Bitcoin halving – dlaczego warto kupić BTC wcześniej?

2 min czytania
Bitcoin-halving-dlaczego-warto-kupic-btc-juz-teraz

Czy kiedykolwiek zastanawiałeś się, dlaczego trzymanie oszczędności w walucie fiducjarnej sprawia, że stajesz się coraz biedniejszy? O tym, czym jest dewaluacja i dlaczego warto szukać nowych alternatyw na pomnażania własnego kapitału, na kanale VETO opowiedział Lech Wilczyński.

Bitcoin – dlaczego lepiej kupić go prędzej, niż później?

Zacznijmy od tego, że górnik kryptowalutowy (osoba wydobywająca cyfrowe monety za pośrednictwem koparek kryptowalutowych) dostaje pewne wynagrodzenie za wykonaną pracę. Obecnie za każdy wykopany blok Bitcoina można otrzymać 12,5 BTC. Za niecałe dziewięć miesięcy nagroda ta ulegnie zmianie w wyniku tzw. halvingu. Oznacza to, że stanie się ona o połowę mniejsza. Tym samym zmniejszy się podaż na rynku, nowo wykopanych Bitcoinów będzie więc coraz mniej. Zdaniem Lecha Wilczyńskiego warto nabyć choć trochę BTC wcześniej. Oczywiście nie oznacza to, iż kryptowaluta ta przyniesie niewyobrażalny zwrot z inwestycji w ciągu miesiąca czy roku. Myślenie tego typu kategoriami jest błędne. Warto jednak przeanalizować to, co się działo z ceną Bitcoina na przestrzeni minionych lat.

„Tu i teraz” – główny błąd ludzki

Wiele osób pragnie pomnożyć swój kapitał w ciągu jednego dnia, czy roku. Dlatego też wpada w sidła piramid finansowych, które oferują szybki i duży zwrot z inwestycji w krótkim czasie. Ponadto ludzie Ci nie mają tak naprawdę wolnych środków na oszczędzanie, a mimo to wkładają swoje ciężko zarobione pieniądze w „scamerskie biznesy”. Osoby te dają ponieść się myślom, że pomoże im to wyrwać się ze zwykłej szarej rzeczywistości, jaka ich otacza. Później zaś przychodzi zawód i lament, bo zainwestowanych środków nie da się już odzyskać... Warto więc na samym początku zrozumieć, że pieniądze same się nie pomnażają. Należy pamiętać również o tym, że żywotność piramid finansowych zwykle jest krótka i z góry skazana na niepowodzenie. Schemat pozostaje ten sam, niezależnie od tego, jakie cuda ktoś nam oferuje.

Tego typu inwestycje obarczone są o wiele większym ryzykiem niż zakup i przechowywanie Bitcoina we własnym portfelu kryptowalutowym.

Waluty fiducjarne równie niestabilne, jak BTC?

Dość kuriozalne jest to, że Bitcoina uważa się za niestabilny pieniądz, podczas gdy tradycyjne waluty mogą stracić na wartości nawet 15%. W efekcie, gdy dochodzi do dewaluacji – osłabienia kursu waluty narodowej wobec innych walut przez rząd bądź banki centralne, ludzie wierzący w potęgę pieniądza fiducjarnego, zwykle nie uciekają w BTC. W rzeczywistości jest tak, że każdy kraj dąży do tego, by wymusić na swoich obywatelach użytkowanie lokalnej waluty, która po jakimś czasie ulega dewaluacji, żeby móc finansować swój dług publiczny bądź inne wydatki...

Obligacje i ujemna rentowność – początek katastrofy?

Coraz więcej banków centralnych decyduje się na ustawienie ujemnych stup procentowych. Zdaniem Lecha Wilczyńskiego w praktyce również przekłada się to na obligacje, które oferują ujemny zwrot z kapitału. Jest to dość absurdalna sytuacja, ponieważ są one traktowane, jako bezpieczna lokata. To zaś może wpływać na pozostałą część rynku. 

Zapraszamy do zapoznania się z całym materiałem dostępnym na kanale  VETO!

Zastrzeżenie: Artykuł oraz przedstawiony w nim materiał wideo nie stanowią porady inwestycyjnej!

Komentarze