„Dyktatorzy stoją na przeszkodzie wzrostowi cen BTC! Światowy reżim trwa w najlepsze!”

0
33
BTC, „Dyktatorzy stoją na przeszkodzie wzrostowi cen BTC! Światowy reżim trwa w najlepsze!”, tokeneo, ktyptowaluty, bitcoin

Peter Tchir – dyrektor ds. strategii makroekonomicznych w Academy Securities postawił niedawno na łamach magazynu Forbes ciekawą, ale i kontrowersyjną tezę. Jego zdaniem wzrost cen Bitcoina (oraz innych altcoinów) jest blokowany przez światowy reżim polityczny stosowany przez potężnych i bezwzględnych dyktatorów.

Peter Tchir, na łamach Forbesa skomentował długotrwałą bessę na rynku wirtualnych tokenów. Jego zdaniem winowajców należy upatrywać w bezwzględnych dyktatorach, którzy nie chcą doprowadzić do rozwoju rynku kryptowalutowego i celowo hamują jego wzrost wyprzedając duże ilości BTC:

„Być może to tylko przypadek, że ostatnie spadki na BTC, rozpoczęły się z początkiem stycznia, gdy wenezuelskie obligacje zaczęły wzrastać w nadziei, że Juan Guido może być wiarygodnym zmiennikiem dla prezydenta Maduro. Pierwsze poważne doniesienia o Guidao pojawiły się 5 stycznia, ale nie udało im się uzyskać prawdziwej istotności medialnej aż do 10 stycznia. Bitcoin znajdował się powyżej 4 tysięcy dolarów 9 stycznia i spadł aż do 3350 USD w zeszłym tygodniu, po czym odbił w piątek. Wenezuelskie 7-procentowe obligacje zapadalne, były notowane 9 stycznia w dolarach po 23 centy. W ubiegłym tygodniu wzrosły natomiast aż do 32 centów. Co to oznacza? Że straciły na wartości w momencie, gdy Bitcoin zyskiwał. Zatem pytam – to czysty przypadek, czy może dyktator stojący w obliczu międzynarodowej presji oraz dynamicznych spadków swoich zysków (ze sprzedaży ropy) wyprzedawał spore ilości Bitcoinów dla zdobycia środków na finansowanie swoich działań?”

Brzmi to co prawda jak naciągana teoria spiskowa i nie ma tak naprawdę dowodów na to, że Maduro (lub ktokolwiek z jego środowiska) posiadają Bitcoina lub jakiekolwiek inne kryptowaluty. Nie jest to jednak pierwszy raz, kiedy ekonomista Academy Securities zauważa podobny trend.

Zdaniem Tchira – podobną sytuację obserwujemy w Turcji. Począwszy od końca lipca 2018 roku, turecka lira straciła aż 40% w ciągu zaledwie kilku tygodni. Bitcoin upadł o około 25% w tym samym czasie, w którym spadł z ponad 8000 dolarów, do zaledwie 6000 dolarów. Ta niekorzystna korelacja pomiędzy Bitcoinem i walutami rynków wschodzących – zaskoczyła analityków w tamtym czasie, ale dobrze wpisuje się w przedstawioną przez Petera Tchira narrację. Jego zdaniem Turcja mogła akumulować BTC, ponieważ – rzekomo – pomagała krajom regionu unikać poszczególnych reguł dotyczących ropy, wykorzystując środki kryptowalutowe do zminimalizowania negatywnego spadku wartości liry.

To jednak nie wszystko. Podobny obraz można zaobserwować również w Korei Północnej, gdzie bezwzględny reżim Kim Dzong Una idealnie wpisuje się do opisywanego schematu, bowiem praktycznie każdy wzrost sankcji gospodarczych ze strony USA powoduje deprecjację kursu Bitcoina.

Zachowana jest więc pewna narracja, która głosi, że to wielcy dyktatorzy akumulują spore ilości BTC i innych walut cyfrowych, aby ukryć swoje realne bogactwo i sprzedawać tokeny w razie jakichś sytuacji kryzysowych.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wprowadzić swój komentarz!
Proszę wprowadzić swoje imię