Bank centralny Meksyku szkodzi gospodarce kraju przez swój atak na kryptowaluty

1 min czytania

Bank centralny Meksyku opublikował swoje wytyczne dot. regulacji rynku kryptowalut.

Swoim okólnikiem bank wywołał masę krytycznych komentarzy. Sebastian Acosta Checa, dyrektor generalny lokalnej giełdy kryptograficznej Isbit, mówi, że instytucja niepotrzebnie straszy inwestorów. Uważa, że "w pewnym sensie [okólnik Banxico] uniemożliwia instytucjom oferowanie wirtualnych aktywów konsumentom końcowym”.
To jest katastrofa. Ludzie w Banxico naprawdę pokazali swoją ignorancję na temat, który próbują uregulować.
-powiedział.

A miało być tak pięknie

Kongres Meksyku uchwalił ustawę regulującą rynek firm fintech w marcu zeszłego roku, tym samym oddając Banxico władzę nad rynkiem kryptowalut. Szybko pojawiły się nadzieję, że bank stworzy dla nowego rynku przyjazne regulacje. Jednakże, gdy Banxico opublikował w końcu okólnik, „zasadniczo zastrzegł, że nie zezwoli na żadną kryptowalutę oferowaną przez regulowane firmy finansowe”, powiedział niedawno news.Bitcoin.com Tomas Alvarez, dyrektor generalny lokalnej giełdy kryptograficznej Volabit. Dodaje, że cała sytuacja jest żywcem wyjęta z książki "Paragraf 44". Prawo wymaga, aby giełdy kryptograficzne stały się regulowanymi instytucjami finansowymi. „Jednak po uzyskaniu tej licencji nie miałbyś upoważnienia do wymieniania żadnych kryptowalut, co uniemożliwiłoby prowadzenie wymiany w Meksyku z obowiązującym prawem fintech”, zauważył.

Bank szkodzi krajowi

Dyrektor generalny Isbit uważa, że ​​nowe zasady dotyczące kryptowalut negatywnie wpłyną na gospodarkę kraju. Wyjaśnił, że „Meksyk jest punktem końcowym największego korytarza przekazów pieniężnych na świecie, szóstym najczęściej odwiedzanym krajem przez turystów i [jest] krajem o największej liczbie umów o wolnym handlu”. Kraj „ma wiele do zyskania dzięki przemysłowemu zastosowaniu zasobów wirtualnych (activos virtuales), aby ułatwić wolny handel, turystykę i włączenie finansowe” - wyjaśnia Acosta Checa i dodaje, że działania banku szkodzą Meksykowi.
Komentarze