Czy Algieria zaprzyjaźni się z Bitcoinem?

2 min czytania

Algieria przechodzi obecnie poważne zawirowania polityczne i gospodarcze. Kraj ten jest jednym z największych producentów ropy naftowej i gazu w Afryce Północnej. Konflikty wewnętrzne otwierają drogę opcji ponownego rozważenia stanowiska państwa wobec Bitcoina. W trudnych czasach algierskich przewrotów sprawdził się on całkiem nieźle jako realna alternatywa.

Nowa Arabska wiosna 

Algieria, oficjalnie Algierska Republika Ludowo-Demokratyczna, jest świadkiem konfliktów gospodarczych i politycznych. Kraj ten jest największy w Afryce i należy również do największych producentów ropy i gazu na świecie. Jednak w ciągu ostatnich kilku tygodni fale protestów i demonstracji próbowały zablokować ewentualny ponowny wybór obecnego prezydenta. Abdelaziz Bouteflika piastuje to stanowisko od 20 lat.  Bouteflika chciał ustąpić ze stanowiska po wyborach, zaplanowanych na 18 kwietnia, jednak nie zmniejszyło to fal demonstrantów.   Obecna sytuacja w Algierii boleśnie przypomina o tym, co wydarzyło się w sąsiedniej Tunezji, a także w Egipcie w 2011 roku. Wydarzenia te stały się znany jako „arabska wiosna”. W szczególności w Egipcie miliony protestujących z różnych warstw społecznych, a także społeczności religijne zażądały dymisji wieloletniego prezydenta Egiptu, Hosniego Mubaraka. Funkcję prezydenta pełnił od 1981 do 2011 roku - łącznie 30 lat.  Podobny schemat zauważyć można również w Algierii. Od wielu lat państwem steruje jeden prezydent, wspierany przez (rzekomo) skorumpowaną partię polityczną. W tym czasie kraj boryka się z trudnościami gospodarczymi. Niegospodarność rządu, klientelizm i paternalistyczne poglądy to główne problemy Algierii.  Kłopoty te nawiedziły północnoafrykańskie państwo pomimo ogromnych zysków z wydobycia ropy i gazu. Jego rezerwy to ponad 12,2 miliarda beczek ropy. Codziennie Algieria eksportuje 540 000 beczek, co stanowi około połowy dziennego wydobycia – 1,1 miliona beczek. 

Nadszedł czas rozważyć zniesienie zakazu Bitcoina 

Gdy sąsiednie Maroko zakazało Bitcoina, podobne kroki podjęła Algieria. Wprowadziła zakaz przeprowadzania transakcji oraz posiadania Bitcoinów w 2018 roku. Regulację tę przeprowadziła coroczna krajowa ustawa o finansach.   Jednak Bitcoin zdołał udowodnić, że jest realną alternatywą dla walut fiducjarnych w czasach niepokojów politycznych i gospodarczych.  Przykładem jest chociażby Iran. Niestabilność gospodarcza w kraju spowodowana sankcjami nałożonymi przez USA, doprowadziła do hiperinflacji waluty krajowej, rialu. Niektórzy obywatele szukają alternatywy, by mieć dostęp do globalnej gospodarki, jednocześnie zachowując obecny stan finansowy. Na szczęście Iran złagodził swoje stanowisko w sprawie Bitcoina na początku tego roku, jako że planuje rzekomo wprowadzenie na rynek własnej waluty cyfrowej.  Jednak najbardziej godnym uwagi przykładem jest Wenezuela. Dawniej najbogatszy kraj Ameryki Łacińskiej, dzisiaj Wenezuela przechodzi kryzys polityczny i gospodarczy oraz poważną hiperinflację. Osiągnęła ona oszałamiający poziom 2,3 miliona procent.  Kontrola kapitału i brak obcej waluty pozostawiły mieszkańców w trudnej sytuacji. Jedynym sposobem na zabezpieczenie majątku jest Bitcoin i inne kryptowaluty. Doprowadziło to do gwałtownego wzrostu aktywności na platformie typu P2P, LocalBitcoins  Wszystko to pokazuje, że Bitcoin jest czymś więcej niż tylko spekulacyjnym zasobem, przynajmniej dla ludzi w krajach niestabilnych politycznie i gospodarczo. Najwyższy czas, by rząd Algierii rozważył zniesienie zakazu Bitcoina i dał obywatelom swobodę wyboru używanej waluty. Krypto stanowią świetną alternatywę dla algierskiego dinara, którego wartość, w ciągu ostatnich 5 lat, spadła o 80% w stosunku do dolara amerykańskiego.    Co więcej, pomimo oficjalnego zakazu, platforma handlowa LocalBitcoins nadal działa w Algierii. Dowodzi to politycznej neutralności i zdecentralizowanej natury Bitcoina. 
1 Komentarze