Chiny nie zakażą miningu. Państwo Środka zdominuje rynek kryptowalut?

3 min czytania
Chiny-nie-zakaza-miningu-panstwo-srodka-zdoinuje-rynek-kryptowalut.png

Chociaż jeszcze sześć miesięcy temu Chińska Narodowa Komisja Rozwoju i Reform (NDRC) proponowała wprowadzenie zakazu wydobycia Bitcoinów na terenie swojego kraju, dziś dochodzą do nas wieści, że organ ten zupełnie zmienił swoje podejście oraz zamiary co do tej branży.

Spis treści:

  • Dobre wieści dla chińskich górników
  • Wielka rewolucja!
  • Kołowrotek został nakręcony

Dobre wieści dla chińskich górników

Czy to wszystko oznacza, że kopanie kryptowalut na terenie Chin nie zostanie zbanowane? Najwyraźniej tak! NDRC opublikowało bowiem nowy katalog dotyczący restrukturyzacji przemysłu. Ma on wejść w życie z początkiem 2020 roku. Co zatem uległo zmianie? Otóż w przedostatniej jego wersji, która miała zastąpić tą z 2011 roku, wydobycie Bitcoinów oraz innych kryptowalut znalazło się na liście branż, które należy wyeliminować. Adnotacja ta została jednak usunięta z finalnego egzemplarza. 

Pierwszy katalog reform dotyczących chińskiego przemysłu został opublikowany w 2005 roku. Grupuje on branże wedle trzech kategorii, na te, które należy rozwijać, ograniczyć oraz całkowicie zaniechać.

Wstępny projekt zaktualizowanego katalogu wydano w kwietniu tego roku. Wtedy to bowiem kopanie kryptowalut znalazło się w kategorii, która wskazuje na jego eliminację. Tym samym zlecenie to zostałoby skierowane w stronę samorządów, aby te zakazały wydobycia wirtualnych monet na terenie Chin. Po konsultacjach społecznych nastąpiła jednak rewizja planu tego projektu.

Podczas konferencji prasowej NDRC ujawniło również, że od czasu, gdy w kwietniu został wydany wstępny projekt katalogu, napłynęło do nich ponad 2 500 sugestii dotyczących różnorodnych kwestii. Organ ten oznajmił, że wiele z nich zostało wziętych pod uwagę przy tworzeniu aktualnej wersji dokumentu. Urzędnicy nie wydali jednak żadnego komentarza związanego ze zmianą nastawienia do wydobycia Bitcoinów.

Wielka rewolucja!

Najwyraźniej wszystko to ma związek z ukłonem tego kraju w stronę blockchaina. Zdaje się, iż po aprobacie wydanej przez prezydenta Chin – Xi Jinpinga, nastąpiła wielka rewolucja tego państwa w zakresie technologii. Prawdopodobnie kraj ten zmienił swoje nastawienie o 180 stopni, by zapewnić przyjazne środowisko dla własnej waluty cyfrowej, którą chce wyemitować.

Plusem dla tych wszystkich wydarzeń jest to, że Chiny ostro wzięły się do pracy w tym zakresie, tym samym dając dobry przykład innym państwom. Być może będzie to zdrowa rywalizacja, która popchnie wszystkich ku innowacji, jednak z drugiej strony taki pieniądz w rękach rządów nie będzie wcale oznaczał wolności. Nad tym należałoby się również zastanowić…

Kołowrotek został nakręcony

Wracając do tematu rywalizacji, zauważmy, jak często na przełomie ostatnich tygodni zdarzyło nam się słyszeć o tym, iż kraje przyglądają się bądź rozważają emisję własnej waluty cyfrowej. Dla przykładu pod koniec października informowaliśmy o tym, że Bahamy chcą położyć kres uzależnieniu od gotówki, emitując własny cyfrowy pieniądz. Prace nad projektem o nazwie Piaskowy Dolar trwają już od jakiegoś czasu. Testy pilotażowe mają zaś zostać przeprowadzone jeszcze w tym roku. 

Kilka dni temu także Stowarzyszenie Niemieckich banków opowiedziało się za stworzeniem cyfrowego euro. Teraz również w projekcie dokumentu wydanego przez Unię Europejską pojawiła się sugestia odnośnie do emisji takiej waluty.

Czy wszystko to zmierza w dobrą stronę? Podzielcie się spostrzeżeniami w komentarzach!

Komentarze