Dystrybucja Bitcoina wspomaga jego wprowadzanie

1 min czytania

Istnieje wiele czynników, których analitycy używają do oceny ekosystemu kryptowalutowego. Najczęściej wymienianymi są hash rate i wolumen obrotu, warto się jednak zastanowić też nad dystrybucją Bitcoina.

Przystępny rynek dla małych graczy

Na przestrzeni ostatnich dwóch lat pojawia się coraz więcej adresów portfeli Bitcoina. Jest to bez wątpienia znak, że na naszych oczach odbywa się coraz szersze zastosowanie coina. Szczególnie ważne jest pojawienie się adresów z liczbą mniej niż miliona satoshi, co sugeruje, że nie tylko wielcy inwestorzy dominują na rynku - coraz więcej do powiedzenia mają mniejsi gracze.

Wspomina o tym także Larry Cermak, dyrektor badań w The Block. Podkreśla, że każdy może z łatwością posiadać wiele adresów, co pomaga całemu ekosystemowi.


Zauważono także stały wzrost liczby adresów z dorobkiem co najmniej 10 BTC. Brian Armstrong, szef giełdy Coinbase, twierdzi, że to kolejny dowód na rozwój branży kryptowalutowej. Co prawda, mówimy tutaj o wielkich graczach na rynku, choć z pewnością trzeba przyznać Armstrongowi, że jest to jeden z pozytywnych czynników.

źródło: Coin Metrics

Przełom w branży?

Wielcy gracze, posiadający duże ilości kryptowalut, nie potrzebują jeszcze wzmacniać swoich zasobów. Jednak ci, którzy dopiero pojawiają się na rynku, mają o wiele prostszy start, ponieważ mogą mieć niewielkie ilości. Rozpoczęło się to już w 2018 roku, mimo sporego kryzysu i spadków na rynkach krypto.

Zwykle sugerowało się, że największy wpływ na notowania kryptowalut mają największe giełdy i najwięksi inwestorzy. Powyższe dane wskazują, że teraz coraz więcej do powiedzenia mają także początkujący w tej branży.

Niemal połowa adresów Bitcoina posiada mniej niż 100 tysięcy satoshi. Zaledwie 17% ma ich w przedziale od miliona do 10 milionów. Natomiast tylko co dziesiąty adres posiada więcej, niż 1 BTC. Może to być dwa, ale także kilkanaście lub kilkadziesiąt coinów.

Komentarze