DAO – czym jest i jak działa zdecentralizowana autonomiczna organizacja?

9 min czytania
DAO-czym-jest-zdecentralizowana-autonomiczna-organizacja.png

Zastanawiasz się, co kryje się pod pojęciem DAO? Czym jest ta zdecentralizowana autonomiczna organizacja oraz jakie korzyści może ona przynieść inwestorom? Dobrze trafiłeś! W tym artykule znajdziesz proste odpowiedzi na skomplikowane pytania!

Spis treści:

  • Czym jest DAO?
  • W jakim celu tworzone jest DAO?
  • Na jakiej zasadzie działają DAO?
  • Czym było The DAO i dlaczego odniosło porażkę?
  • Przykłady innych DAO

Czy jest DAO?

Choć samo rozwinięcie skrótu DAO może wydawać się dość skomplikowane, w rzeczywistości nie ma w tym pojęciu nic trudnego do wytłumaczenia. Zdecentralizowana autonomiczna organizacja jest po prostu firmą, której nie może kontrolować żadna pojedyncza jednostka, rządy czy banki. Można stwierdzić, że działa ona na podobnych zasadach, jak kryptowaluty. W gruncie rzeczy została zainspirowana ich decentralizacją. Jeżeli więc istnieje coś takiego, jak Bitcoin (BTC), który usuwa w kąt wszystkich pośredników finansowych, równie dobrze można by stworzyć organizację, która także nie będzie ich potrzebować. Taki pomysł pojawił się wśród społeczności niedługo po uruchomieniu pierwszej kryptowaluty.

Ideę tą w bardzo prosty sposób zobrazował Moke Hearn. Skłonił on swoich odbiorców, aby wyobrazili sobie samochód bez kierowcy, który krąży po mieście w poszukiwaniu pasażerów, od których samodzielnie pobiera opłaty za przejazd. Po wykonaniu zlecenia wykorzystuje on zyski z podróży na stację ładującą. Nie potrzebuje on żadnej pomocy z zewnątrz, oprócz odpowiedniego zaprogramowania.

Tym właśnie jest w przybliżeniu DAO. Decentralizacja oznacza, że nad taką organizacją nie czuwa jedna, nadrzędna jednostka. A więc w przypadku takich firm nie istnieje hierarchia. Głos każdej osoby, która się w niej znajduje, jest równie ważny. Co więcej, tego typu organizacja istnieje na całym świecie na tysiącach serwerów, nie posiada ona biura, ani siedziby. Nie ograniczają jej żadne jurysdykcje. Mało tego nie da się jej tak po prostu zlikwidować. Słowo autonomiczna oznacza, iż może ona decydować sama o sobie. Taka cyfrowa firma otrzymuje wstępne programowanie w celu ustalenia reguł, a następnie zaczyna działać automatycznie i samodzielnie wykonuje zadania.

Podsumowanie informacji:

DAO to zdecentralizowana autonomiczna organizacja, będąca podmiotem w systemie cyfrowym, obsługiwanym przez inteligentne umowy (z ang. smart contracts). Te z kolei obejmują cyfrowe narzędzia oraz protokoły, do których zadań należy pomoc w obsłudze skonkretyzowanych transakcji bądź innych elementów umowy.

W jakim celu tworzone jest DAO?

Wiesz już mniej więcej, czym jest DAO i na jakich zasadach funkcjonuje, domyślasz się zatem w jakim celu jest tworzone. Otóż po pierwsze założyciele takich organizacji wierzą w to, że mogą one wyeliminować ludzkie błędy oraz zapobiec manipulacji funduszami inwestorskimi, przekazując uprawnienia decyzyjne w ręce zautomatyzowanego systemu.

DAO zmierza również w kierunku przejrzystości oraz walki z korupcją. To właśnie dzięki technologii blockchain oraz otwartemu charakterowi takich organizacji, transakcje dokonywane wewnątrz niej są zarówno widoczne dla wszystkich jej członków, jak i niezmienne.

Popularna teoria leżąca u podstaw DAO głosi, że powstało ono po to, by odebrać władzę dyrektorom oraz wszystkim osobom na wyższych szczeblach, by nie dopuścić do niewłaściwego kierownictwa oraz marnowania funduszy inwestorów. W tej organizacji wychodzi się z założenia, że wiedza większości osób, które mają równe prawa, może stanowić klucz do sukcesu. Wspólne zarządzanie firmą ma być bardziej owocne, niż w przypadku tradycyjnych instytucji, gdzie jeden człowiek może być w błędzie.

Epitety określające DAO:

  • Przejrzyste
  • Antykorupcyjne
  • Zdecentralizowane 

Na jakiej zasadzie działają DAO?

Aby DAO mogło zacząć funkcjonować, będzie potrzebować tokena, który może zostać wykorzystany do systemu wynagradzania. Przypomnijmy, iż jest to cyfrowa jednostka reprezentująca określoną wartość. Kupując tokeny należące do firmy działającej na zasadzie DAO, inwestorzy są uprawnieni do podejmowania za ich pomocą decyzji. Na taką organizację nie może wpłynąć żadna osoba z zewnątrz. Aby wycofać bądź przenieść środki, większość podmiotów DAO musi przegłosować to ustalenie. Nawet gdy w kodzie znajdzie się błąd, to od 51% głosujących zależy dalsze działanie.

Propozycje stanowią podstawowy sposób podejmowania decyzji w DAO. Często jednak zbyt duża ich ilość może powodować przeciążenie sieci. Aby zapobiegać spamowi, można wymagać w tym przypadku wpłat komercyjnych. Po złożeniu wniosku odbywa się głosowanie.

Czym było The DAO i dlaczego odniosło porażkę?

Na początku maja 2016 roku zespół Slock.It stworzył zdecentralizowaną autonomiczną organizację, którą nazwał… The DAO. Cóż, być może z samej intencji twórców tej cyfrowej firmy wynikało, że chcieli oni być rozpoznawalny. Tak więc, jeżeli jakiś interesariusz poszukuje informacji w Google o tym, czym tak właściwie jest DAO, prawdopodobnie natknie się również na artykuły związane z The DAO. 

Wróćmy jednak na tor główny. Otóż The DAO stało się jednym z najpopularniejszych przykładów zdecentralizowanej autonomicznej organizacji i to nie tylko ze względu na nazwę. Ale nie była to wyłącznie dobra sława. Zacznijmy od tego, iż na samym początku wydawać by się mogło, że The DAO odniosło niewiarygodny sukces. W niecały miesiąc udało mu się bowiem zebrać kwotę w wysokości 12,7 miliona Etherów, co stanowiło wówczas równowartość 150 milionów dolarów. Tak więc organizacja ta stała się największym crowdfunderem w historii.

Platforma The DAO pozwalała każdemu posiadaczowi wyemitowanych przez nią tokenów głosować na pomysły, a następnie otrzymywać nagrody, jeśli projekty przyniosły zyski. Na początku wyglądało to całkiem dobrze.

17 czerwca 2016 roku wszystko wywróciło się do góry nogami. Wtedy to bowiem jeden z hakerów znalazł lukę w kodzie, która pozwoliła mu na wyprowadzenie funduszy z The DAO. W wyniku tego ataku skradł on 3,6 miliona Etherów, czyli około 70 milionów dolarów na tamte czasy.

Co ciekawe osoba stojąca za tym wszystkim stwierdziła, że nie popełniła przestępstwa, ponieważ nie zrobiła nic, na co nie pozwoliłby sam kod. Atakujący po prostu poprosił inteligentną umowę DAO o wielokrotne zwrócenie Etherów, zanim mogła ona zaktualizować jego równowagę. Podczas opracowywania inteligentnej umowy programiści nie wzięli pod uwagę zarówno rekurencyjnego połączenia, jak i faktu, że najpierw wysyła ona środki w ETH, a następnie aktualizuje saldo tokena wewnętrznego. Nie będziemy jednak zagłębiać się w dalsze szczegóły.

Co w tej historii jest najważniejsze? Otóż zrozumienie faktu, że błąd nie pochodził z samego Ethereum, ale z aplikacji zbudowanej na tej sieci. Kod napisany dla The DAO miał bowiem wiele wad.

Zastanawiasz się pewnie, co stało się ze skradzionymi środkami? Czy społeczność mogła je odzyskać, jeżeli zachowanie użytkownika nie było niezgodne z prawem kodu? Otóż w tej sytuacji jedynym wyjściem był rozłam samego blockchaina Ethereum, czyli tak zwany hard fork. Sieć ta podzieliła się na dwie części: Ethereum (ETH) oraz Ethereum Classic (ETC). Tym samym zhakowane środki powróciły na konta pierwotnych właścicieli.

Incydent ten stanowił początek końca The DAO. Wielu użytkowników Ethereum zakwestionowało również rozłam sieci, twierdząc, iż narusza on podstawowe założenia, jakie niesie ze sobą technologia blockchain. W konsekwencji tych wszystkich negatywnych zdarzeń jeszcze w 2016 roku dwie giełdy kryptowalutowe: Poloniex i Kraken usunęły tokeny należące do The DAO ze swoich platform.

Jakby tego było mało w lipcu 2017 roku amerykańska Komisja Papierów Wartościowych i Giełd (SEC) wydała orzeczenie, w którym stwierdziła, że tokeny oferowane oraz sprzedawane przez The DAO, były papierami wartościowymi, a zatem podlegały federalnym przepisom. Tak więc ta cyfrowa organizacja powinna przestrzegać tych samych regułom, co ICO (Initial Coin Offering). Według SEC zarówno The DAO, jak i wszyscy jego inwestorzy złamali prawo.

Główne wnioski:

Choć projekt The DAO już nie istnieje, stanowi on nauczkę dla innych zdecentralizowanych autonomicznych organizacji. Pokazał on bowiem deweloperom, co powinni, a czego nie powinni robić. Po pierwsze w przypadku The DAO hak nie był związany z blockchainem Ethereum, zaś luką w kodzie. Gdyby został on napisany poprawnie, można było uniknąć włamania.  

Drugą ważną lekcją stało się opracowanie przez kolejne firmy sposobu, na obejście wytycznych przedstawionych przez SEC. Jednym z takich sposobów ominięcia prawa, jest skorzystanie z tak zwanej metody SAFT. Głosi ona, iż tokeny mające uzasadnioną wartość użytkową na platformie blockchain, naruszają elementy sprawy Howey, tym samym nie mogą być one notowane, jako papiery wartościowe, a co za tym idzie nie podlegają regulacji ze strony SEC. 

Przykłady innych DAO

Warto wiedzieć, że The DAO nie było jedyną zdecentralizowaną autonomiczną organizacją. Wśród tego typu firm znajdują się między innymi:

Dash – forma zdecentralizowanej autonomicznej organizacji prowadzona przez użytkowników zwanych masternoodami, czyli głównymi węzłami. Jest to również 21 krptowaluta pod względem kapitalizacji rynkowej. W przypadku Dash nagroda za każdy wydobyty blok dzielona jest pomiędzy górników a węzły. Jedną z głównych zalet tej kryptowaluty są przede wszystkim natychmiastowe transakcje, rozwiązanie to nosi nazwę InstantSend. Kolejną ciekawą rzeczą, którą oferuje Dash jest tak zwany PrivateSend, czyli usługa miksująca, zapewnia ona użytkownikom pełną anonimowość.

Augur – został on napisany w JavaScript oraz Serpent. Powstał zaś na bazie blockchaina Ethereum. Platforma ta zakłada, że większa ilość osób jest w stanie podjąć lepszą decyzję, niż mniejszość. Użytkownicy spekulują na temat wyników przyszłych wydarzeń, ci, którzy dobrze je obstawią, zostają wynagradzani. Token należący do Augur zajmuje obecnie 48 miejsce w rankingu CoinMarketCap.

Maker DAO – zdecentralizowana autonomiczna organizacja oparta na sieci Ethereum. Składa się on z dwóch części, zarządzającej – Maker oraz stablecoina – Dai. Ta pierwsza służy do głosowania w kwestiach mających związek z modelem biznesowym platformy.

Aragon – zdecentralizowana aplikacja, zbudowana na blockchainie Ethereum. Jest to projekt open source, który ma umożliwiać tworzenie zdecentralizowanych organizacji autonomicznych.

Wings – platforma, która pozwala użytkownikom na tworzenie DAO i zarządzanie nimi. Wykorzystuje ona opinię publiczną do rozwiązywania problemów startupów rozpoczynających swoją działalność. Wings korzysta także z połączenia standardowego zarządzania DAO oraz finansowania społecznościowego, by realizować obrany przez siebie cel.

1 Komentarze