Francuski miliarder namawia swój kraj do wsparcia Libry

1 min czytania
Francuski miliarder namawia swój kraj do wsparcia Libry

Francuski miliarder w branży telekomunikacyjnej, Xavier Niel, wbrew swojej ojczyźnie, wspiera projekt Libry. W swoim artykule nawołuje do władz państwa o podobne podejście.

Obawy o pozycję Francji

Zdaniem Niela, Francja powinna udowodnić swoje ambicje na zostanie jednym z wiodących uczestników rewolucji technologicznej. Politycy znad Sekwany jawnie opowiedzieli się przeciwko projektowi Libry, przynajmniej w bieżącym kształcie. Niel podkreśla, że takie podejście jest mocno kontrproduktywne. Obywatele wielu krajów domagają się coraz więcej wolności, także finansowej, od swoich rządów.

Libra i tak powstanie. Nie da się już tego uniknąć. Próba zaprzeczania temu faktowi sprawia, że Francja stawia się na marginesie branży technologicznej.

- to fragment artykułu Xaviera Niela.Xavier Niel, fot. LP

Niel o Librze

Libra to zdaniem francuskiego miliardera o wiele bardziej stabilna alternatywa dla istniejących walut fiducjarnych. Może ona stanowić istotne zabezpieczenie przed ewentualnym kryzysem finansowym o zasięgu globalnym. Płatności byłyby również o wiele bardziej dostępne, bezpośrednie i szybsze, na wzór SMS. Bez udziału pośredników minimalizuje się ryzyko opóźnień. Dzięki temu nie ma zagrożenia zachwiania systemem bankowym, który dziś znamy.

Libra to rodzaj innowacji, który przy odpowiednim wsparciu może być udogodnieniem dla każdego użytkownika. Może ona też pomóc wielu firmom poszerzyć swoją bazę klientów. Im więcej osób będzie w stanie podejmować transakcje ze sobą tym samym medium, tym bardziej efektywny i konkurencyjny stanie się ten rynek.

Jednak jest w całej tej dyskusji niezwykle istotny element: firma Xaviera Niela, Iliad, to jeden z członków Libra Association. Grupa zrzesza około 30 firm, które, po uiszczeniu odpowiedniej sumy na start, zgodziły się wesprzeć powstający projekt kryptowaluty wymyślonej przez Facebooka. Sam Niel wskazuje, że Libra nie powinna być traktowana wyłącznie jako projekt Marka Zuckerberga, ale raczej pracę całego zespołu firm, które w sposób demokratyczny debatują nad doskonaleniem go.

Komentarze