Dlaczego tak bardzo potrzebujemy Bitcoina?

0
97
https://benoberg.com/united-states-government-owns-most-bitcoin/

Administracja rządowa prezydenta Donalda Trumpa zrzuca wciąż powiększający się dług publiczny na tzw. Pokolenie Z (czyli pokolenie urodzone w latach 90-tych), wprowadzając dosyć egoistyczną politykę finansową. W tym czasie gwałtownie rozgorewa pro-Bitcoinowa wojna, dotychczas ograniczająca się do rozwijających się krajów.  

Prezydencki doradca, Larry Kudlow, wypowiada się na temat słabego kursu dolara 

Znaczenie kryptowalut jako środka niezależności finansowej stało się wyraźnie widoczne w czwartek. Wtedy to doradca ekonomiczny Trumpa, Larry Kudlow, oświadczył, że „w tym życiu z pewnością nie zobaczymy żadnego skoku kursu”. 

Kudlow ma 71 lat i doskonałe świadczenia zdrowotne. Mimo wszystko najwyraźniej nie jest zbyt optymistycznie nastawiony co do swojej przyszłości. Jest też możliwość, że jest po prostu bardzo pewny rządów prezydenta Donalda Trumpa. Tak czy inaczej, to dosyć dziwne stwierdzenie. 

Prawdziwy powód takich wypowiedzi jest oczywisty. Kudlow stara się, by rynek papierów wartościowych był jak najbardziej napięty przed wyborami w 2020 roku. By utrzymać swoje stanowisko, prezydencki doradca chce doprowadzić do mocnego osłabienia kursu dolara. W ten sposób zagraniczne kapitały wciąż napływające do Stanów Zjednoczonych “zatkają” dziurę budżetową spowodowaną ostatnimi zmianami podatkowymi. 

Bitcoin uchroni nas przed hiperinflacją 

Najbardziej przemawiającym za Bitcoinem argumentem jest korupcja ogólna niegospodarność, infekująca tak wiele rządów i banków centralnych. Widać to choćby po krajach takich, jak Zimbabwe czy Wenezuela, gdzie nadużycie władzy przeniknęło do każdej części administracji publicznej. 

Jednak ta straszliwa polityka finansowa pojawia się też w wysoko rozwiniętych krajach.  

Deflacyjne aktywa, takie jak Bitcoin, z pewnością mogłyby stanowić ratunek dla ludzi, którzy doświadczyli hiperinflacji. Wiele opinii jednak głosi, że nie byłoby to dobrym pomysłem w krajach rozwiniętych, ze względu na mocno zakorzenione ośrodki wymiany. Ten argument nie uwzględnia faktu, że szkody nie zawsze są widoczne od razu i gołym okiem.  

Problemem są ograniczenia czasowe, przez co politycy zajmują się tylko sprawami obejmującymi najbliższą przyszłość. Obywatele Stanów Zjednoczonych z wyżej wspomnianego pokolenia Z, mogą tylko bezradnie patrzeć jak ich podatki rosną z każdym miesiącem.  To jedyny sposób na posprzątanie bałaganu spowodowanego latami zaniedbań, a cięcia podatkowe Trumpa to tylko wisienka na torcie. 

Akceptacja Bitcoina na masową skalę powinna mieć wewnętrzny związek z zaufaniem do Systemu Rezerwy Federalnej  

Bitcoin może być jedyną szansą dla popleczników Trumpa, by zasiąść w zarządzie Systemu Rezerwy Federalnej.  

Niezależność finansowa zawsze była ważną sprawą dla każdego kraju, ale teraz stała się sprawa życia lub śmierci. Koszty dwóch recesji odeszły w niepamięć, ale (a to niespodzianka!) ktoś musi za to zapłacić.  

Dolar amerykański wciąż pozostaje światową walutą rezerwową, z powodu swojej stabilności i płynności. Pod tym względem kryptowaluta przegrywa z dolarem, bo jest niepłynna, a społeczeństwo mniej jej ufa. Za każdym razem, gdy Biały Dom atakuje System Rezerwy Federalnej lub zwiększa poziom długu publicznego, ta przepaść gwałtownie się zmniejsza.  

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wprowadzić swój komentarz!
Proszę wprowadzić swoje imię