie udało się odkryć prawdziwej tożsamości postaci ukrywającej się pod kryptonimem Satoshi Nakamoto, wiele osób usilnie próbowało się pod niego podszyć, nazywając siebie twórcami BTC.

Spis treści:
• Kolejny fake Satoshi
• Andreas Antonopoulos krytykuje Molta

Kolejny fake Satoshi

Nie tak dawno na horyzoncie ukazał się nowy śmiałek. Tym razem padło na niemieckiego mówcę oraz konsultanta z dziedziny blockchaina i kryptowalut –  Jörga Molta. Wszystko zaczęło się od tego, gdy w ubiegłym tygodniu pojawił się on na konferencji SIMS jednego z najwyżej ocenianych uniwersytetów w Indiach. Tam też został przedstawiony, jako twórca Bitcoina. Wywołało to nie lada szum w internecie. 


Wiele użytkowników Twittera okrzyknęło go zwykłym kłamcą i scamerem. Molt wyznał również, że posiada 250 tys. Bitcoinów, to jednak nie zrobiło na nikim wrażenia, większa część osób uznała bowiem, iż jest to nieprawda.


Co fake Satoshi chciał osiągnąć kradnąc tożsamość twórcy Bitcoina? Nie wiadomo, Molt chyba nie zdawał sobie sprawy z konsekwencji, jakie na niego spadną. Jego imię z pewnością nie okryło się dobrą sławą.

Andreas Antonopoulos krytykuje Molta

Jeden z najpopularniejszych promotorów Bitcoina również zabrał głos w tej sprawie. Andreas Antonopoulos zaprzeczył plotkom rozgłaszanym przez Molta, jakoby miał on być jego przyjacielem. W swoim poście na Twitterze oznajmił, że jest to zwykłe kłamstwo. Podkreślił także, iż Molt próbuje wykorzystać jego reputację do wzmocnienia swojego oszustwa, on zaś nie będzie tolerował takiego zachowania.


Społeczność kryptowalutowa bardzo szybko wyśmiała kolejnego fałszywego twórcę Bitcoina, nie wierząc w ani jedno jego słowo. Sytuację tą skomentował także krypto YouTuber – Kenneth Bossak nagrywając materiał wideo, na którym mówi, że Jörg Molt jest oszustem, pokazując go za swoimi plecami. Początkowo wydaje się, że fake Satoshi w ogóle nie zwraca uwagi na te zarzuty, pod koniec nagrania widzimy jednak, iż zaczęły buzować w nim nerwy i omal nie doszło do rękoczynów pomiędzy nim a YouTuberem. Relację tą obejrzało około 197 tysięcy osób.

Nie przegap: Samozwańczy twórca Bitcoina, Craig Wright, nie ma pieniędzy na spłatę ugody

Komentarze