Grzegorz Moskwa: „Technika Ichimoku działa i sprawdza się na rynku kryptowalut”

3
528
Grzegorz Moskwa, Ichimoku, kryptowaluty, Bitcoin, tokeneo

Grzegorz Moskwa to niezależny i doświadczony trader, a także uznany analityk giełdowy, który w swojej pracy wykorzystuje japońską technikę giełdową - Ichimoku. W wywiadzie udzielonym redakcji Tokeneo.news podczas konferencji Invest Cuffs 2019 wypowiedział się na temat rynku kryptowalutowego.

Grzegorz Moskwa w udzielonym wywiadzie wspomniał, że technikę Ichimoku można bez większych problemów wykorzystywać w kontekście cyfrowych aktywów, jednak należy pamiętać, że – ze względu na „problem z cyklicznością krypto-branży” – Bitcoin jest bardzo nieprzewidywalny i niezwykle ciężko go rozszyfrować. Popularny trader stwierdził również, że gdy nastąpi krach giełdowy (o którym mówi się od niemal pięciu lat) nastąpi: „przesunięcie części kapitału” z rynku tradycyjnego, na rynek wirtualnych tokenów.

Tokeneo: Inwestuje Pan w tradycyjne walory na tradycyjnym rynku giełdowym. Moje pytanie brzmi: jakie ma Pan podejście do rynku kryptowalutowego?  Czy jest Pan jego uczestnikiem?

Grzegorz Moskwa: Nie, nie jestem uczestnikiem tego rynku, ze względu na to, że nie zrozumiałem jeszcze tak do końca, o co z tym wszystkim chodzi. To znaczy jako teorię – doskonale ten rynek rozumiem, natomiast nie bardzo potrafię to wszystko odczytać później na wykresie.

Bardzo często dostawałem od Włochów, dla których robię analizy giełdowe we włoskiej telewizji pytania: „Co sądzę na temat kryptowalut?” Zawsze odpowiadam to samo:

„Bitcoin jest fantastyczny, bo tam wystarczy tylko linia średniego zasięgu: NAD kupować, POD sprzedawać”. Bardzo prosta strategia, prawda?

Tokeneo: No, w zasadzie tak to wygląda. Przejdźmy zatem do drugiego pytania. Specjalizuje się Pan w technice Ichimoku. Czy próbował Pan kiedyś wykorzystywać tę metodę na kryptowalutach?

Grzegorz Moskwa: Tak, oczywiście, jak najbardziej. Jest to rynek, który jest związany niejako z innymi wartościami, np. dolarem, czy w ogóle z giełdą jako taką. W związku z tym coś tam się odzwierciedla i pewne elementy, takie jak zasięgi fal, czy ogólnie fale same w sobie, które są bardzo ważne w technice Ichimoku się sprawdzają. I to jest naprawdę istotne.

Trochę gorzej z cyklami, bo są bardzo nieprzewidywalne. Zauważmy, że jest to rynek który działa siedem dni w tygodniu i nigdy nie odpoczywa. Zachowuje się troszeczkę „anomalnie” i nie daje pewności takiej, jaką dają inne instrumenty, które są wręcz rażąco przewidywalne.

Bitcoin jako ten najważniejszy token jest mocno nieprzewidywalny i ciężko go „rozszyfrować”, o czym mówiłem już kiedyś na XTB.  Jeżeli pewnego dnia rano obudzimy się i zobaczymy, że najpopularniejsza kryptowaluta jest warta ZERO, to czy będzie to możliwe? No cóż, oczywiście że będzie. Wiele ludzi na tym straci i to być może bardzo dużo, ale ekonomia przez to nie upadnie, żadna gospodarka nie zbankrutuje.

Spójrzmy na to z innej strony. Budzimy się jutro i widzimy, że dolar kanadyjski jest równy ZERO. Ponownie zapytajmy – jest to możliwe? No, raczej nie! I to samo tyczy się każdej innej wartości notowanej na różnych giełdach tradycyjnych.

Tokeneo: Słychać głosy, że potencjalny krach giełdowy, który ma nastąpić niebawem (choć mówi się o tym od pięciu lat) mocno wpłynie na rynek kryptowalutowy. Czy uważa Pan za możliwe, że nastąpi przesunięcie kapitału, a jeżeli tak – to w jakiej części? Czy na takim kryzysie na rynku tradycyjnym, wirtualne tokeny mogą zyskać na znaczeniu?

Grzegorz Moskwa: Oczywiście, że tak. Jeżeli to nastąpi i pojawią się pierwsze przesłanki, że taki kryzys już się zaczyna, to ludzie będą uciekali ze swoim kapitałem albo w złoto, czyli taką solidną wartość, która w przyszłości może się zwrócić, albo rzecz jasna w kryptowaluty. Iran np. ma swój wewnętrzny rynek cyfrowych walut i wszyscy widzimy co tam się dzieje i jakie dla nich Bitcoin ma znaczenie. Pomyślmy też o innych krajach, takich jak Korea Północna, czy też Wenezuela, które nie mają swoich podstaw w żadnej walucie, czy wartości monetarnej. Często zdarza się, że nie mają dostępu również do złota, nie mogą go kupić. Mają za to „kawałek Internetu”, więc to chyba logiczne, że uciekną w bezpieczną dla nich wówczas przestrzeń, a więc w rynek cyfrowych aktywów. I to ma oczywiście sens, dlatego wiele osób, cenionych specjalistów przewiduje olbrzymie wzrosty dla kryptowalut.

Ja kiedyś zrobiłem w zasadzie wyłącznie z ciekawości analizę, w której porównałem rynek kryptowalut do rynku technologicznego z lat 90. Wtedy to była taka (wydawać by się mogło) bańka spekulacyjna, że wszystkie te technologiczne cuda, oprogramowania, komputery i cała reszta będą rosły w nieskończoność. Potem jednak nagle spadły i to znacząco, po to, by później ponownie wzrosnąć.

Jeżeli teraz popatrzymy na wykres i porównamy sobie zachowanie tamtejszego rynku technologicznego z bitcoinem, zaobserwujemy bardzo duże podobieństwo, z tą różnicą, że jesteśmy w tej chwili na dole. Całkiem jednak możliwe, że jeszcze urośnie i to bardzo dużo? Kto wie?

Tokeneo: Tego sobie i naszym czytelnikom życzymy. Bardzo Panu dziękuję za rozmowę i życzę powodzenia w dalszych analizach giełdowych.

Grzegorz Moskwa: To ja dziękuję.

3 KOMENTARZE

  1. Biorac pod uwage kiedy zostal zrobiony wywiad, i po tym jak cena zachowala sie po pojawieniu sie sygnalu trzech linii dnia 27.03 i dojsciu do zasiegu fali 4E cos tam mozna bylo przewidziec.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wprowadzić swój komentarz!
Proszę wprowadzić swoje imię